Tesla wypada fatalnie. Auta tego wytwórcy dominują w niechlubnej statystyce ze Szwecji

Nowe dane ze Szwecji pokazują, że Tesla zużywa opony szybciej niż jakakolwiek inna marka obecna w europejskich statystykach kontroli technicznych. Zestawienie ujawnia, że aż 1,9% skontrolowanych egzemplarzy Tesli zostało odrzuconych z powodu zbyt zużytych opon.
Szwedzi podkreślają duże różnice między markami. Choć wszystkie auta przechodziły identyczną procedurę, to Tesla wypada najgorzej, a jej wysoka pozycja w tabeli nie ma nic wspólnego z prestiżem. Dane pokazują, że drugi w kolejności Chevrolet osiągnął wynik 1,7%, a Mercedes-Benz zanotował dokładnie tyle samo.
Najlepsi i najgorsi
Dalej uplasowały się Alfa Romeo (1,3%), Porsche (1,2%) i BMW (1,1%). Dopiero ta szóstka kończyła „górę” tabeli – czyli marki, które miały najwięcej przypadków negatywnej kontroli z powodu zbyt zużytych opon. Równie interesująco wypadła „dolna szóstka”, czyli producenci, którzy okazali się najbardziej delikatni dla opon.
Zestawienie otworzyło Subaru z wynikiem 0,3%, tuż nad nim pojawiły się Mazda, Suzuki i Opel (wszystkie na poziomie 0,4–0,5%), a także MG i Mitsubishi. Różnice są ogromne – najlepsze marki notują czterokrotnie mniejszy odsetek niż Tesla. Ta dysproporcja stała się punktem wyjścia do szerokiej dyskusji o eksploatacji samochodów elektrycznych.
Osiągi Tesli naprawdę „zjadają” opony
Redakcja magazynu Vi Bilägare, który przeanalizował dane, podkreśla, że jedną z przyczyn jest charakterystyka aut Tesli. To samochody ekstremalnie szybkie, a kierowcy chętnie korzystają z ich pełnej dynamiki. Wielu ekspertów zauważa, że duży moment obrotowy dostępny od zera sprzyja poślizgom i uślizgom, co dosłownie ściera bieżnik:
Silne przyspieszenia w autach elektrycznych przenoszą ogromne obciążenia na opony i przy nieostrożnej jeździe prowadziły do szybkiego zużycia
. Drugą, mniej oczywistą konsekwencją jest fabryczne ogumienie wielu elektryków. Jak podaje Vi Bilägare:
Wielu producentów stosuje opony o bardzo niskim oporze toczenia, które mają mniejszą głębokość bieżnika już w dniu odbioru samochodu
. Tego typu ogumienie poprawia zasięg, ale szybciej osiąga granicę legalnego zużycia. W przypadku Tesli zjawisko jest szczególnie częste.
Nie wszystkie elektryki mają ten problem
Eksperci zaznaczają jednak, że nadmierna degradacja opon nie jest „chorobą” całego segmentu. Analiza wykazuje, że zdecydowana większość elektryków zużywa opony w tempie porównywalnym z autami spalinowymi – o ile kierowcy wybierają standardowe, trwałe ogumienie zamiast ekstremalnie ekologicznego. W praktyce oznacza to, że szybkie zużycie nie wynika z samego napędu elektrycznego, lecz głównie z połączenia agresywnej jazdy i specyficznego typu opon.
Jak ograniczyć zużycie opon w samochodzie elektrycznym?
Te proste zasady poprawiają efektywność:
- Łagodne przyspieszenia zmniejszają ryzyko poślizgu.
- Zalecana jest niska siła rekuperacji, która ogranicza gwałtowne przenoszenie masy przy hamowaniu.
- Lepszym wyborem są klasyczne opony zamiast najbardziej ekstremalnych modeli o ultraniskim oporze toczenia.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Mercedes GLB 2026 już dostępny w Polsce. Ile kosztuje?

Alfa Romeo stawia wszystko na kompaktową ofensywę: Giulietta wraca, Giulia i Stelvio poczekają

Toyota Land Cruiser Mild-hybrid 48V już w Polsce. Cena, dane i szczegóły wersji Executive

Nowa Kia Seltos rusza na Europę. Cel? Klienci VW T-Roca



