⏱️ 4 min.

Stellantis inwestuje 13 mld dolarów w USA. Nowy silnik, nowe SUV-y i tysiące miejsc pracy

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

15-10-2025 07:10

Stellantis nie zwalnia tempa – koncern ogłosił właśnie gigantyczny plan inwestycyjny o wartości 13 miliardów dolarów (czyli ponad 48 miliardów złotych) w swoje zakłady produkcyjne w Stanach Zjednoczonych. W ciągu najbliższych czterech lat te środki mają napędzić rozwój nowych modeli, nowoczesnych napędów i stworzyć tysiące miejsc pracy. Co ciekawe, wśród nowości znajdzie się zupełnie nowy czterocylindrowy silnik, który zastąpi kultowy Pentastar V6.

Nowa generacja silników GME-T4 EVO – mniejszy, ale wydajniejszy

Jednym z kluczowych elementów planu jest nowy silnik czterocylindrowy o nazwie Hurricane T4 EVO, rozwinięcie dotychczasowej rodziny Global Medium Engine (GME) wywodzącej się jeszcze z czasów Fiat Chrysler Automobiles. Według zapowiedzi ma on z czasem zastąpić jednostkę Pentastar 3.6 V6 w wielu modelach koncernu – od Jeepa Grand Cherokee, przez Chryslera Pacificę, aż po pick-upa Ram 1500. Nowa jednostka ma generować co najmniej 300 KM i 407 Nm momentu obrotowego, oferując lepsze osiągi i niższe spalanie niż dotychczasowe V6. Co więcej, silnik będzie montowany w amerykańskim zakładzie Stellantisa w Kokomo w stanie Indiana, gdzie firma zainwestuje dodatkowe 100 milionów dolarów i utworzy 100 nowych miejsc pracy. Jak podkreśliło przedsiębiorstwo Stellantis:

Nowy Hurricane T4 EVO to fundament naszej przyszłości – zapewni większą moc, niższe emisje i umożliwi płynne przejście do bardziej zelektryfikowanej gamy pojazdów.

Od Włoch po Indianę – globalna ewolucja jednostki

Poprzednia generacja silników GME była produkowana wyłącznie we Włoszech do 2022 r. Dopiero później Stellantis uruchomił drugą linię w Kokomo, aby sprostać rosnącemu popytowi w Ameryce Północnej. Obecnie silnik ten napędza m.in. Alfę Romeo Giulię oraz Jeepa Wranglera 4xe. Teraz w jej ślady pójdzie zmodernizowana wersja EVO, która ma stać się podstawą wielu przyszłych modeli zarówno marek amerykańskich, jak i europejskich.

Powrót fabryki w Belvidere – nowe życie po zamknięciu

Po zamknięciu zakładu w Belvidere (Illinois) w 2023 r. wydawało się, że fabryka nie doczeka się reaktywacji. Tymczasem Stellantis zmienił plany i zainwestuje 600 milionów dolarów w jej rewitalizację. Z taśm zakładu ponownie będą zjeżdżać samochody – nowy Jeep Cherokee oraz „amerykanizowana” wersja Jeepa Compassa. Oba modele są planowane na rok modelowy 2026, jednak produkcja ruszy prawdopodobnie dopiero w 2027 roku. W ramach przygotowań do ponownego uruchomienia fabryki Stellantis utworzy około 3 300 nowych miejsc pracy w Illinois.

Ram średniej wielkości przenosi się do Ohio

Początkowo zakładano, że nowy Ram klasy średniej będzie wytwarzany właśnie w Belvidere, ale ostatecznie decyzję zmieniono. Produkcja pick-upa zostanie przeniesiona do fabryki w Toledo (Ohio), gdzie obecnie powstają Jeep Wrangler i Gladiator. Na ten cel przeznaczono 400 milionów dolarów inwestycji, a fabryka zyska 900 nowych etatów. Premiera pick-upa przewidziana jest na 2028 rok. Stellantis zapewnił, że nowy model wypełni lukę między małym Ramem Rampage a pełnowymiarowym Ramem 1500.

Michigan – kolebka nowych SUV-ów

Stellantis potwierdził także, że w Detroit Assembly Complex powstanie kolejna generacja Dodge’a Durango, który ma dzielić platformę z Jeepem Grand Cherokee. W projekt ma zostać zainwestowane 130 milionów dolarów. Równolegle na zakłady Warren Truck Plant – gdzie obecnie produkowane są Ram 1500 oraz Jeep Wagoneer i Grand Wagoneer – zostanie przeznaczone kolejne 100 milionów dolarów. Celem jest przygotowanie linii do nowego pełnowymiarowego SUV-a z napędem typu REEV (Range Extended Electric Vehicle). Wszystko wskazuje na to, że chodzi o model Grand Wagoneer REEV, czyli SUV-a o mocy 647 KM, wykorzystującego ten sam szeregowy układ hybrydowy co Ram 1500 REV.

13 miliardów dolarów na przyszłość amerykańskiego przemysłu

Pozostała część gigantycznego budżetu trafi na badania i rozwój (R&D). Stellantis chce dzięki temu lepiej analizować amerykańskie preferencje rynkowe, optymalizować ofertę i skrócić czas wdrażania nowych modeli. W trzecim kwartale 2025 roku koncern odnotował wzrost sprzedaży po kilku miesiącach stagnacji, co ma potwierdzać, że obrana strategia zaczyna przynosić efekty. Ekspert branżowy Brett T. Evans podsumował:

Inwestycje w amerykańskie zakłady to nie tylko ruch gospodarczy – to sygnał, że Stellantis na poważnie traktuje lokalny rynek i zamierza wzmocnić swoje marki od wewnątrz.

Dzięki temu planowi amerykańskie fabryki w Illinois, Indianie, Ohio i Michigan zyskają nowe życie, a amerykańska część koncernu Stellantis ponownie stanie się jednym z filarów globalnej produkcji grupy.

Po zamknięciu zakładu w Belvidere (Illinois) w 2023 r.roku wydawało się, że fabryka nie doczeka się reaktywacji.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Redaktor
Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.

© 2026 MotoGuru.pl