⏱️ 2 min.

Europejczycy nie chcą zakazu aut spalinowych od 2035 roku. Większość domaga się wolnego wyboru

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

24-04-2026 08:04
Porsche pozwane za wolne ładowarki domowe – właściciele Taycanów tracą cierpliwość

Zakaz sprzedaży nowych aut benzynowych i diesli od 2035 roku nie ma dziś szerokiego poparcia w Europie. Badanie Politico pokazuje, że 58% respondentów chce zachowania swobody wyboru przy zakupie samochodu. To sygnał, że spór dotyczy nie tylko samego auta elektrycznego, ale też sposobu dojścia do dekarbonizacji.

Badanie objęło 6698 dorosłych konsumentów z sześciu państw: Belgii, Francji, Niemiec, Włoch, Polski i Hiszpanii. W każdym kraju przebadano co najmniej 1000 osób. Wyniki zważono tak, by były reprezentatywne pod względem wieku, płci i obszaru geograficznego.

Najmocniejszy opór widać na dużych rynkach

Wśród przywołanych wyników Włochy wypadają łagodniej niż Francja, Niemcy i Belgia. Nadal jednak także tam większość badanych opowiada się za możliwością samodzielnego wyboru napędu.

  • Włochy: 55% za wolnością wyboru.
  • Francja: 59%.
  • Niemcy: 60%.
  • Belgia: 72%.

Nie jest to tylko bunt przeciw elektrykom

W badaniu widać raczej oczekiwanie bardziej elastycznej polityki niż jednoznaczne odrzucenie elektromobilności. Kluczowym pojęciem staje się neutralność technologiczna, czyli pozostawienie miejsca różnym rozwiązaniom zamiast jednego sztywno narzuconego kierunku. Taki odczyt ma znaczenie, bo pokazuje różnicę między celem a metodą.

Część kierowców nie odrzuca zmian, ale nie chce, by rynek został sprowadzony do jednego scenariusza. Bruksela słyszy więc nie tyle proste „nie”, ile raczej wyraźne „nie zamykajcie nam innych drzwi”.

Rok 2035 pozostaje polityczny, ale coraz mniej oczywisty społecznie

Termin zakończenia sprzedaży nowych aut spalinowych nadal wyznacza kierunek unijnej polityki. Jednocześnie nastroje społeczne pokazują, że temat nie został domknięty i wciąż budzi silny opór wśród obywateli kilku dużych państw Europy.

Dla wielu kierowców wybór samochodu nadal pozostaje decyzją praktyczną, związaną z kosztami, użytkowaniem i dostępnością rozwiązań. Właśnie dlatego dyskusja o napędach coraz mniej przypomina technokratyczny detal, a coraz bardziej spór o to, kto naprawdę ma decydować przy zakupie nowego auta.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl