Nowa Toyota RAV4 rozchwytywana: 1726 zamówień i boom na napęd 4×4

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Nowa Toyota RAV4 dopiero weszła do przedsprzedaży, a już wygląda, jakby klienci ustawili się w kolejce przed otwarciem salonu. W pierwszym miesiącu zamówiono 1726 aut, a hitem okazała się topowa wersja Executive. Do tego większość kupujących stawia na napęd AWD-i, czyli „cztery koła” w wydaniu hybrydowym, bez wielkich deklaracji o terenowych podbojach.

Od 7 stycznia można składać zamówienia na szóstą generację RAV4. Model dostał nową stylistykę i system operacyjny Arene, który ma być fundamentem dla najnowszych systemów wsparcia kierowcy Toyota T-MATE oraz szybkich multimediów.

1726 zamówień w miesiąc, a AWD-i zgarnia pulę

W pierwszym miesiącu przedsprzedaży klienci postawili głównie na napęd na cztery koła. Z 1726 zamówionych aut aż 1371 sztuk (79%) to odmiany AWD-i, a wersje z napędem na przód zamknęły się w 355 egzemplarzach (21%). To wygląda na wybór „na spokojnie” pod trakcję i pewność prowadzenia, a nie na modę na off-road (RAV4 nadal jest SUV-em do codzienności, nie taranem na bezdroża).

Nowa Toyota RAV4 2026

Nowa hybryda 2.5: mniej mocy, ale lepsze osiągi i spalanie

Pod maską debiutuje najnowsza generacja układu 2.5 Hybrid Dynamic Force. Choć nowa hybryda ma niższą moc niż poprzednik, auto przyspiesza lepiej i jest oszczędniejsze. Brzmi jak klasyczne „mniej na papierze, więcej w realu” – i właśnie tam to się weryfikuje. Wersja z napędem na przód ma 183 KM, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,0 s i zużywa średnio 4,9–5,2 l/100 km. RAV4 AWD-i to 192 KM, 0–100 km/h w 7,7 s oraz średnie spalanie 5,3–5,7 l/100 km. Hybryda typu plug-in (ładowana z gniazdka) ma dołączyć do gamy w późniejszym terminie.

Kolory też mówią sporo o guście zamawiających

Najpopularniejszym lakierem w przedsprzedaży okazał się Avant-garde Bronze (16%). Wysoko jest też Attitude Black (13%) – metalizowany lakier dostępny bez dopłaty. Klienci chętnie wybierają także dwukolorowe malowanie zarezerwowane dla wersji Style: Avant-garde Bronze/Eclipse Black (13%) oraz klasyczne Platinum White Pearl/Eclipse Black (10%).

  • Avant-garde Bronze – 16% zamówień
  • Attitude Black (metalizowany, bez dopłaty) – 13%
  • Avant-garde Bronze/Eclipse Black (Style, dwukolor) – 13%
  • Platinum White Pearl/Eclipse Black (dwukolor) – 10%

Cztery wersje wyposażenia, ale jedna rządzi: Executive

Nowa RAV4 jest oferowana w czterech wersjach: Comfort, Style, GR SPORT i Executive. Najczęściej wybierana jest topowa Executive, która startuje od 215 900 zł i w pierwszym miesiącu przedsprzedaży zebrała 41% zamówień (709 aut). To dużo, jak na wariant „na bogato” – ale jeśli ktoś i tak celuje w maksymalne doposażenie, to kalkulator w głowie potrafi działać szybciej niż konfigurator. W standardzie Executive dostaje m.in.:

  • adaptacyjne światła drogowe matrycowe LED
  • podgrzewane skrajne siedzenia na tylnej kanapie
  • zaawansowanego asystenta parkowania Toyota Teammate Advanced Park
  • dwie bezprzewodowe ładowarki do smartfonów
  • porty USB-C z przodu o mocy 45 W
  • 20-calowe felgi aluminiowe (czarne ze srebrnym wykończeniem)
  • dwa warianty kolorystyczne skórzanej tapicerki foteli (szary lub czarny)

Nowa Toyota RAV4 2026

Do tej wersji często dobierany jest pakiet Skyview: sterowany elektrycznie dach panoramiczny z funkcją otwierania i uchylania.

