⏱️ 3 min.

Elektryczna Toyota Hilux w Australii. Celuje w niszę

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

29-11-2025 12:11
Elektryczny Toyota Hilux „osiągalny”, ale wcale nie tani. Australia szykuje się na niszę

Nowa, całkowicie elektryczna Toyota Hilux wreszcie ujrzała światło dzienne. Producent zapowiada, że będzie to model „osiągalny” pod względem cenowym – choć z pewnością nie „tani”. Pickup ma niewielki akumulator 59,2 kWh, dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 196 KM i zasięg 240 km. Toyota ujawniła już komplet danych technicznych, ale ceny pozostają niewiadomą. Pewne jest jedno: elektryk będzie wyraźnie droższy od diesla.

Wyższa cena, ale bez szoku

Elektryczny Toyota Hilux „osiągalny”, ale wcale nie tani. Australia szykuje się na niszę Hilux BEV trafi do Australii w pierwszej połowie 2026 roku i powstał głównie z myślą o dużych flotach. Toyota otwarcie mówi, że elektryk będzie droższy od odmian wysokoprężnych. Nowy Hilux z miękką hybrydą zaczyna tam od 65 990 AUD – to równowartość około 158 000 zł. Dorzucenie około 15 000 AUD (około 35 900 zł), o których wspominał przedstawiciel marki, pozycjonowałoby BEV-a w górnych rejonach gamy. W rozmowie z lokalnym portalem Drive, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu Toyota Australia, Sean Hanley, mówił bez zbędnych ozdobników:

Ten wariant będzie droższy niż nasze obecne modele z silnikami wysokoprężnymi. Nie ma sensu wypuszczać auta za sto tysięcy dolarów. Musi być dostępne dla tych, którzy naprawdę go potrzebują.

Niewielki akumulator, skromny zasięg i jasno określone zadania

Elektryczny Toyota Hilux „osiągalny”, ale wcale nie tani. Australia szykuje się na niszę Hilux BEV korzysta z platformy dziewiątej generacji i dwóch silników elektrycznych rozwijających łącznie 196 KM. Akumulator ma 59,2 kWh, co przekłada się na zasięg 240 km. To niewiele, ale konstrukcja powstała z myślą o konkretnych zadaniach. Największym odbiorcą mają być kopalnie – tam elektryczny napęd sprawdza się idealnie: pracuje cicho, nie generuje spalin i ułatwia utrzymanie odpowiedniej jakości powietrza pod ziemią. Jak podkreślił Sean Hanley:

To nie jest auto stworzone po to, żeby podbić świat. Powstało z myślą o konkretnym przeznaczeniu.

Nisza z potencjałem również poza górnictwem

Elektryczny Toyota Hilux „osiągalny”, ale wcale nie tani. Australia szykuje się na niszę Toyota nie wyklucza, że Hilux BEV może przyciągnąć też prywatnych klientów. Konstrukcyjnie to wciąż klasyczny Hilux – elektryfikacja po prostu otwiera go na nowych odbiorców: tych, którzy potrzebują cichego narzędzia pracy albo chcą spróbować czegoś innego niż diesel. Hanley przyznał, że pojedyncze zamówienia mogą pojawić się wśród rzemieślników czy małych firm wykonawczych:

To możliwe. Rynek niszowy istnieje, a dla nas górnictwo będzie największym celem.

Hilux BEV nie aspiruje do roli masowego hitu. Ma być praktycznym narzędziem dla flot specjalistycznych – z ograniczonym zasięgiem, umiarkowaną pojemnością baterii i ceną wyższą niż diesel. I właśnie dlatego trudno się spodziewać, że zrewolucjonizuje rynek w Australii czy gdziekolwiek indziej.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.