⏱️ 3 min.

Tesla przejmuje Norwegię. Model Y z zaskakującym poziomem sprzedaży

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

19-12-2025 18:12
tesla Model Y L

Norweski rynek samochodowy w 2025 roku przeżył coś, co jeszcze kilka lat temu wydawało się kompletnie nierealne. Jedno auto – Tesla Model Y – ma ogromny udział w rynku nowych samochodów w tym kraju. W czasie, gdy Unia Europejska koryguje kurs wobec elektromobilności, a wielcy producenci nerwowo wracają do hybryd, Norwegia robi dokładnie odwrotnie.

Model Y sprzedaje się jak nigdy wcześniej

Tesla w grudniu 2025 roku osiągnęła w Norwegii poziomy sprzedaży, jakich nikt wcześniej w nowoczesnej historii rynku nie notował. Według danych Opplysningsrådet for veitrafikken (OFV), do 15 grudnia 2025 roku zarejestrowano 26 127 egzemplarzy Tesli Model Y, co dało temu jednemu modelowi 16,92% udziału w całym rynku. Wstępne dane grudniowe wskazują jednak, że wynik może jeszcze znacząco wzrosnąć – nawet powyżej 30 000 sztuk. Dla porównania: w 2019 roku Tesla uznawała za wielki sukces rejestrację 15 683 samochodów, co wtedy dawało 11,27% rynku. Tegoroczny rezultat Modelu Y dosłownie miażdży tamte liczby.

Rekord nie tylko modelu, ale całej marki

Na poziomie marki Tesla także zdeklasowała konkurencję. Do połowy grudnia 2025 roku producent osiągnął 21,2% udziału w rynku, z 32 794 pierwszymi rejestracjami. Drugie miejsce zajmuje Volkswagen z udziałem 11,94%, czyli niemal dwukrotnie mniejszym. To szczególnie uderzające, biorąc pod uwagę fakt, że Tesla oferuje w praktyce tylko dwa modele. Brak rozbudowanej gamy, brak klasycznych hybryd, brak diesli i benzyn – a mimo to wolumen, jakiego inni mogą tylko pozazdrościć.

Elon Musk i najbardziej elektryczny rynek świata

Firma Tesli była w 2025 roku absolutnym beneficjentem norweskiego rynku. Podczas gdy w UE trwa korekta strategii elektromobilnej, a producenci ogłaszają powrót do napędów hybrydowych, Norwegia pozostaje rynkiem niemal w 100% elektrycznym. Do 15 grudnia 2025 roku w kraju zarejestrowano 154 678 nowych samochodów, co oznaczało wzrost o 29,2% rok do roku. Z tej liczby ponad 96% stanowią auta całkowicie elektryczne. W takich warunkach Tesla znalazła środowisko niemal idealne.

Podatki, cła i brak aut u konkurencji

Na strukturę sprzedaży mocno wpłynęły też czynniki zewnętrzne. Zmiany stawek podatkowych od nowego roku skłoniły importerów i klientów do masowych rejestracji jeszcze w grudniu. Jednocześnie wiele marek po prostu nie ma czym handlować. Szczególnie widoczne jest to w przypadku Toyoty. Producent wypadł w 2025 roku wyjątkowo słabo, nie z powodu braku popytu, lecz przez opóźnienia w dostawach nowych modeli elektrycznych. Toyota bZ4X zajęła dopiero 5. miejsce w klasyfikacji rocznej, a zapowiadane C-HR+ oraz Urban Cruiser mają  trafić do sprzedaży dopiero w 2026 roku.

Chińskie marki poza podium

Co ciekawe, mimo elektrycznego boomu i agresywnej ekspansji producentów z Chin, żaden model z tego kraju nie znalazł się w pierwszej dziesiątce norweskiej sprzedaży. Trzy auta z Chin trafiły co prawda do top 20, ale to wciąż wynik daleki od dominacji, jaką notowała Tesla.

Model Y jako nowa norma

Sytuacja, w której jedno auto ma tak duży udział w rynku, redefiniuje pojęcie bestselleru. Tesla Model Y przestała być „hitem” czy „fenomenem” – stała się punktem odniesienia dla całego rynku. W Norwegii nie jest już pytaniem, czy Tesla sprzedaje się dobrze, ale jak długo konkurencja pozwoli jej grać w pojedynkę. W realiach 2025 roku Norwegia pokazała, że elektromobilność nie tylko się obroniła, ale może prowadzić do bezprecedensowej koncentracji rynku. I to koncentracji, w której jeden producent rozdaje karty.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.