Volkswagen i Rivian – miało być wybawienie, jest droga przez mękę

Volkswagen od lat świetnie radzi sobie z produkcją aut i napędów elektrycznych, ale na polu oprogramowania wciąż dostaje zadyszki. Próba ratunku w postaci partnerstwa z Rivianem miała być nowym otwarciem, tymczasem rodzi kolejne tarcia, opóźnienia i dodatkowe miliardy kosztów. Efekty? Odroczone premiery Audi i Porsche, powrót do spalin oraz widmo wskrzeszenia skompromitowanego CARIAD-u.
Volkswagen i problematyczne „komputery na kołach”
W 2012 roku Tesla Model S zdefiniowała auto jako „komputer na kołach”. Od tamtej pory wszyscy producenci, także ci spalinowi, próbowali gonić tę koncepcję. Volkswagen ID.3, który miał być kamieniem milowym w elektromobilności, zadebiutował z lawiną błędów. Wiele egzemplarzy zalegało na placach w Niemczech, bo ich systemy wymagały aktualizacji, zanim dało się je w ogóle prowadzić. Problemy nie ograniczały się do modeli elektrycznych. Awaryjne systemy trafiły także do Porsche, Audi czy Bentleya. Klient Volkswagena mógł to przełknąć, klient Porsche – już niekoniecznie.
CARIAD – lekarstwo gorsze od choroby
Aby rozwiązać chaos, koncern powołał spółkę CARIAD, która miała być centralnym dostawcą oprogramowania dla wszystkich marek. W praktyce skończyło się na kłótniach, opóźnieniach i zwolnieniach w zarządzie. Dlatego w Wolfsburgu sięgnięto po ruch nietypowy dla tej korporacji – partnerstwo z zewnętrzną firmą. Wybór padł na Riviana, który w odróżnieniu od Niemców potrafił tworzyć sprawnie działające platformy cyfrowe dla własnych aut elektrycznych.
5 miliardów dolarów i niewiadoma
Volkswagen miał włożyć w ten alians 5 miliardów dolarów (ok. 18,2 mld zł), a później dorzucił kolejne 800 000 dolarów (ok. 2,9 mln zł). Jednak – jak podał niemiecki Manager Magazin – współpraca zaczęła trzeszczeć. Volkswagen napotkał poważne problemy w partnerstwie z Rivianem. Modele elektryczne planowane na platformie amerykańskiej firmy są opóźnione. Algorytmy Riviana nie nadają się też do silników spalinowych, które VW chce utrzymać w ofercie dłużej.
Opóźnione premiery Audi i Porsche
Według źródeł, Audi Q8 e-tron i A4 e-tron mogą pojawić się dopiero w 2028 roku, czyli z rocznym opóźnieniem względem ostatnich planów. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Porsche. Flagowy elektryczny SUV K1, pozycjonowany powyżej Cayenne i planowany na 2027 rok, został odłożony na czas nieokreślony.
Zwrot ku spalinom
Volkswagen i Porsche zaczęły rewidować swoje strategie elektryfikacji. W USA, będącym największym rynkiem eksportowym Porsche, taryfy i chłodny klimat polityczny wobec elektromobilności sprawiły, że marka zamierza utrzymać w produkcji jednostki benzynowe, a nawet wysokoprężne. To spory zwrot, bo partnerstwo z Rivianem miało być trampoliną do przyspieszenia elektryfikacji. Tymczasem program Rivian + Volkswagen Group Technologies nie spełnił oczekiwań.
Nowy chaos, stare problemy
CEO grupy, Oliver Blume, próbował posprzątać po CARIADzie i postawił na strategię partnerstw (Rivian, Xpeng). Jednak teraz okazuje się, że Rivian nie jest zainteresowany rozwojem systemów dla aut spalinowych. Interimowe rozwiązania wymuszają powrót do CARIAD-u. Koszty? Nawet 6,5 mld euro (ok. 27,7 mld zł). Potrzebne są rozwiązania przejściowe. CARIAD będzie musiał działać dłużej niż planowano. To oznacza wieloletnie opóźnienia i kolejne miliardy strat.
Kryzys w Wolfsburgu i testy w cieniu Riviana
Podczas kryzysowego spotkania na salonie w Monachium ustalono, że dotychczasowy harmonogram debiutów jest nierealny. 7 października 2025 roku Volkswagen ma ogłosić nowe terminy premier. Problemem jest też brak równowagi we współpracy – według źródeł, inżynierowie Volkswagena czują się spychani na margines przez Amerykanów, którzy skupiają się na własnym modelu R2. Jego sprzedaż ma ruszyć pod koniec 2026 roku, a pierwsze testy oprogramowania dla VW, Audi i Porsche mogą rozpocząć się dopiero po zakończeniu testów dla Riviana. Audi i Porsche chcą dużej swobody personalizacji kodu, Rivian woli prostotę. Pytanie „jak zadowolić dziesięć marek?” pozostaje bez odpowiedzi.
ID.1 – pierwszy z Rivian software
Według planów, ID.1 będzie pierwszym autem VW z oprogramowaniem Riviana. Debiut przewidziano na końcówkę 2027 roku. Audi Q8 e-tron i A4 e-tron dostaną ten pakiet później – najpewniej dopiero w 2028 roku. Tymczasem programiści są zmęczeni ciągłymi zmianami kierunku. Oprogramowanie Riviana, dostosowane do aut spalinowych, może nigdy nie powstać. W efekcie do gry wróci CARIAD, a koszty kolejnych kombinacji poniesie cała grupa.
Jasny punkt – Xpeng
Jedyną dobrą wiadomością pozostaje współpraca z chińskim Xpengiem, która – jak donoszą źródła – przebiega zgodnie z planem. Dla Volkswagena to światełko w tunelu, bo sojusz z Rivianem coraz bardziej przypomina drogę przez mękę.
O autorze
Tomasz Studniarek
Najnowsze

Le Mans Ultimate szykuje kolejny wyścig 24-godzinny. Tym razem serwery mają być stabilne

Daytona 24h w iRacing – w wydarzeniu wzięło udział ponad 21 tys. kierowców,

MG Motor dobił do 300 tys. aut w Europie. I nie zwalnia

Tesla Cybertruck miała być przełomem. Hype szybko przeminął