Style: 574 zamówienia i pakiet VIP na dokładkę

Drugim filarem przedsprzedaży jest wersja Style. Cena startuje od 199 300 zł, a w pierwszym miesiącu przypadło na nią 574 zamówień (33%). W standardzie są m.in. 20-calowe felgi w czarnym kolorze, dach w kolorze fortepianowej czerni oraz zamszowo-skórzana tapicerka (materiały syntetyczne) w czerni z niebieskimi przeszyciami.

Wyposażenie Style obejmuje też m.in. wentylowane i podgrzewane fotele z przodu, elektrycznie regulowany fotel pasażera, pamięć ustawień fotela kierowcy oraz podgrzewaną kierownicę i przednią szybę. Jest też otwieranie klapy bagażnika ruchem stopy, a w podświetlanej diodami LED konsoli centralnej umieszczono bezprzewodową ładowarkę do smartfonów. Często dobierany jest pakiet VIP, który rozszerza wyposażenie o:

  • monitor panoramiczny z kamerami 360 stopni (PVM) z efektem 3D
  • system ostrzegania o ruchu poprzecznym z przodu pojazdu (FCTA)
  • wyświetlacz przezierny na przedniej szybie (HUD)
  • asystenta zmiany pasa ruchu (LCA)

GR SPORT: 281 aut, tylko AWD-i i sportowe dodatki

Wersja GR SPORT startuje od 225 200 zł i jest dostępna wyłącznie z napędem AWD-i. W przedsprzedaży wybrało ją 16% klientów, co przełożyło się na 281 aut. Ten wariant wyróżnia się detalami: 20-calowymi felgami GR SPORT, usportowionymi zderzakami, poszerzonymi nadkolami, czerwonymi zaciskami hamulcowymi oraz emblematami GR SPORT na osłonie chłodnicy i klapie bagażnika.

Nowa Toyota RAV4 2026

Sportowy klimat ma też podbić zmodyfikowane zawieszenie przednie i tylne, które poprawia właściwości jezdne. W środku pojawiają się zamszowo-skórzane fotele z materiałów syntetycznych z czerwonymi przeszyciami i logotypem GR, aluminiowe pedały oraz kierownica GR SPORT. To zestaw, który robi wrażenie w salonie – a dopiero potem wychodzi pytanie, czy ktoś rzeczywiście chce „sportu” w rodzinnym SUV-ie (zwykle chodzi o wygląd i zestrojenie, nie o tor).

Comfort: baza też jest sensowna

Otwierająca cennik wersja Comfort kosztuje od 181 600 zł i stanowi 9% zamówień (162 egz.). W standardzie są cyfrowe zegary 12,3 cala oraz ekran multimediów 12,9 cala z systemem Toyota Smart Connect+ i nawigacją Connected działającą online i offline. Do tego kamera cofania, elektrycznie unoszone drzwi bagażnika, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne, relingi dachowe oraz pakiet systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy Toyota T-MATE.

Co mówi ta przedsprzedaż o nowej RAV4?

Liczby są proste: nowa Toyota RAV4 ma mocny start, a klienci nie boją się dopłacać za topowe wersje. Executive zgarnia 41% zamówień, AWD-i bierze 79% całej puli, a lista wyposażenia wygląda tak, jakby ktoś stwierdził, że „skoro już kupuję, to bez kompromisów”. Tylko warto pamiętać, że papier i konfigurator przyjmą wszystko – a prawdziwy sprawdzian zaczyna się dopiero na drodze, w korku, w trasie i na zimnym asfalcie.

O autorze

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Pasjonat klasycznej motoryzacji, renowacji samochodów oraz rzadkich znalezisk typu barn find. Systematycznie śledzi rynek aukcyjny i historie wyjątkowych egzemplarzy, zwracając uwagę na ich oryginalność, konstrukcję, pochodzenie oraz znaczenie dla rozwoju motoryzacji.W swoich publikacjach opisuje dawną inżynierię, historię modeli i zmieniające się podejście producentów do projektowania samochodów. Szczególnie interesuje go okres sprzed powszechnej unifikacji platform i cyfryzacji wnętrz. Współczesny przemysł motoryzacyjny analizuje krytycznie, zwracając uwagę na wpływ globalizacji, presji kosztowej i marketingu na indywidualny charakter samochodów.

© 2026 MotoGuru.pl