Uboższa Tesla Model Y zadebiutowała w Polsce. Taniej? Tak, ale bez fajerwerków

Tesla właśnie wprowadziła do sprzedaży nad Wisłą zapowiadane „tańsze” wersje Modelu 3 i Modelu Y. Oba samochody pojawiły się w polskim cenniku i kosztują tyle samo.
Co dokładnie trafiło do cennika i za ile?
W polskim cenniku widnieje Tesla Model Y Standard z napędem na tylne koła. To auto kosztuje 184 990 zł. Tesla dolicza do ceny jednak 4500 zł za „dostawę i dokumentację” oraz 1200 zł za „bezzwrotną opłatę za zamówienie”.
Powyżej w gamie znajdują dwie odmiany Premium oraz świeżo pokazany wariant Performance. Za pierwszą z nich z napędem na tylne koła trzeba zapłacić 219 990 zł, natomiast z układem 4×4 – 229 990 zł. Z kole Performance to obecnie wydatek 269 990 zł.

Standard: zasięg, bateria, ładowanie – konkrety zamiast marketingu
Tesla Model Y Standard ma deklarowany zasięg 534 km (wg WLTP). Zastosowana bateria to ogniwa LFP o pojemności 69,5 kWh i maksymalnej mocy ładowania 175 kW. To inny zestaw akumulatorów niż w amerykańskim Modelu Y Standard; dostawcą ma być CATL, a montaż europejskiej wersji odbywa się w fabryce Tesli pod Berlinem.
- Napęd: tył (RWD)
- Akumulator: LFP, 69,5 kWh
- Maksymalna moc ładowania: 175 kW
- Deklarowany zasięg: 534 km
„Uboga” Tesla Model Y: co zniknęło, co uproszczono?
Nowa wersja Standard nie wprowadziła zmian w wymiarach ani ogólnym projekcie nadwozia, ale różnice w detalach są od razu widoczne. Z przodu i z tyłu zniknęły świetlne listwy łączące lampy, co najbardziej odróżnia Model Y od droższych wariantów. Interesujący detal dotyczy dachu: nadal jest on szklany, jednak od wewnątrz został „przykryty” podsufitką. Próby jej zdjęcia nie mają sensu – szkło jest przyciemnione. Poza tym:
- kierownica reguluje się manualnie (już nie z poziomu ekranu),
- fotele ustawiają się wyłącznie z ekranu, bez klasycznych przycisków,
- „wegańską skórę” zastąpiła tkanina,
- zniknęło ambientowe oświetlenie,
- wróciła klasyczna manetka kierunkowskazów (Model Y i tak jej nie utracił po liftingu, ale Tesla ujednoliciło logikę sterowania).

Cięcia w komforcie pasażerów
Listę oszczędności widać zwłaszcza w tylnej części kabiny. Zniknęły podgrzewanie kanapy i zabrakło wentylacji foteli. Pasażerowie z tyłu „stracili” również ekran do obsługi klimatyzacji – to kolejna rzecz wykreślona w wersji Standard. Do tego dochodząi nieco gorsze wyciszenie i zmiany w zestrojeniu układu jezdnego.
- przód: brak wentylacji foteli,
- tył: brak podgrzewania kanapy i brak tylnego ekranu,
- brak oświetlenia nastrojowego, części udogodnień dotyczących sterowania
Styl na zewnątrz: mniej świeci, nadal rozpoznawalnie
Różnice stylistyczne względem droższych wariantów sprowadzają się do usunięcia łączących pasów świetlnych. Reszta to wciąż „znany Y” – zachowano proporcje, przetłoczenia i grafikę lamp. Usunięcie efektownych LED-ów wygląda jak krok wstecz, ale pozwoliło obciąć koszty produkcji i uprościć konfigurację.

Jak Model Y wypada na tle Modelu 3?
W polskim cenniku Model 3 Standard z tylnym napędem również kosztuje 184 990 zł i również przy zamówieniu wymaga opłata za transport oraz zamówienie. Auto ma zasięg 520 km i od 0 do 100 km/h rozpędza się w 6,1 s. Prędkość maksymalna to 201 km/h.
Dzięki 18-calowym kołom o nazwie Phantom, możliwość pokonania dystansu bez ładownia wzrasta do 554 km.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Mimo krytyki, Verstappen skoncentrowany na wynikach w 2026

Volkswagen obniżył ceny Polo. Najtańszy wariant to koszt 65 990 zł

Ferrari 499P na sezon WEC 2026. Mniej rewolucji, więcej precyzyjnych poprawek

Mekies podsumował: Mocny debiut Hadjara. Red Bull musi gonić Mercedesa i Ferrari




















