Tak się kończy kozaczenie 680-konnym Porsche

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Na prostej drodze rozpędził elektrycznego Porsche Taycana Turbo od 0 do ponad 188 km/h, ale nie wyhamował przed rondem. Zobacz, jak się może skończyć nadmierna ekscytacja potężnym przyspieszeniem!

Jazda sportowym samochodem elektrycznym jest jak delektowanie się ulubionym jedzeniem. Dostarcza mnóstwa rozkoszy, satysfakcji i zadowolenia, ale… szybko się kończy. Zupełnie jak prąd w mocnym elektryku, który od zerowych obrotów oferuje ogromny moment obrotowy i po każdym muśnięciu gazu wyrywa do przodu, niczym wystraszony kot.

Porsche Taycan Turbo, czyli druga najmocniejsza wersja pierwszego samochodu elektrycznego tej niemieckiej marki, wytwarza maksymalnie 680 KM i 850 Nm, co pozwala na rozpędzenie się od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,2 s! Ale przyspieszenia nie słabną także powyżej 100 km/h, w rezultacie czego 200 km/h na prędkościomierzu pojawia się już po upływie 10,4 s od startu (według pomiarów tygodnika Motor).

Zresztą spójrzcie na cyfrowy prędkościomierz na poniższym filmiku i tempo, w jakim zwiększają się na nim liczby. Towarzyszy temu ekscytacja prowadzącego, wyrażane przez głośne wycie. Ale radość z jazdy zakłóca zbyt szybko… pojawiające się rondo.

Zresztą zobaczcie sami.

O autorze

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od ponad 10 lat zajmuję się diagnostyką i naprawą jednostek napędowych. Posiadam wykształcenie techniczne oraz wieloletnie doświadczenie warsztatowe. Od 2021 roku jako autor i redaktor MotoGuru.pl opublikowałem ponad 500 artykułów, często przekładając praktyczną wiedzę z podnośnika na przystępny język dla kierowców i majsterkowiczów.

© 2026 MotoGuru.pl