Tesla Cybercab z rekordowo niskim zużyciem energii. Musk chwali się rekordem

Pawel Trafny
Paweł Trafny

Tesla Cybercab została certyfikowana ze zużyciem energii na poziomie 10,2 kWh/100 km. To wynik, który stawia ją przed najoszczędniejszymi seryjnymi modelami, według restrykcyjnej amerykańskiej procedury EPA. Rekord jest imponujący, ale wynika z bardzo konkretnego pomysłu na auto: to dwumiejscowe robo-taxi a nie klasyczny samochód rodzinny.

Najważniejsze w Cybercabie nie jest więc to, że wygląda inaczej niż typowa Tesla. Kluczowe jest to, że cały projekt podporządkowano jednemu celowi: jak najniższemu kosztowi przejechanego kilometra.

Elon Musk już wcześniej mówił o poziomie 0,20 dolarów za milę, czyli po przeliczeniu około 0,45 zł/km.

10,2 kWh/100 km to wynik poniżej obecnych liderów

Wiceprezes Tesli ds. inżynierii pojazdów, Lars Moravy, ujawnił certyfikowaną wartość 165 Wh na milę. Po przeliczeniu daje to 10,2 kWh/100 km. Jeśli wynik dotyczy procedury EPA, ma szczególne znaczenie, bo ten cykl uchodzi za bardziej wymagający niż europejski WLTP.

Tesla Cybercab z rekordowo niskim zużycie energii

Dla porównania Lucid Air Pure, jeden z najbardziej efektywnych seryjnych elektryków, wykazuje według EPA zużycie 14,3 kWh/100 km. Tesla Model 3 Standard RWD osiąga zaś 14,9 kWh/100 km. Cybercab schodzi więc wyraźnie niżej, choć nie gra dokładnie w tej samej lidze użytkowej.

Rekord zbudowany na kształcie i ograniczeniach

Tesla nie osiągnęła takiego wyniku wyłącznie elektroniką czy nowym oprogramowaniem. Cybercab ma nadwozie inspirowane kształtem kropli wody, mocno zwężające się ku tyłowi. Franz von Holzhausen, szef designu Tesli, mówił wcześniej, że taki układ pomaga uzyskać wyjątkowo dobrą aerodynamikę.

Ten zabieg ma jednak swoją cenę. Auto ma tylko dwa miejsca, więc projektanci nie musieli walczyć o przestrzeń w drugim rzędzie. To trochę tak, jakby pochwalić kawalerkę za niskie rachunki za ogrzewanie i przemilczeć, że nie ma w niej pokoju dla dzieci.

Bateria poniżej 50 kWh i zasięg blisko 480 km

Tesla wcześniej deklarowała, że Cybercab celuje w akumulator o pojemności poniżej 50 kWh. Przy zużyciu 10,2 kWh/100 km taki pakiet teoretycznie pozwoliłby na około 490 km zasięgu. To dobrze pasuje do wcześniejszych zapowiedzi, według których realny zasięg ma wynosić około 480 km.

Tesla Cybercab z rekordowo niskim zużycie energii

Taki układ jest logiczny dla robotaxi. Mniejsza bateria oznacza niższy koszt produkcji, mniejszą masę i potencjalnie krótszy czas potrzebny na uzupełnienie energii. W pojeździe flotowym liczy się nie tylko zasięg, ale też to, ile godzin dziennie auto może zarabiać zamiast stać przy ładowarce.

Cybercab może trafić nie tylko do flot

Tesla projektuje Cybercaba przede wszystkim z myślą o usłudze Robotaxi. Jednocześnie model ma być dostępny również dla zwykłych klientów. To ważne rozróżnienie, bo samochód bez klasycznej funkcji rodzinnej może być świetnym narzędziem w mieście, ale nie musi zastąpić typowego kompaktu czy sedana.

Pierwsze egzemplarze Cybercaba zjeżdżają już z linii. Tesla planuje uruchomienie produkcji seryjnej w tym roku. Dopiero wtedy okaże się, czy rekordowa efektywność będzie tylko ciekawostką techniczną, czy realną przewagą w codziennym użytkowaniu.

Największe pytanie nie dotyczy zużycia energii

Cybercab pokazuje, że ekstremalna efektywność w samochodzie elektrycznym jest możliwa, gdy konstrukcja zostanie podporządkowana jednemu scenariuszowi. Nie jest to jednak uniwersalny wzór na każdy pojazd.

Tesla Cybercab z rekordowo niskim zużycie energii

Cztero- lub pięciomiejscowy samochód z większym bagażnikiem i klasycznym wnętrzem zawsze będzie miał trudniejsze zadanie. Dlatego wynik 10,2 kWh/100 km robi wrażenie, ale nie zamyka dyskusji. W przypadku Cybercaba prawdziwy test nie będzie polegał tylko na tym, ile energii zużywa.

Kluczowe będzie to, czy Tesla zdoła połączyć tak niskie zużycie z gotową, bezpieczną i skalowalną usługą autonomicznego przewozu.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl