⏱️ 2 min.

Tesla szykuje Roadstera? Mogą o tym świadczyć patenty na loga

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

11-02-2026 20:02
Tesla Roadster

Minęło dziewięć lat od premiery Tesli Roadster drugiej generacji jako konceptu, a temat wciąż wraca jak serial, który nie doczekał się jeszcze finału. Tym razem pretekstem nie jest kolejna obietnica „już za chwilę”, tylko świeży patent na nowe logo w formie napisu i sylwetki auta. To może znaczyć, że coś realnie drgnęło, ale w tej historii sam ruch wskazówki jeszcze nie znaczy, że zegar działa poprawnie.

Rok 2017: Tesla pokazuje Roadstera 2. generacji w formie konceptu i zapowiada, że pierwsze egzemplarze trafią do klientów w 2020. Rok 2026: Roadstera nadal nie ma, za to mamy kolejny rozdział w sadze o tym, jak szybko potrafi płynąć czas w kalendarzu, a jak wolno w harmonogramie.

Patent zamiast premiery

Tesla zgłosiła do ochrony nowe logo Roadstera: napis oraz zarys sylwetki auta. Taki ruch zwykle robi się po coś – najczęściej po to, żeby przygotować grunt pod wprowadzenie produktu na rynek lub jego komunikację. Zwykle.

Tesla Roadster logo

Daty od Muska i matematyka, która boli

Kilka tygodni wcześniej Elon Musk podał termin pokazu nowego Roadstera: 1 kwietnia 2026. Do tego dorzucił, że produkcja ma ruszyć po roku do półtora roku od wydarzenia. Nawet jeśli te słowa się zmaterializują (co nie jest przesądzone), oznacza to start produkcji seryjnej co najmniej 10,5–11 lat po premierze pierwszego konceptu.

Zaliczka w zawieszeniu

W tle wiszą pieniądze klientów: zaliczka na Roadstera ma wynosić 50 tys. dolarów (ok. 176 885 zł). Do tego dochodzi jeszcze wątek tegorocznej oferty: w 2026 gama Tesli ma się skurczyć o dwa większe modele, oznaczane literami S i X.

Rynek przywykł

Cała historia ma jeszcze jeden detal: rozjazd między obietnicami a rzeczywistością ma nie robić większego wrażenia na „reszcie świata” i nie odbijać się nawet w wycenie akcji Tesli. Innymi słowy, opóźnienia stały się tak przewidywalne, że przestały być niespodzianką (co samo w sobie jest dość wymowne).

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl