Tesla wzywa władze do podniesienia kar za niespełnianie norm emisji

Mateusz Struk – zastępca redaktora naczelnego

Mateusz Struk

Amerykański producent samochodów wezwał Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych do natychmiastowego przywrócenia rozporządzenia Obamy, które zwiększyłoby kary dla producentów aut niespełniających norm emisji spalin. 

Jak donosi Reuters, administracja Trumpa opóźniła zwiększenie kar do roku modelowego 2022. I to jest punkt zaczepny – Tesla jest zdania, że było to niezgodne z prawem i spowodowało zmniejszenie wartości zachęt promujących kupowanie pojazdów elektrycznych. Innymi słowy, firma Elona Muska jest wściekła, bo może sporo stracić na bardzo lukratywnym biznesie związanym ze sprzedażą kredytów emisyjnych (węglowych). W zeszłym roku jej dochody wyłącznie z tego tytułu wyniosły ponad 1,5 mld dolarów. 

Podczas gdy Tesla twierdzi, że orzeczenie administracji Trumpa spowodowało „natychmiastową i nieodwracalną szkodę”, kierownictwo obozu Bidena ma odmienne zdanie na temat szkodliwości. W każdym razie dojdzie do procesu, który ma potrwać 6 miesięcy i jeśli sąd stanie po stronie firmy Elona Muska, kary nakładane na producentów mogą wzrosnąć ponad dwukrotnie – z 5,5 usd do 14 usd za każde 0,04 l/100 km zbyt wysokiego zużycia paliwa! Co ciekawe, pierwotna grzywna wzrosła tylko raz na przestrzeni 50 lat.

Pozostali producenci nie są tak entuzjastycznie nastawieni do zwiększenia kar, w szczególności Stellantis, który może być jednym z największych przegranych. Jak wynika z informacji opublikowanych na łamach Reutersa, w 2017 roku FCA zapłaciło 79 mln dolarów kary. W obliczu nowej taryfy, włosko-francuska firma byłaby zmuszona zabulić grzywnę większą o ponad pół miliarda dolarów.

Brzmi jak kopanie leżącego (FCA, tj. Stellantis) przez największego giganta… I tak jest. Zresztą nie chodzi tyle o samo dokopanie konkurencji, co zasilenie swojej kieszeni ich gotówką. W zeszłym roku Włosi wydali ponad 300 mln euro na kredyty węglowe. Suma ta robi tym większe wrażenie, jeśli uwzględnimy fakt, że to dane dla samej Europy. Największy kawałek tortu trafił do przedsiębiorstwa Elona Muska.

Tagi: Tesla

O autorze

Mateusz Struk – zastępca redaktora naczelnego

Mateusz Struk

Zastępca redaktora naczelnego
Dziennikarz i wydawca z ponad 13-letnim stażem w mediach ogólnokrajowych i branżowych. Doświadczenie zdobywał na łamach serwisów RadioZET.pl, Antyradio.pl, Interia Motoryzacja oraz ForzaItalia.pl, a także na antenie Radia Hobby, gdzie współprowadził audycje. Współpracował również z wiodącymi tytułami prasowymi, takimi jak Tygodnik Motor, miesięcznik Auto Moto czy Auto Motor i Sport.Prywatnie pasjonat motorsportu i wirtualnego ścigania oraz promotor simracingu. Od 2019 roku zarządza i współtworzy zespół simracingowy ForzaItalia.pl eRacing. Jest też czynnym kierowcą i niestraszne mu są 24-godzinne wyścigi długodystansowe. Fan mechanicznych, tylnonapędowych samochodów. 

© 2026 MotoGuru.pl