⏱️ 3 min.

Tyle zelektryfikowanych samochodów już jeździ po drogach. Rządzi jeden kraj

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

28-04-2026 08:04
Tesla Model 3

Na koniec 2025 roku po świecie jeździło 74,3 mln samochodów zelektryfikowanych, a roczna sprzedaż wzrosła o 23%. Ten wynik robi wrażenie, ale nie oznacza, że tyle aut było w pełni elektrycznych. Najważniejszy wniosek jest inny: globalne centrum ciężkości elektromobilności coraz mocniej przesuwa się w stronę Chin.

Co naprawdę kryje się za liczbą 74,3 mln?

Do wyniku zaliczono samochody w pełni elektryczne, hybrydy plug-in oraz modele z przedłużaczem zasięgu. To ważne rozróżnienie, bo wszystkie te auta korzystają z napędu elektrycznego, ale nie wszystkie rezygnują z silnika spalinowego. Właśnie dlatego hasło „auta elektryczne” bywa w takich statystykach zbyt szerokim skrótem.

Według badania niemieckiego instytutu ZSW w 2025 roku zarejestrowano 21,4 mln pojazdów zelektryfikowanych. Rok wcześniej było to około 17,4 mln sztuk. Wzrost jest więc wyraźny, nawet jeśli sam sposób liczenia wymaga dopowiedzenia.

Elektryfikacja rośnie, ale nie zawsze oznacza koniec silnika spalinowego

Około 70% nowych rejestracji z 2025 roku stanowiły samochody w pełni elektryczne. Pozostałą część tworzyły głównie hybrydy plug-in i konstrukcje z przedłużaczem zasięgu. To pokazuje, że przejście na napęd elektryczny postępuje, ale rynek nie działa według prostego schematu „spalinowe kontra elektryczne”.

Dla kierowcy różnica jest zasadnicza. Auto w pełni elektryczne wymaga innego planowania tras, ładowania i codziennego użytkowania. Hybryda plug-in może jeździć lokalnie na prądzie, ale nadal zachowuje spalinowe zabezpieczenie na dłuższe dystanse.

Chiny mają przewagę, której nie da się zignorować

Najmocniejszym punktem całej statystyki nie jest sam globalny rekord. Jest nim skala chińskiego rynku. Po drogach w Chinach jeździ już prawie 44 mln pojazdów zelektryfikowanych, czyli około 60% światowego parku.

Dla porównania Stany Zjednoczone mają 7,1 mln takich aut, a Niemcy 3,2 mln. Europa pozostaje ważnym rynkiem, bo w 2025 roku przybyło tu około trzech milionów nowych rejestracji pojazdów zelektryfikowanych. Nie zmienia to jednak faktu, że światowa tabela jest ustawiona głównie pod chińskie tempo.

Europa wraca do wzrostu, ale gra toczy się szerzej

Europejski wynik z 2025 roku wygląda lepiej po bardziej ostrożnym 2024 roku. Producenci nadal korygują plany dotyczące elektryków, ale popyt na auta zelektryfikowane nie zniknął. Rynek nie tyle zatrzymał transformację, ile zaczął ją liczyć bardziej trzeźwo.

W tym miejscu kończy się prosta opowieść o ekologii, a zaczyna przemysłowa arytmetyka. Liczą się baterie, oprogramowanie, koszty produkcji, kontrola surowców i tempo skalowania produkcji. Romantyczna wizja „zielonej rewolucji” schodzi na drugi plan, bo motoryzacja jak zwykle szybko przypomina, że ktoś musi na tym zarobić.

BYD rośnie, Tesla walczy, Volkswagen musi uważać

Chińska przewaga przekłada się również na układ sił między producentami. BYD powiększa dystans wobec Tesli i Grupy Volkswagen. To nie jest już wyłącznie lokalny sukces na ogromnym rynku, lecz element globalnej ekspansji chińskich marek. Tesla, po trudniejszym 2025 roku i silniejszej konkurencji, zaliczyła mocny powrót w Europie w marcu.

Ten epizod pokazuje, że amerykańska marka nadal potrafi przyciągać klientów. Nie zmienia jednak szerszego obrazu: konkurencja z Chin stała się strukturalnym wyzwaniem, a nie chwilowym zakłóceniem.

Najważniejsze pytanie dotyczy kontroli rynku

Przez lata dyskusja o samochodach elektrycznych kręciła się wokół zasięgu, ceny, ładowania i sensu użytkowania poza dużymi miastami. Te tematy nadal są aktualne, ale nie opisują już całego problemu. Przy obecnej skali elektryfikacji coraz ważniejsze staje się to, kto kontroluje technologię i produkcję. Liczba 74,3 mln samochodów zelektryfikowanych jest więc rekordem, ale też ostrzeżeniem.

Pokazuje, że zmiana napędu postępuje mimo korekt planów producentów. Jeszcze mocniej pokazuje jednak, że przewaga w nowej motoryzacji nie musi należeć do tych rynków, które najgłośniej o niej mówiły.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl