Subaru Brat Gymkhana: szalony karbonowy potwór, którego Australia się nie spodziewała

Travis Pastrana wrócił do Gymkhany z przytupem, a dokładniej – z rykiem turbodoładowanego Subaru Brat, wyglądającego jak skrzyżowanie rajdówki z kreskówkową wizją nieśmiertelnego Kena Blocka. Maszynę zbudowaną przez Vermont SportsCar obłożono włóknem węglowym, doprawiono aktywną aerodynamiką i ustawiono w roli najbardziej nieokiełznanego bohatera serii od lat. A wszystko to w scenerii Australii, która dawno temu odrzuciła Gymkhanę, by dziś przyjąć ją z otwartymi ramionami – i z chmurą piachu unoszącą się nad pustkowiem.
Kilka lat temu planowano nakręcić Gymkhanę 9 na australijskich drogach, ale lokalna policja skutecznie to zablokowała. Czas zrobił swoje – obecne władze przyjęły ekipę Hoonigana znacznie łagodniej, a Aussie Shred stało się pełnoprawnym powrotem serii do atmosfery nieokiełznanej zabawy. Teaser ujawnił ujęcia z kopalni, pustynnych przestrzeni oraz z kultowej góry Mount Panorama podczas Bathurst 1000, gdzie Pastrana pokazał, że jazda bokami to jego domena.
Pastrana ostatni raz pojawił się w Gymkhanie w 2022 roku, prowadząc radykalne Subaru GL Wagon. Teraz wrócił za kierownicą czegoś jeszcze bardziej absurdalnego – Brata zaprojektowanego w sposób absolutnie bezkompromisowy. Subaru wykorzystało w tym projekcie pełnię możliwości, nawet nie zastanawiając się ani przez chwilę nad kwestiami dopuszczenia pojazdu do ruchu drogowego.
Co kryje się pod maską?
Nowy Brat korzysta z 2-litrowego turbodoładowanego silnika o mocy 670 KM i momencie 922 Nm. Jednostka kręci się aż do 9 500 obr./min, nadając jej charakter bliższy sportom motorowym niż klasycznym rajdówkom. Brat ryczy w sposób, który wyróżnia go nawet na tle wcześniejszych maszyn Gymkhany – a to już naprawdę coś.
Eksperci z Vermont SportsCar przygotowali także rozbudowaną aktywną aerodynamikę. Na przednich nadkolach umieszczono ogromne wyloty powietrza, działające podczas skoków jak skrzela drapieżnika szykującego się do ataku. Nadwozie wykonano z lekkiego włókna węglowego, a projektant Khyzyl Saleem podkreślił, że retro-inspirowana grafika miała przywoływać historię modelu Brat, choć całość wygląda raczej jak futurystyczna zabawka dla kogoś, kto nie uznaje granic.
Jak zauważył projektant, zależało mu na stworzeniu sylwetki łączącej ducha oryginalnego Brata z ekstremalną, wizualną przesadą charakterystyczną dla świata Hoonigana.
Australia była idealną sceną
Po latach sporów, zakazów i niewykorzystanych pomysłów Gymkhana w końcu trafiła na Antypody. Krajobrazy Australii – od kopalnianych tuneli, przez pomarańczowe wydmy, po asfalt Mount Panoramy – nadały produkcji energię, jakiej seria dawno nie miała. Pastrana, znany z tego, że nawet spacer potrafi zamienić w przygodę, za kierownicą Subaru Brat wyglądał jak człowiek, który wciąż pamięta każdą lekcję wyniesioną z jazdy u boku Blocka.
Szczegóły techniczne, które robią różnicę
- silnik: 670 KM, odcięcie przy 9 500 obr./min
- moment obrotowy: 922 Nm
- karbonowe nadwozie zaprojektowane przez Khyzyla Saleema
- aktywna aerodynamika działająca przy skokach i dużych prędkościach
- retro-malowanie łączące klimat Brata z agresją współczesnych rajdówek
Jak powiedział Travis Pastrana, finałowym celem było stworzenie maszyny, której nawet Ken Block nie potrafiłby odmówić jazdy na torze. Pojazd powstał po to, by wywoływać emocje – przede wszystkim te, których nie da się legalnie przeżyć na publicznych drogach
Subaru Brat w specyfikacji Gymkhana to projekt jednorazowy – zbyt brutalny na świat homologacji, ale idealny dla filmu, który ma rozpalać wyobraźnię. I robi to koncertowo.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Defender za 393 tys. dolarów, ale bez V8. Arvon pokazuje, jak daleko da się przesunąć granicę

Bugatti wskrzesiło Veyrona w ramach programu Solitaire. W16 na sterydach rozwija 1600 KM

Toyota szykuje nowe MR2. Silnik ma już gotowy, a reszta to… kilka lat cierpliwości

Volvo „przeszczepia mózg” 2,5 mln aut. Bez wizyty w serwisie









