Kryzys w Argentynie: Stellantis zatrzymuje produkcję w El Palomar

Stellantis czasowo wstrzymuje produkcję w argentyńskim zakładzie El Palomar do początku marca. W okresie przerwy pracownicy mają otrzymywać 70% wynagrodzenia. Decyzja dotyczy fabryki, w której powstają samochody marek Peugeot i Citroën.
Zakład El Palomar leży w aglomeracji Buenos Aires i należy do kluczowych punktów produkcyjnych koncernu w Argentynie. To tam montowane są popularne modele osobowe i dostawcze. Skala operacji sprawia, że każda przerwa odbija się na całym łańcuchu dostaw.
Jakie modele powstają w El Palomar
W fabryce produkowane są zarówno auta osobowe, jak i dostawcze. W praktyce oznacza to, że przestój dotyka kilku istotnych pozycji w ofercie lokalnej.
- Peugeot 208
- Peugeot 2008
- Peugeot Partner (dostawczy)
- Citroën Berlingo (dostawczy)
Drugi filar produkcji Stellantis w Argentynie
Stellantis ma w kraju także drugą fabrykę, działającą w prowincji Córdoba. Ten zakład produkuje samochody marek Fiat oraz Ram. Dzięki temu produkcja w Argentynie nie opiera się wyłącznie na jednym miejscu.
Oficjalny powód i twarde dane z rynku
Koncern tłumaczy przerwę koniecznością dostosowania poziomu produkcji do aktualnych warunków rynkowych. Dane branżowe pokazują, że w styczniu produkcja spadła o ponad 20% względem grudnia oraz o 30% względem stycznia 2025 roku. To najsłabszy początek roku od 2020 r., a sektor notuje siedem kolejnych miesięcy spadków.
To nie pierwszy przestój w ostatnich miesiącach
W grudniu praca zakładu również została wstrzymana, a cała załoga skorzystała z mechanizmu wcześniejszego wysłania na urlopy. Takie rozwiązania występują w branży, ale zwykle trwają krócej. Obecna przerwa ma potrwać do początku marca.
Co Stellantis deklaruje na temat przyszłości zakładu
Koncern zapewnia, że decyzja nie oznacza likwidacji fabryki ani zmian w długoterminowych planach inwestycyjnych w Argentynie. Jednocześnie skala spadków pokazuje, że lokalny rynek przechodzi poważne turbulencje. Dla marek takich jak Peugeot i Citroën najbliższe miesiące będą testem odporności na wahania popytu.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



