Nowa Toyota w zwiastunie. To nowy SUV i może mieć trzy rzędy siedzeń

Toyota znów bawi się w „czytanie między wierszami” i wrzuca zajawkę, która mówi niewiele, ale sugeruje sporo. Jedno zdanie, kilka detali z tyłu auta i internet już widzi tam wszystko naraz: pickupa, SUV-a, crossover, a może powrót legendy. Pewne jest tylko tyle, że pełne odsłonięcie ma się odbyć w lutym 2026, podczas wydarzenia w Kalifornii.
Toyota zapowiedziała: „Coś nowego majaczy na horyzoncie”. Na obrazku widać raptem garść tropów. Jest pełna, tylna listwa LED na szerokość auta, są relingi dachowe i dość pionowa szyba z tyłu. Do tego „biodra” nad tylnymi kołami wyglądają na szerokie, a sylwetka stoi raczej wysoko. W oczy rzucają się smukłe światła, pionowa tylna szyba.
Co za auto?
Toyota w ubiegłym roku zapowiadała trzy nowe auta elektryczne, więc naturalnie podejrzenia krążą wokół EV. Wizualnie całość jest bardziej „SUV-owa”. Choć sam zarys nadwozia przywodzi na myśl konstrukcje znane spod znaku Riviana. Żeby zawęzić pole, warto od razu wykluczyć kilka świeżych nazw. RAV4, 4Runner i Land Cruiser są relatywnie nowe, więc raczej nie o nie chodzi. Jedyny wyjątek, który wciąż da się sobie wyobrazić, to RAV4 w wariancie elektrycznym, ale to nadal tylko hipoteza.
Najmocniejszy kandydat: Highlander, albo elektryczny siedmiomiejscowy SUV
W grze zostaje nowy Highlander. Toyota ma w ofercie Grand Highlandera, który sprzedaje się z sukcesem, ale „zwykły” Highlander wciąż może doczekać się kolejnej odsłony. Z tej perspektywy sylwetka z relingami i szerokim tyłem zaczyna pasować. Jest też drugi scenariusz, dziś bardzo mocny: elektryczny, trzyrzędowy SUV planowany do produkcji w zakładach Toyoty w Kentucky. Pierwotnie mówiono o 2025 roku, ale termin przesunięto na pierwszą połowę 2026. I to właśnie ta układanka (moment, miejsce, segment) zdaje się być wyjątkowo spójna.
A może jednak powrót FJ? Trop z konceptu Compact Cruiser EV
Mniej prawdopodobne, ale kuszące: nawiązanie do konceptu Compact Cruiser EV z 2021 roku. Relingi dachowe są podobne, choć tylna listwa świetlna wygląda inaczej. Błotniki też nie są identyczne, ale skojarzenia pojawiają się same – szczególnie że fani od dawna chcą powrotu FJ. Do tego Toyota już pokazała „małego” Land Cruisera FJ w niektórych częściach świata. Tyle że ten model nie jest przewidziany dla Europy ani Ameryki Północnej, co zostawia w gamie wolną przestrzeń na coś, co mogłoby „zagrać” podobną nutą, tylko w innym opakowaniu.
Koncept bez planu produkcji? Teoretycznie tak, praktycznie… raczej nie
Zawsze istnieje opcja, że to szalony koncept bez realnych ambicji produkcyjnych. To jednak brzmi jak ten rodzaj plot twistu, który dobrze wygląda w komentarzach, a gorzej w harmonogramie firmy. Bardziej sensownie brzmi wersja, że Toyota pokaże w Kalifornii auto, które jest dokładnie tym, co zasugerowała w tej zajawce – tylko w pełnym świetle i bez zabawy w cienie. Czy to będzie nowy Highlander, elektryczny trzyrzędowy SUV z Kentucky, czy coś w klimacie FJ?
Toyota na razie mówi jedno: „horyzont”. Resztę mamy sobie dopowiedzieć sami. No i właśnie dlatego te zajawki działają. Pobudzają wyorbaźnię i skłaniają do snucia teorii, a to przekłada się na zasięgi w internecie.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Autostrada A2 znów drożeje. Rząd rozważa zerwanie umowy po podwyżce opłat

Sergio Perez czuje różnicę. W Cadillacu jego głos waży więcej niż w Red Bullu

Nissan X-Trail po liftingu. Nowa twarz, więcej wygody i technologii na 2026 rok

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę



