Tesla Model S 75D należąca do Australijczyka, Nigela Reynarda, pokonała już ponad 965 tys. km. Samochód ma osiem lat i każdego dnia pracuje przy przewozie turystów, a przez cały ten czas jego akumulator trakcyjny wymieniono tylko raz.
Prawie milion kilometrów
Model S jest użytkowany w nadmorskim Byron Bay w Australii. Tak intensywna eksploatacja wynika z jego przeznaczenia – elektryk służy właścicielowi do komercyjnego przewozu turystów. Po ośmiu latach licznik wskazuje już ponad 965 tys. km, a samochód nadal pozostaje w codziennej eksploatacji.
Przy takim przebiegu szczególnie interesująca jest historia akumulatora trakcyjnego. Oryginalna bateria wytrzymała do 666 666 km. Dopiero wtedy pojawił się komunikat o błędzie.
Bateria dała pierwsze sygnały
Usterka nie unieruchomiła samochodu. Model S nadal mógł jeździć, ale wyraźnie spadła prędkość ładowania, a przy niskim poziomie energii samochód ograniczał dostępną moc. Ostatecznie akumulator został wymieniony w ramach gwarancji.
Today, at just over 8 years of ownership. Six hundred thousand miles.
Changed brake pads once.
Upgraded to 90kWh pack after error at 666,666km under warranty.
New aircon, suspension arms and struts. Did front drive unit mounts and half shafts last week.
Drives like new. Best car I’ve ever owned. Ask me anything related to service. See the history for a laugh. And people are still discussing the benefits of a Tesla, get with the program later adopters 😂
— Unique Images Australia (@UniqueImagesAus) September 25, 2026
Według właściciela pierwotny zestaw o pojemności 75 kWh zastąpiono większym, 90-kilowatowym akumulatorem. Od tej wymiany samochód przejechał już prawie 300 tys. km i wciąż jest wykorzystywany do pracy.
Hamulce? Jedna wymiana
Równie ciekawie wygląda historia elementów ciernych układu hamulcowego. Przez ponad 965 tys. km klocki hamulcowe wymieniono tylko raz. Tak długą żywotność właściciel wiąże z hamowaniem rekuperacyjnym, podczas którego za wytracanie prędkości w dużej mierze odpowiadają silniki elektryczne odzyskujące energię.
Nie oznacza to jednak, że niemal milion kilometrów przebiegł bez napraw. Użytkownik tego egzemplarza wymienia interwencje przy układzie klimatyzacji, wahaczach i elementach zawieszenia. Napraw wymagały również mocowania przedniego silnika elektrycznego oraz półosie napędowe.
Ekstremalny przykład trwałości
Historia australijskiego Modelu S pokazuje przede wszystkim, jak może wyglądać długotrwała eksploatacja elektryka przy bardzo wysokich przebiegach. Nie jest to oczywiście typowy scenariusz użytkowania – samochód pracuje komercyjnie i pokonuje znacznie większe dystanse niż przeciętne auto prywatne.
Jednocześnie nie jest to jedyny Model S z przebiegiem liczonym w setkach tysięcy kilometrów. Znane są egzemplarze, które przekroczyły nawet milion kilometrów, choć ich historie serwisowe potrafią znacząco różnić się liczbą wymienionych akumulatorów i silników.
W przypadku auta Nigela Reynarda najbardziej zwraca uwagę fakt, że pierwsza bateria przejechała ponad 666 tys. km, a samochód mimo zbliżania się do miliona kilometrów nadal wykonuje swoją codzienną pracę.






