⏱️ 3 min.

Toyota Century Coupe idzie pod prąd. Luksus zachowa silnik spalinowy

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

04-12-2025 08:12
Toyota Century Coupe idzie pod prąd. Luksus ma nadal brzmieć silnikiem

Nowy Century Coupe stał się dla Toyoty biletem do świata najwyższego luksusu – ale bez oglądania się na modę na pełną elektryfikację. Producent zapowiedział, że dwudrzwiowy model zachowa silnik spalinowy, czym od razu odciął się od trendów dominujących w świecie Rolls-Royce’a czy Bentleya. To wejście na nieznany dotąd teren, ale z zachowaniem własnego DNA.

W październiku Toyota potwierdziła, że nazwa Century nie opisuje już pojedynczego modelu, lecz stała się odrębną marką, która ma rywalizować z najbardziej elitarnymi graczami segmentu. Debiut podczas Japan Mobility Show nadał jej nowy ton, bo koncept Century Coupe pokazał, że ekskluzywność można zamknąć w dwudrzwiowym, wysoko zawieszonym nadwoziu pokrytym odważnym, pomarańczowym lakierem. Toyota Century Coupe idzie pod prąd. Luksus ma nadal brzmieć silnikiem Toyota ogłosiła, że przyszły Century Coupe nie będzie elektryczny. To decyzja, która w 2025 roku potrafi zrobić większe wrażenie niż kolejne rekordy zasięgu. W opinii Takashiego Uehary, szefa działu układów napędowych Toyoty, auto zachowa silnik spalinowy:

Model będzie wyposażony w jednostkę spalinową, ale producent nie zdecydował jeszcze, który wariant trafi pod maskę.

Toyota bez kompromisów

Dla Japonii nie jest to niczym egzotycznym. Obecny sedan Century wciąż korzysta z V8, natomiast Century SUV jeździ dzięki hybrydowemu V6 o pojemności 3.5 litra. Z perspektywy kosztów naturalnym wyborem byłoby więc sięgnięcie po jedno z tych rozwiązań. Jednak Century Coupe mierzy wyżej – w świat, który nie uznaje kompromisów. Toyota Century Coupe idzie pod prąd. Luksus ma nadal brzmieć silnikiem

A może V8 z GR GT?

Dlatego w kuluarach pojawiła się opcja, która mogłaby zrobić wrażenie nawet w towarzystwie najbardziej dystyngowanych limuzyn. Toyota rozważa podwójnie doładowane V8 przewidziane dla nadchodzącego modelu GR GT – auta celującego w Mercedes-AMG GT i mającego oferować około 800 KM. To moc przesadzona jak na Century, ale Toyota ma pełne możliwości, by ją okiełznać i dostosować do charakteru samochodu, który bardziej niż sprinty ma oferować ciszę, kulturę pracy i monumentalne poczucie siły. Jak podkreślił Uehara, elastyczność konstrukcyjna jest dziś większa niż kiedykolwiek:

Dostępnych jest wiele kombinacji układów napędowych, a czas potrzebny na stworzenie nowego rozwiązania znacząco się skrócił, więc finalny wybór poznamy stosunkowo szybko.

To oznacza, że choć Century Coupe dopiero przygotowuje się do debiutu, kierunek jest klarowny. Toyota nie zamierza podążać za trendami segmentu ultra-luksusowego. Zamiast absolutnej ciszy elektryków chce dostarczyć coś, co ma charakter i dźwięk. A to w świecie, w którym coraz więcej modeli zaczyna brzmieć tak samo – lub wcale – może okazać się jej najmocniejszą kartą przetargową.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.