Leapmotor International wzmacnia współpracę z grupą Grimaldi, ponieważ europejska ekspansja tej chińskiej marki wymaga już nie tylko salonów, ale także regularnego strumienia samochodów z Chin. W ciągu ostatnich 18 miesięcy dzięki tej logistyce do Europy trafiło prawie 100 000 aut tej marki.
Leapmotor, działający w Europie przez spółkę joint venture ze Stellantisem, spina produkcję w Chinach z możliwościami terminali i transportu morskiego. To oznacza, że ekspansja tej marki nie opiera się wyłącznie na komunikatach o nowych rynkach.
Europejska ofensywa zaczyna się w portach
W pierwszym kwartale 2026 roku do samego rynku włoskiego trafiło 20 000 samochodów Leapmotora. To pokazuje, że ten kraj jest jednym z ważniejszych punktów wejścia dla marki, ale nie jedynym elementem układanki.
W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2026 roku wykonano 15 rejsów do Europy. Statki zawijały do ośmiu portów: Antwerpii, Portbury, Walencji, Vigo, Setúbalu, Livorno, Civitavecchii i Gioia Tauro. Przy pojedynczych zawinięciach notowano szczyty przekraczające 5400 samochodów.
Leapmotor korzysta z pływających parkingów na ponad 9000 aut
Do obsługi transportu wykorzystywane są nowoczesne jednostki typu Pure Car & Truck Carrier. Wśród nich znajdują się Grande Svezia, Grande Michigan, Grande Istanbul i Grande Tianjin. Każda z tych jednostek ma pojemność przekraczającą 9000 CEU, czyli samochodowych jednostek.
Grupa Grimaldi rozwija tę flotę w ramach większego programu inwestycyjnego. Plan obejmuje budowę 17 nowych statków. Dla Leapmotora to nie jest detal techniczny, tylko warunek utrzymania rytmu dostaw, jeśli sprzedaż w Europie ma rosnąć bez logistycznej czkawki.
Samochód elektryczny po zejściu ze statku nadal wymaga obsługi
Transport aut z Chin do Europy nie kończy się na rozładunku. Platforma logistyczna Grimaldi obejmuje także inwestycje w infrastrukturę portową, która ma obsługiwać pojazdy po przybyciu. W przypadku samochodów elektrycznych ważna jest również gotowość do przygotowania aut, obsługi technicznej i ładowania akumulatorów.
To szczególnie istotne przy markach budujących europejską obecność od podstaw. Auto może być konkurencyjne cenowo i technologicznie, ale bez sprawnego zaplecza logistycznego szybko zamienia się w obietnicę z długim terminem odbioru. A klient zwykle nie kupuje Excela z planem dostaw, tylko samochód.
Produkcja w Chinach jest planowana pod przepustowość morza
Leapmotor koordynuje produkcję w Chinach z dostępnością transportu morskiego i terminali. Oznacza to, że harmonogram wytwarzania samochodów ma uwzględniać realne możliwości przewozu oraz obsługi aut po stronie europejskiej. To mniej efektowny temat niż osiągi czy ekrany w kabinie, ale biznesowo może być równie ważny.
Alessandro Furnò, wiceprezes Global Supply Chain & Purchasing w Leapmotor International, łączy tę współpracę z tempem rozwoju marki w Europie. Według niego logistyka musi rozwijać się tak szybko jak technologia firmy. W praktyce chodzi o to, by rosnąca sprzedaż nie utknęła między fabryką, statkiem i portowym placem.
Stellantis i Leapmotor potrzebują skali
Współpraca Leapmotor International z Grimaldi pokazuje, że chińska ekspansja w Europie coraz bardziej przypomina operację przemysłowo-logistyczną, a nie tylko wejście kolejnej marki do salonów. Prawie 100 000 dostarczonych samochodów w 18 miesięcy to już skala, której nie da się obsłużyć improwizacją.
Dla Stellantisa partnerstwo z Leapmotorem ma sens tylko wtedy, gdy samochody faktycznie trafiają na rynki w przewidywalnym tempie. Dla Leapmotor Europa jest z kolei sprawdzianem nie tylko produktu, lecz także całego łańcucha dostaw. I właśnie dlatego w tej historii statek jest równie ważny jak sam samochód.







