⏱️ 3 min.

Nowa Toyota Land Cruiser FJ tylko dla Azji i Ameryki Łacińskiej. Europa i USA pominięte

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

21-10-2025 10:10
Nowa Toyota Land Cruiser FJ tylko dla Azji i Ameryki Łacińskiej. Europa i USA pominięte

Po latach spekulacji Toyota w końcu pokazała nowego Land Cruisera FJ – kompaktowego terenowca, który czerpie z ducha legendarnego FJ Cruisera, lecz nie jest jego wierną repliką. Samochód zachował muskularną, kanciastą sylwetkę i surowy charakter, które kiedyś uczyniły oryginał ikoną. Jednak dla fanów w Europie i Ameryce Północnej wiadomość jest rozczarowująca – nowy FJ w ogóle tam nie trafi.

Tylko dla wybranych rynków

Toyota potwierdziła, że Land Cruiser FJ będzie produkowany w Tajlandii z myślą o rynkach Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Łacińskiej, Afryki oraz Bliskiego Wschodu. Nie przewidziano żadnego eksportu do Europy czy Stanów Zjednoczonych. Decyzja, choć rozczarowująca, jest logiczna z ekonomicznego punktu widzenia. Import z Tajlandii wiązałby się z 19% cłem, co uczyniłoby ten kompaktowy off-roader znacznie droższym, niż Toyota by chciała. Rzecznik marki w rozmowie z portalem Carscoops powiedział:

Nie ma planów wprowadzenia tego modelu na rynek północnoamerykański.

Potwierdzają to także słowa głównego inżyniera modelu, Masaya Uchiyama, w rozmowie z Auto News:

Nie ma planów dla Ameryki ani Europy. Punktem wyjścia dla tego projektu jest globalne Południe.

Oznacza to, że nowy FJ stanie się produktem skierowanym przede wszystkim do regionów, gdzie terenowe Toyoty wciąż stanowią codzienne narzędzie pracy, a nie tylko weekendową zabawkę.

Retro styl i klasyczna mechanika

Pod względem stylistycznym Land Cruiser FJ prezentuje się jak powrót do korzeni. Kanciasta bryła, krótkie zwisy i muskularne błotniki przywołują ducha dawnych terenówek Toyoty. Auto korzysta z zmodernizowanej platformy IMV, znanej już z Hiluxa czy Fortunera. Pod maską znalazł się dobrze znany, wolnossący silnik 2.7 l 2TR-FE o mocy 161 KM i momencie obrotowym 246 Nm. Napęd trafia na koła przez 6-biegowy automat i układ 4×4 z dołączanym napędem. Toyota nie przewidziała żadnej wersji hybrydowej ani elektrycznej – FJ ma pozostać klasycznym, prostym autem terenowym, pozbawionym zbędnej elektroniki.

Rozmiar mniejszy, charakter ten sam

Choć nowy FJ jest wyraźnie mniejszy od Land Cruisera 250 i 300, nadal waży około 1900 kg, czyli o 300 kg mniej niż seria 250. To kompaktowy, lecz solidny samochód, zbudowany z myślą o trudnych warunkach drogowych i łatwej obsłudze serwisowej. Niektóre elementy nadwozia i wnętrza mają przypominać Compact Cruiser EV Concept z 2021 roku, co sugeruje, że Toyota testowała już wtedy reakcję rynku na powrót retro-terenówki.

Dlaczego nie dla Europy i USA?

Decyzja Toyoty, by ominąć rynki zachodnie, nie powinna dziwić. Ameryka od dawna jest pomijana przy wybranych modelach Land Cruisera, w tym klasycznej serii 70 oraz współczesnej 300, dostępnej w Australii czy na Bliskim Wschodzie. Do USA trafia jedynie wersja 250, dostosowana do lokalnych norm bezpieczeństwa i emisji. Toyota uznała, że nowy FJ najlepiej sprawdzi się tam, gdzie liczy się wytrzymałość i niskie koszty utrzymania, a nie elektroniczne gadżety czy ekologiczne napędy. Brak wersji elektrycznej czy hybrydowej nie jest więc przypadkiem – producent postawił na prostotę, która w tych regionach jest kluczem do sukcesu.

Kultowa nazwa, nowe rozdanie

Ostatni FJ Cruiser zniknął z rynku amerykańskiego w 2014 roku, ale sprzedawano go w niektórych krajach aż do 2022 roku. Dla wielu fanów był symbolem powrotu do czasów, gdy Toyota budowała twarde, niezawodne samochody terenowe. Nowy Land Cruiser FJ nie jest bezpośrednim następcą tamtego modelu, lecz duchowo nawiązuje do jego filozofii – mniej marketingu, więcej charakteru. Można więc śmiało powiedzieć, że Toyota postawiła na rynki, które wciąż cenią mechanikę ponad modę. Dla Europy i Ameryki pozostaje jedynie patrzeć z zazdrością – i mieć nadzieję, że może kiedyś ten retro-terenowiec znajdzie drogę również na zachodnie drogi.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl