Tesla z zarzutami Agencji Ochrony Środowiska. Nie spełniła krajowych norm emisji?

Tesla znalazła się pod obserwacją Agencji Ochrony Środowiska za rzekome niezgłoszenie, że powłoki pokrywające powierzchnię nadwozi jej aut są niezgodne z przepisami dotyczącymi substancji zanieczyszczających powietrze.
O tych zarzutach wspomniano w kwartalnym sprawozdaniu, opublikowanym z dniem 28 kwietnia 2021 roku. W akapicie nazwanym „Postępowanie prawne” można wyczytać:
W kwietniu 2021 roku otrzymaliśmy zawiadomienie od Agencji Ochrony Środowiska („EPA”), w którym zarzucono nam, że nie dostarczyliśmy dokumentacji wykazującej zgodność z niektórymi wymaganiami w ramach obowiązujących Krajowych Norm Emisji Niebezpiecznych Zanieczyszczeń Powietrza na mocy ustawy Clean Air Act z 1963 roku, z późniejszymi zmianami, odnoszącymi się do przepisów dotyczących powlekania powierzchni samochodów osobowych i lekkich pojazdów ciężarowych. Tesla odpowiedziała na wszystkie prośby EPA o udzielenie informacji i odpiera zarzuty. Chociaż w chwili obecnej nie można określić wyniku tej sprawy, nie przewiduje się, aby miała ona istotny negatywny wpływ na naszą działalność.
Nie wiadomo, jakich wymogów formalnych nie spełnił amerykański producent – czy chodzi o sam proces nakładania powłoki, czy zastosowane w niej substancje. W lutym Elon Musk przyznał, że zwiększenie produkcji Modelu 3 nie obyło się bez skutków ubocznych – m.in. na jednym z etapów okazało się, że farba nie miała wystarczająco dużo czasu, aby wyschnąć.
Niektórzy eksperci spekulują, że problemem spowodowany był przez kalifornijskie przepisy ograniczające lotne związki organiczne, wymagające od firm użycia substancji na bazie wody w powłokach samochodowych.
Dla kontrastu Volkswagen – znany z afery Dieselgate – do reklamowania bezemisyjnego ID.3 w Wielkiej Brytanii użył farby z kryształkami dwutlenku węgla, która jest w stanie zredukować tlenki siarki, amoniak i tlenek węgla.
O autorze
Mateusz Struk
Najnowsze

Ferrari szykuje ostrzejsze Purosangue. V12 zostaje, a zawieszenie ma dostać wyraźny szlif

Subaru WRX Club Spec Evo wraca do korzeni. Jest wielkie skrzydło, manual i tylko 75 sztuk

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Nowe Audi A6L ma wymiary niemal A8. To propozycja dla Chin



