Volkswagen bierze pod uwagę sprzedaż Ducati w ramach szerokiej restrukturyzacji grupy. Producent motocykli należący do Audi znalazł się wśród około 600 biznesów poddawanych ocenie, a według Bloomberg Intelligence jego wartość może sięgać 1,25 mld euro (ok. 5,39 mld zł).
Ducati pod lupą VW
O możliwej sprzedaży Ducati powiedział dyrektor generalny Audi Gernot Döllner. Włoski producent motocykli należy do Audi od 2012 roku, a tym samym pozostaje częścią Grupy Volkswagen. Na obecnym etapie nie zapadła jednak żadna decyzja o zmianie właściciela marki.
Döllner wyjaśnił stanowisko koncernu w rozmowie przywołanej przez Bloomberga:
W ramach Grupy Volkswagen jesteśmy zdecydowani prowadzić zdyscyplinowane i odpowiedzialne zarządzanie portfelem. Częścią procesu oceny jest również rozmowa o Ducati, ale nic nie zostało jeszcze postanowione.
Volkswagen analizuje obecnie około 2000 należących do niego biznesów i aktywów. Ducati znalazło się w grupie około 600 pozycji objętych przeglądem. W ubiegłym tygodniu rada nadzorcza zatwierdziła pakiet restrukturyzacyjny zakładający zmniejszenie portfela przedsiębiorstw i udziałów o około jedną trzecią.
Ducati może być warte około 1,25 mld euro
Według analityka Bloomberg Intelligence – Michaela Deana – na podstawie wycen porównywalnych przedsiębiorstw Ducati może być warte około 1,25 mld euro (ok. 5,39 mld zł). Bolońska firma sprzedaje rocznie około 50 tys. motocykli.
W ubiegłym roku Ducati osiągnęło 925 mln euro przychodów (ok. 3,99 mld zł) oraz 52 mln euro zysku operacyjnego (ok. 224,4 mln zł). Marka dostarczyła dokładnie 50 895 motocykli, czyli o 7% mniej niż rok wcześniej.
Najpopularniejszą rodziną modeli była Multistrada z wynikiem 13 873 sztuk. Kolejne miejsca zajęły Panigale z 10 606 egzemplarzami oraz Scrambler z wynikiem 5814 sztuk. Zysk operacyjny Ducati spadł w ubiegłym roku o 42,8%, co firma wiązała m.in. z niekorzystnymi kursami walut i amerykańskimi cłami.
VW już wcześniej chciał sprzedać Ducati
Ewentualna transakcja nie byłaby pierwszym podejściem do sprzedaży włoskiego producenta. Audi przejęło Ducati w 2012 roku, natomiast już w 2017 roku Volkswagen analizował możliwość pozbycia się marki. Proces został wówczas porzucony m.in. wobec sprzeciwu niemieckich przedstawicieli pracowników.
Od tamtego czasu Ducati umocniło swoją pozycję także w sporcie motocyklowym. Marka pozostaje jednym z najważniejszych uczestników MotoGP, a od 2020 roku sześć razy z rzędu zdobywała mistrzostwo świata zespołów.
VW chce uprościć grupę
Przegląd Ducati jest częścią znacznie większych zmian w Volkswagenie. Koncern chce ograniczyć liczbę przedsięwzięć, które nie zapewniają wystarczającego strategicznego lub finansowego wkładu w podstawowy biznes. Restrukturyzacja ma jednocześnie poprawić konkurencyjność grupy.
Jednym z przykładów już rozpoczętych zmian jest Everllence, producent silników okrętowych. W czerwcu Volkswagen uzgodnił sprzedaż 51% udziałów w tej działalności, co według informacji przywoływanych przez Bloomberga ma przynieść około 7,4 mld euro (ok. 31,93 mld zł).
Sam Volkswagen znajduje się w trakcie szeroko zakrojonego programu oszczędnościowego obejmującego również redukcję zatrudnienia i ograniczenie gamy modeli. W tym kontekście nawet marka o tak rozpoznawalnym charakterze jak Ducati nie jest automatycznie wyłączona z przeglądu portfela.
Audi rozważa produkcję w USA
Równolegle Audi analizuje możliwość rozpoczęcia produkcji części swoich samochodów w Stanach Zjednoczonych. Marka nie wytwarza obecnie na miejscu żadnych pojazdów, przez co jest bardziej narażona na skutki amerykańskich ceł niż BMW czy Mercedes.
Pod uwagę brane są m.in. zakład Volkswagena w Chattanooga w stanie Tennessee oraz nowa fabryka Scout Motors w Blythewood w Karolinie Południowej. Döllner wskazał, że Audi powinno rozważyć lokalną produkcję przynajmniej części SUV-ów, ale również w tej sprawie nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji.
Na razie podobnie wygląda przyszłość Ducati. Sama obecność marki w procesie przeglądu nie oznacza, że do sprzedaży rzeczywiście dojdzie, ale po raz pierwszy od kilku lat kierownictwo Audi oficjalnie potwierdza, że taki scenariusz jest analizowany.






