⏱️ 3 min.

Hyundai w ogniu strajków – pracownicy żądają wyższych płac i krótszego tygodnia pracy

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

04-09-2025 11:09
Hyundai w ogniu strajków – pracownicy żądają wyższych płac i krótszego tygodnia pracy

Hyundai znalazł się w centrum burzy – związki zawodowe w Korei Południowej ogłosiły strajki, które mogą sparaliżować produkcję wielu kluczowych modeli marki oraz luksusowego Genesisa. Protestujący domagają się wyższych zarobków, krótszego tygodnia pracy i podniesienia wieku emerytalnego, a wszystko to w momencie, gdy producent chwalił się rekordową sprzedażą w USA.

Strajki obejmą największe fabryki

Według Reutersa, strajki odbyły się w zakładach w Asan, Jeonju i Ulsan. Zagrożona była produkcja takich modeli jak Hyundai Kona, Tucson, Santa Fe, Palisade, Sonata i Grandeur. Do tego dochodził luksusowy oddział Genesisa – G70, G80, G90 oraz SUV-y GV60, GV70 i GV80. Choć lista aut jest długa, skala protestów początkowo nie wyglądała dramatycznie. Strajki w środę i czwartek trwały tylko po dwie godziny, a w piątek zostały wydłużone do czterech. Nawet krótkie przestoje w tak dużych fabrykach mogą jednak odbić się na harmonogramie dostaw.

Czego chcą pracownicy?

Związkowcy domagają się m.in.

  • przejścia na tydzień pracy w wymiarze 4,5 dnia,
  • podniesienia wieku emerytalnego z 60 do 64 lat,
  • podwyżki wynagrodzeń o 141 300 wonów miesięcznie (około 370 zł),
  • wypłaty premii w wysokości 30% zysku netto z poprzedniego roku.

Jak podało Dow Jones Newswire, aż 86% pracowników opowiedziało się za strajkiem, mimo że firma wcześniej złożyła propozycję podwyżek i dodatkowych premii.

Rekordy sprzedaży a napięcia w kraju

Ironią losu pozostaje fakt, że zaledwie kilka dni wcześniej Hyundai chwalił się rekordową sprzedażą w Stanach Zjednoczonych. Tam firma zarobiła na SUV-ach i elektrykach, podczas gdy w ojczyźnie musiała zmierzyć się z niezadowoleniem własnej załogi.  W opinii ekspertów, sytuacja nie zwiastuje jeszcze pełnoskalowego konfliktu. Reuters przypomniał, że ostatni poważny, długotrwały strajk w Hyundaiu z powodu wynagrodzeń miał miejsce niemal dekadę temu. Obecny protest może więc być bardziej sygnałem ostrzegawczym niż faktycznym ciosem w globalną produkcję.

Co dalej?

Nie wiadomo, czy związki zawodowe zdecydują się na eskalację i pełnoprawny strajk.  A to oznacza, że los tysięcy egzemplarzy modeli Kona, Tucson czy luksusowych Genesisów może zależeć od wyniku rozmów przy stole negocjacyjnym.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl