⏱️ 4 min.

Stellantis celuje w segment miejskich crossoverów. Leapmotor A10 szykuje atak na Europę

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

18-11-2025 18:11
Leapmotor A10

Chińska ofensywa Stellantisa w Europie właśnie nabrała realnych kształtów. Najnowszy Leapmotor A10, świeżo pokazany na pierwszych oficjalnych zdjęciach, jest dokładnie tym, czego brakowało koncernowi w jednym z najbardziej zatłoczonych segmentów rynku – małych elektrycznych SUV-ów. Premiera nowego modelu uterenowionego Leapmotora nastąpi 21 listopada podczas salonu w Kantonie, ale zdjęcia tego samochodu już trafiły do sieci. Nowe A10 jest pozycjonowane poniżej większego B10, wpisując się w strategię stopniowego zagęszczania oferty elektryków. Co ciekawe, producent zapowiedział równoległe wprowadzenie spokrewnionego hatchbacka, prawdopodobnie oznaczonego jako A05 – ruch, który nie pozostawi wątpliwości, że Stellantis zamierza pokryć europejski segment B od A do Z.

Leapmotor A10

Stylistyka: miękkie linie, europejski sznyt i odrobina Citroena

Nadwozie A10 wykorzystuje charakterystyczne dla Leapmotora podejście do projektowania, czyli gładkie powierzchnie i zaokrągloną bryłę. Auto wyróżnia się przeszkloną kabiną o formie przypominającej modele Citroena, ciemnymi kloszami reflektorów LED i dyskretnymi plastikowymi nakładkami mającymi podkreślać jego uterenowiony charakter.

Pokazane wersje kolorystyczne – Seaweed Green oraz Acorn Brown – pozwoliły lepiej ocenić proporcje nadwozia, choć producent nie zdradził jeszcze dokładnych wymiarów. Według zapowiedzi auto powinno mierzyć ok. 4200–4300 mm długości, czyli wpisywać się idealnie w segment miejskich SUV-ów. Widoczny na dachu moduł Lidar oraz rozmieszczone po bokach czujniki potwierdzają, że A10 będzie wyposażony w pełen pakiet zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy. To ruch odważny, ale logiczny – w segmencie, w którym każdy walczy ceną, technologia staje się głównym wyróżnikiem.

Wnętrze i technika: minimalizm, duży ekran i obietnica dobrego zasięgu

Kabina ma podążać za filozofią marki: duży ekran multimediów, uproszczony kokpit i pięć pełnowymiarowych miejsc. Elektryczna platforma ma zapewniać wydajne wykorzystanie przestrzeni, co w miejskich SUV-ach jest sporą przewagą konkurencyjną. Jak podało Leapmotor w zapowiedzi modelu, A10 zostało określone jako pojazd „smart, premium, long-range”. Firma podkreśliła, że:

A10 ma zaoferować połączenie nowoczesnych systemów, minimalistycznego wystroju i konkurencyjnego zasięgu.

Brakuje jeszcze szczegółowej specyfikacji, lecz najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest zastosowanie pojedynczego silnika elektrycznego i parametrów zbliżonych do innych małych EV klasy B – czyli zasięg realny ok. 300–400 km w cyklu mieszanym, w zależności od wersji akumulatora. Producent zapowiedział również europejką premierę powiązanego modelu A05 w 2026 roku, co rozszerzy gamę obok oferowanych już na Starym Kontynencie T03, B05, B10 oraz C10. W Chinach oferta jest znacznie szersza i obejmuje także sedany B01 i C01 oraz SUV-y C11, C16 i D19.

Leapmotor A10

Konkurenci: BYD, Renault, Kia, Stellantis… i cała reszta

A10 zostało przygotowany jako odpowiedź na BYD-a Atto 2. To auto kosztuje w Chinach od 96 800 do 119 800 juanów, czyli od ok. 49 600 do 61 300 zł (przeliczenie wg kursu 0,5120). To pułap cenowy, który w Europie wydaje się nierealny, ale agresywne wejścia chińskich marek regularnie przesuwają granice. Na Starym Kontynencie A10 wpadnie prosto do jednego z najbardziej zapchanych segmentów. Na liście rywali znajdują się m.in.:

A10 będzie więc musiał walczyć nie tylko parametrami, ale też marką i siecią sprzedaży – i w tym momencie do gry wchodzi Stellantis, który w Europie otwiera Leapmotorowi drzwi szerzej niż którakolwiek chińska marka mogłaby zrobić samodzielnie.

Wyniki sprzedaży: Leapmotor rozpędził się na dobre

Między styczniem a wrześniem 2025 roku Leapmotor dostarczył 395 516 pojazdów, co oznacza wzrost o 129% rok do roku. Firma przekroczyła tym samym granicę miliona sprzedanych aut w swojej historii. Październik 2025 roku utrzymał trend wzrostowy – 70 289 sprzedanych egzemplarzy oznaczało już szósty z rzędu rekordowy miesiąc.

Jeżeli A10 powtórzy sukces poprzedników, Stellantis może zyskać broń, która skutecznie namiesza w europejskim segmencie B-SUV-ów. A patrząc na agresywne tempo wprowadzania nowych modeli – trudno nie odnieść wrażenia, że to dopiero początek większej układanki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.