⏱️ 3 min.

Toyota GR GT odkrywa karty. Nowy supersamochód GR ujawniony w japońskim spocie

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

28-11-2025 09:11
Toyota GR GT odkrywa karty. Nowy supersamochód GR ujawniony w japońskim spocie

Minęły już niemal cztery lata, odkąd Toyota pokazała światu koncept GR GT3 podczas Tokyo Auto Salon. Od tamtej chwili branża żyła jednym pytaniem: czy powstanie wersja cywilna? Czy będzie to Lexus, czy pełnoprawny model Gazoo Racing? Teraz wreszcie wszystko stało się jasne – krótki spot telewizyjny wyemitowany właśnie w Japonii potwierdził oficjalną nazwę nowego supersamochodu: GR GT.

Co ciekawe, Toyota zestawiła GR GT z dwoma ikonami: 2000GT oraz LFA. Reklama to mała lekcja historii japońskiego performance’u. Po delikatnym sześciocylindrowym brzmieniu 2000GT rozlega się potężny V10 z LFA, a potem coś nowego – dźwięk, który wielu fanów rozpoznaje jako melodię nadchodzącego V8. To subtelny sygnał, że GR GT jest nie tylko nowym rozdziałem, ale i kontynuacją sportowego DNA marki.

Design widoczny mimo przyciemnienia

Toyota celowo obniżyła jasność nagrania, by utrudnić analizę szczegółów, ale nawet to nie wystarczyło, by ukryć muskularną sylwetkę samochodu. GR GT ma szerokie tylne błotniki, a sygnatury świetlne z przodu i z tyłu nawiązują do nadchodzącego GR010 w specyfikacji Le Mans 2026. To zamierzony zabieg – w końcu GR GT będzie flagowym modelem całej rodziny Gazoo Racing, a inspiracje motorsportowe są tu jak najbardziej naturalne.

Droga cywilna i torowa biegną równolegle

W spocie widać wyraźnie, że zaprezentowano wersję drogową. Toyota już wcześniej potwierdziła, że równolegle powstaje wariant GT3 przeznaczony do wyścigów długodystansowych. Producent ogłosił również opracowanie zupełnie nowej jednostki V8. Ten silnik trafić ma nie tylko do modeli Gazoo Racing, ale także do wybranych Lexusów – prawdopodobnie w wersji produkcyjnej Lexus Sport Concept.

Nowy V8 ma 4-litrową pojemność i niemal na pewno zostanie wyposażony w podwójne turbodoładowanie. Toyota nie ujawniła jeszcze, czy konstrukcja będzie hybrydowa. Pewne jest natomiast to, że na manualną skrzynię biegów raczej nie ma co liczyć, choć fani GR wciąż mają nadzieję na miłą niespodziankę.

Jaka cena? Toyota będzie ostrożna

Choć oficjalnych kwot jeszcze nie podano, obecne szacunki wskazują na cenę co najmniej sześciocyfrową. Kilka miesięcy temu Toyota pozycjonowała prototyp GR GT na poziomie poprzedniej generacji AMG GT, co daje pewien punkt odniesienia. Można więc oczekiwać wartości w okolicach ponad pół miliona złotych. GR GT ma być znacznie tańszy od LFA, którego wartość przekracza 1,3 mln zł.

Toyota pamięta, że choć LFA osiągnęło status kultowy, nie było komercyjnym sukcesem. Dlatego tym razem producent chce uniknąć wejścia w bezpośrednią walkę z Ferrari, Lamborghini i McLarenem. Celem jest stworzenie „rozsądnego supersamochodu” – piekielnie szybkiego, ale wciąż dostępnego dla większej grupy klientów.

Nadchodzi premiera

Jak podało przedsiębiorstwo Toyota, oficjalna premiera GR GT została zaplanowana na piątek, 5 grudnia czasu japońskiego, a publiczny debiut przypadnie na Tokyo Auto Salon 2026.

Kilka tygodni później GR GT będzie można zobaczyć na żywo podczas Tokyo Auto Salon 2026 (9-11 stycznia). Po latach oczekiwań Toyota wreszcie wypuszcza na rynek nowy supersamochód, który może stać się duchowym następcą 2000GT i LFA – choć idzie własną, zdecydowanie bardziej wyczynową drogą.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.