⏱️ 2 min.

Tesla żegna Model S i Model X. Robi miejsce dla robota Optimus

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

29-01-2026 10:01

Tesla ma zakończyć produkcję Modelu S i Modelu X w drugim kwartale 2026 roku. Decyzja spadła jak grom z jasnego nieba, bez wcześniejszych sygnałów, że te dwa najbardziej znane elektryki dostaną właśnie wypowiedzenie. Powód brzmi jak manifest nowej epoki: w fabryce we Fremont ma zostać zrobione miejsce dla produkcji humanoidalnego robota Optimus.

Dla Tesli to ruch symboliczny, bo dotyka modeli, które przez lata były wizytówką marki. Dla klientów to prosta informacja: jeśli ktoś marzył o jednym z nich, zegar zaczął głośno tykać.

Koniec dwóch pionierów i „honorowe zwolnienie”

Elon Musk ujął sprawę wprost i bez sentymentów, choć z odrobiną ceremoniału:

Czas w zasadzie zakończyć programy Modelu S i Modelu X z honorowym zwolnieniem, bo naprawdę wchodzimy w przyszłość opartą na autonomii. Jeśli interesuje cię kupno Modelu S i X, to teraz byłby moment, żeby złożyć zamówienie.

To najmocniejszy jak dotąd przykład tego, jak mocno Tesla chce przesunąć ciężar z „firmy od aut” w stronę lidera sztucznej inteligencji i robotyki. Deklarowane kierunki brzmią efektownie, ale rynek zwykle lubi weryfikować takie zwroty w praktyce.

Model S i Model X: ikony, które się zestarzały

Model S to luksusowy sedan Tesli, wprowadzony w 2012 roku. Model X dołączył w 2015 roku jako SUV z drzwiami unoszonymi do góry. Przez lata oba auta robiły wrażenie, ale ich sprzedaż stopniowo spadała, gdy firma przesunęła uwagę na masowe Model 3 i Model Y.

Liczby mówią, że to nie jest kaprys

W 2025 roku Tesla sprzedała 50 850 sztuk w kategorii „inne modele”, do której zaliczają się Model S, Model X oraz Cybertruck. To oznacza spadek o 40,2% rok do roku. W tle pojawia się też twardszy sygnał z finansów: spółka zaraportowała spadek zysków o 61% w czwartym kwartale.

  • Produkcja Modelu S i Modelu X ma się zakończyć w drugim kwartale 2026 roku.
  • Powodem ma być zwolnienie mocy w fabryce Tesli we Fremont pod Optimus.
  • W 2025 r. sprzedaż „innych modeli” wyniosła 50 850 sztuk, czyli -40,2% r/r.

Co to oznacza dla Tesli i klientów

Dla marki to wyraźne postawienie kropki nad „i” w strategii: autonomia i robotyka mają być osią, a nie dodatkiem do samochodów. Dla klientów komunikat jest mniej filozoficzny: te dwa modele będą oferowane przez limitowany czas, a potem zostaną już tylko wspomnienia i ogłoszenia z rynku wtórnego.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl