⏱️ 4 min.

Tesla znów obiecuje Roadstera. Debiut ma nastąpić dosłownie za chwilę

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

20-03-2026 09:03
Tesla Roadster

Elon Musk ponownie wskazał termin premiery nowej Tesli Roadster i tym razem chodzi o koniec kwietnia 2026 roku. Problem polega na tym, że druga generacja modelu została pokazana już w 2017 roku, a od tamtej pory debiut i start produkcji przesuwano wielokrotnie. Sama zapowiedź nie przesądza więc jeszcze ani o gotowym aucie, ani o szybkich dostawach.

Roadster od lat funkcjonuje bardziej jako symbol ambicji Tesli niż realnie dostępny model. Gdy marka pokazała prototyp drugiej generacji, zapowiadano napęd na cztery koła, cztery miejsca i zasięg 1000 km, a także osiągi, które wtedy wyglądały jak zapowiedź z innej epoki. Wśród deklarowanych parametrów znalazły się sprint od 0 do 96 km/h w 1,9 s, przyspieszenie do 160 km/h w 4,2 s oraz prędkość maksymalna przekraczająca 400 km/h. Te dane nadal widnieją na oficjalnej stronie modelu, choć produkcja wciąż nie ruszyła i właśnie to pozostaje dziś największym problemem całego projektu.

Rynek nie czekał na Teslę

W 2017 roku takie liczby robiły ogromne wrażenie, ale przez kolejne lata segment bardzo szybkich aut elektrycznych wyraźnie się zmienił. Tesla spychała Roadstera na dalszy plan, a konkurenci w tym czasie podnieśli poprzeczkę, więc model nie wchodzi już do pustej niszy. Dziś najważniejsze pytanie nie brzmi już tylko, czy prezentacja faktycznie się odbędzie. Równie istotne jest to, co dokładnie Tesla pokaże i czy będzie to samochód gotowy do realnego wdrożenia, a nie kolejna efektowna obietnica.

Od bazowych zapowiedzi do wizji rodem z science fiction

Projekt przez lata obrastał w coraz śmielsze deklaracje. Najgłośniejszą była wersja z pakietem SpaceX, w której Roadster miał wykorzystywać małe silniki odrzutowe do poprawy osiągów, a Elon Musk sugerował nawet sprint do 96 km/h w czasie poniżej jednej sekundy. Na razie nie pokazano jednak seryjnego auta, które potwierdzałoby nawet podstawowe parametry z 2017 roku. To sprawia, że kolejne obietnice działają dziś słabiej niż kiedyś, bo rynek stał się mniej podatny na sam efekt „wow”.

Chińscy rywale przyspieszyli grę

Presja rośnie także dlatego, że Tesla nie jest już jedynym graczem, który potrafi szokować osiągami elektrycznego auta. W wersji torowej Yangwang U9 ustanowił w 2025 roku rekord prędkości maksymalnej dla EV na poziomie 472,41 km/h, co pokazuje, że przewaga Tesli w tej dziedzinie przestała być oczywista. Równie ciekawie wygląda Xiaomi SU7 Ultra. To nie roadster w klasycznym sensie, ale model dobrze pokazujący tempo rozwoju chińskich producentów, bo Xiaomi deklaruje 1548 KM i przyspieszenie 0-100 km/h w 1,98 s. Papier przyjmie wiele, lecz dziś Tesla musi już pokazać coś więcej niż tylko efektowną tabelkę.

Roadster trafia na trudniejszy moment dla Tesli

Nowe zapowiedzi pojawiają się w czasie, gdy sama Tesla działa pod większą presją niż wtedy, gdy Roadster został ujawniony. Według oficjalnych wyników za 2025 rok firma zakończyła rok z przychodami na poziomie 97,7 mld dolarów, przy 3,8 mld dolarów zysku netto GAAP i 4,4 mld dolarów zysku operacyjnego. Na koniec roku Tesla miała również 44,1 mld dolarów gotówki, ekwiwalentów i inwestycji.

Z finansowego punktu widzenia spółka pozostaje silna, ale presja na podstawowy biznes samochodowy jest wyraźnie większa, a otoczenie rynkowe stało się trudniejsze. Najlepiej widać to po dostawach. Tesla zakończyła 2025 rok wynikiem 1,79 mln dostarczonych aut wobec 1,81 mln rok wcześniej, co oznacza drugi z rzędu roczny spadek. W samym czwartym kwartale firma dostarczyła 495 570 samochodów i wyprodukowała 459 445 sztuk, lecz rynek coraz uważniej patrzy na to, czy marka wróci do wzrostu.

Chiny rosną, a presja w Europie nie znika

W Chinach, które pozostają dla Tesli jednym z kluczowych rynków, sprzedaż aut produkowanych w Szanghaju wzrosła w lutym 2026 roku o 91% rok do roku. Jednocześnie materiał wskazuje, że był to częściowo efekt niskiej bazy, więc sam wzrost nie daje pełnego obrazu sytuacji. Presja jest widoczna także poza Chinami. W Wielkiej Brytanii sprzedaż Tesli w marcu spadła o 37% rok do roku, a chińskie marki coraz śmielej wchodzą również do Europy. W takim otoczeniu Roadster może pełnić głównie rolę wizerunkową, jako klasyczny halo car budujący prestiż technologiczny marki.

Premiera to dopiero początek testu wiarygodności

Termin podany przez Elona Muska trzeba traktować ostrożnie. Roadster pozostaje jednym z najbardziej opóźnianych projektów w historii Tesli, a rynek, który kiedyś miał przyjąć go jako sensację, zdążył już dojrzeć i mocno się zagęścić. Jeśli prezentacja rzeczywiście odbędzie się pod koniec kwietnia 2026 roku, będzie to ważny moment dla marki. Ostatecznym sprawdzianem nie będzie jednak sama scena i pokaz, lecz seryjne auto gotowe do produkcji oraz realne dostawy do klientów.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl