Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży

Toyota uruchomiła w Chinach sprzedaż modelu bZ7, czyli dużej elektrycznej limuzyny o długości 5,13 m. Najmocniejszy haczyk tej premiery jest prosty: auto wyceniono od 147 800 juanów, czyli około 78 896 zł, a więc niżej niż bazową Dacię Duster na niektórych rynkach Europy.
Toyota bZ7 nie jest kolejnym miejskim elektrykiem, tylko pełnowymiarową limuzyną z segmentu, w którym zwykle ceny szybują znacznie wyżej. Model powstał z myślą o Chinach i nic nie wskazuje na to, by trafił do europejskiej sprzedaży.
Duża limuzyna, a nie budżetowy kompromis
Sam rozmiar robi tu różnicę, bo Toyota bZ7 ma 5,13 m długości. To stawia ją w zupełnie innym miejscu niż Dacia Duster, która w tym porównaniu pełni przede wszystkim rolę cenowego punktu odniesienia. W kabinie znalazł się centralny ekran o przekątnej 15,6 cala, zestaw wskaźników 8,8 cala oraz wyświetlacz head-up o przekątnej 27 cali.
Toyota dorzuca do tego pneumatyczne zawieszenie dwukomorowe, więc przynajmniej na papierze nie wygląda to jak samochód budowany metodą „byle taniej”.
Huawei, Xiaomi i dwa warianty akumulatora
Toyota sięgnęła tu po rozwiązania firm, które w Chinach mają dziś ogromne znaczenie technologiczne. Za systemy wsparcia kierowcy odpowiada Huawei, a za systemy pokładowe Xiaomi. Producent przewidział dwa akumulatory LFP o pojemności 71 kWh i 88 kWh. Deklarowany zasięg wynosi odpowiednio 600 i 700 km, ale podano go według chińskiego cyklu CLTC, który jest korzystniejszy od europejskiego WLTP.
Toyota deklaruje również szybkie ładowanie, które ma pozwalać odzyskać 300 km zasięgu w 10 minut. To jeden z tych parametrów, które brzmią bardzo mocno na etapie prezentacji i na pewno pomagają w budowaniu zainteresowania nowym modelem.
Cena robi największe wrażenie
Bazowa cena Toyoty bZ7 wynosi 147 800 juanów (ok. 78 896 zł). Właśnie ten poziom cenowy sprawia, że model stał się głośny także poza Chinami. W materiale porównano ją z bazową Dacią Duster wycenioną na 19 990 euro (ok. 85 177 zł). Wspomniano też, że topowa odmiana Toyoty ledwo przekracza równowartość 25 000 euro, czyli około 106 525 zł.
Ponad 3 tysiące zamówień w godzinę
Rynek zareagował błyskawicznie, bo Toyota zebrała 3100 zamówień w pierwszej godzinie od startu sprzedaży. Przy takim zestawie ceny, gabarytów i wyposażenia trudno się temu dziwić. To kolejny sygnał pokazujący, jak mocno chiński rynek premiuje agresywną politykę cenową w autach elektrycznych. Europa patrzy na takie premiery z boku, bo podobna oferta nad Wisłą mogłaby wywołać niemałe zamieszanie w salonach.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena





