Toyota zapowiedziała koniec ery diesla. W Australii stawia na wodór

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Diesel w Australii ma przed sobą ostatnią dekadę – tak przynajmniej twierdzi Toyota, która coraz śmielej stawia na technologię wodorowych ogniw paliwowych. Japoński gigant wskazał, że do 2035 roku wodór może całkowicie wyprzeć silniki wysokoprężne, a kraj stanie się jednym z liderów tej transformacji.

Koniec dominacji diesla?

Sean Hanley, wiceprezes ds. sprzedaży, marketingu i operacji dealerskich Toyota Australia, podczas spotkania z mediami podkreślił, że diesle nie znikną z dnia na dzień, ale ich czas się kończy:

Diesel nie zniknie w ciągu najbliższej dekady, ale później – uważam, że wodór przejmie jego rolę.

Jak zauważył Hanley, w Australii istnieje kult diesla, szczególnie w segmencie samochodów użytkowych i terenowych. Jednak według niego przyszłość należy do technologii wodorowych i benzynowych, które już teraz potrafią robić to samo, a nawet więcej niż jednostki wysokoprężne.

Od HiLuxa do RAV4 – zmiana lidera

W 2023 roku najpopularniejszym modelem Toyoty w Australii był HiLux, sprzedawany głównie w wariantach z silnikami wysokoprężnymi. Jednak w 2024 roku palmę pierwszeństwa przejął RAV4, dostępny już wyłącznie w wersji hybrydowej. To symboliczny moment pokazujący, jak szybko zmieniają się preferencje klientów. Toyota zapowiedziała, że w 2026 roku do salonów trafi RAV4 plug-in hybrid oraz hybrydowy Land Cruiser 300 Series, który dotychczas był dostępny wyłącznie z silnikiem diesla. Co więcej, już w 2024 roku cała gama samochodów osobowych i miejskich SUV-ów Toyoty w Australii została wyposażona w napęd hybrydowy.  Toyota zapowiedziała koniec ery diesla. W Australii stawia na wodór

Diesel wciąż trzyma się mocno

Mimo zmian, udział diesli w sprzedaży Toyoty nadal pozostaje wysoki. Od stycznia do końca sierpnia 2025 roku Toyota sprzedała w Australii 163 491 aut, z czego 79 132 (48,4%) miało pod maską silnik wysokoprężny. Do modeli tych należą m.in. HiLux, Land Cruiser, Prado, Fortuner, Granvia, HiAce czy autobus Coaster. Hanley jednak podkreślił, że silniki turbodiesel i turbodoładowane silniki benzynowe wciąż będą miały swoje zastosowanie, zwłaszcza w pojazdach użytkowych i terenowych:

Turbodiesle i turbodoładowane silniki benzynowe nadal będą odgrywały rolę w Australii w określonych zastosowaniach.

Wodór – przyszłość po 2030 roku

Toyota widzi kluczowy moment transformacji około roku 2035. Wtedy technologia wodorowa ma być już powszechnie dostępna, a infrastruktura gotowa do masowej obsługi. W opinii Hanleya wodór ma przewagę ze względu na swoją czystość, duży zasięg i rosnącą wygodę użytkowania.

W latach 30., szczególnie w okolicach 2035 roku, naprawdę wierzę, że wodór będzie naszą przyszłością.

Toyota od lat inwestuje w tę technologię. Do Australii w 2020 roku trafił Mirai – elektryczny samochód na ogniwa paliwowe (FCEV), choć nie był dostępny dla klientów indywidualnych. W 2023 roku lokalne media testowały prototypowy model HiAce na wodór, a rok później w Wielkiej Brytanii powstało 10 prototypowych HiLuxów FCEV. Do seryjnej produkcji jednak wciąż daleko.  Toyota zapowiedziała koniec ery diesla. W Australii stawia na wodór

Krytycy i zwolennicy wodoru

Wokół wodoru wciąż toczy się ożywiona debata. Część ekspertów kwestionuje jego sens, wskazując na trudności w tworzeniu „zielonego wodoru” czy kosztowną infrastrukturę. Jednak Toyota jest przekonana, że to technologia, która może uczynić Australię liderem w regionie, co podkreślił Sean Hanley:

W tym kraju mamy obfite zasoby wodoru, dlatego jest mi przykro, gdy słyszę krytykę. To ogromna szansa, by stać się liderem.

Hanley zaznaczył, że Toyota traktuje wodór jako długoterminową inwestycję. Nie chodzi o szybki zysk, ale o przygotowanie gruntu pod przyszłość, w której Australijczycy przesiądą się z diesli do aut z ogniwami paliwowymi.  Toyota zapowiedziała koniec ery diesla. W Australii stawia na wodór

Podsumowanie

Toyota w Australii jasno pokazała kierunek: hybrydy już teraz wypierają diesle, a w kolejnych latach do gry wejdą auta na wodór. HiLux, Land Cruiser i inne modele z silnikiem diesla wciąż są popularne, ale według producenta ich czas przeminie najpóźniej za 10–15 lat. Dla Toyoty to strategiczny ruch – nie tylko w zakresie sprzedaży, lecz także w kreowaniu Australii jako poligonu doświadczalnego dla przyszłości transportu opartego na wodorze.

HiLux, LandCruiser i inne modele z silnikiemdiesladieslem wciąż są popularne, ale według producenta ich czas przeminieminie najpóźniej za 10–15 lat.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl