Toyota wycofuje ponad pół miliona aut w Chinach. Zaskakujący problem

Toyota rozpoczęła w Chinach dużą akcję serwisową obejmującą ponad pół miliona lokalnie produkowanych samochodów. Problem dotyczy mocowania oparć tylnych siedzeń w modelach Highlander i Crown Kluger. W razie wypadku wada może zwiększać ryzyko, bo oparcie nie zawsze zostaje prawidłowo zablokowane w wybranej pozycji.
Kampania obejmuje prawie 318 tysięcy crossoverów Toyota Highlander oraz 243 tysiące egzemplarzy Crown Kluger. Oba modele powstają na rynek chiński. Skala akcji pokazuje, że sprawa nie dotyczy pojedynczej partii, lecz bardzo szerokiej grupy aut.
Źródłem problemu jest mechanizm regulacji oparcia
Chiński regulator wskazał, że usterka wiąże się z nadmierną siłą sprężyny powrotnej w mechanizmie regulacji oparcia tylnego siedzenia. W efekcie oparcie może zostać nieprawidłowo zamocowane w danej pozycji. To właśnie ten element zwiększa ryzyko w sytuacji kolizji lub wypadku. W praktyce chodzi o bezpieczeństwo pasażerów drugiego rzędu. Gdy element siedzenia nie pracuje zgodnie z założeniami, nawet pozornie drobna wada przestaje być drobiazgiem. I wtedy „to tylko oparcie” brzmi już mało uspokajająco.
Crown Kluger to chińska odmiana Highlandera
Crown Kluger jest wersją Highlandera przygotowaną specjalnie dla Chin. Model ma nadwozie dłuższe o 50 milimetrów oraz wykorzystuje droższe materiały we wnętrzu. To jednak nie uchroniło go przed objęciem tej samej akcji serwisowej. Różnice w wykończeniu i pozycjonowaniu modelu nie mają tu znaczenia, bo wada dotyczy wspólnego obszaru konstrukcji. Dla użytkownika najważniejsze jest to, że problem nie został ograniczony do jednej nazwy handlowej. Obejmuje on dwa blisko spokrewnione crossovery.
To nie pierwszy serwisowy problem Toyoty w Chinach
Wcześniej w Chinach wycofano również nową generację Toyoty RAV4. Tam przyczyną była awaria oprogramowania systemu multimedialnego. Usunięcie problemu wymaga ponownego wgrania jednostki głównej. Tym razem sprawa dotyczy już nie elektroniki pokładowej, lecz elementu związanego z bezpieczeństwem biernym. Dla producentów akcje serwisowe są standardowym narzędziem usuwania wad, ale dla kierowców i pasażerów najważniejsze pozostaje jedno: usterka musi zostać wykryta i naprawiona zanim wydarzy się coś gorszego.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena



