⏱️ 3 min.

Volkswagen wstrzymuje produkcję Golfa przez nowy kryzys chipowy

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

23-10-2025 09:10
VW Wolfsburg

Volkswagen ponownie stanął w obliczu kryzysu półprzewodnikowego. Niemiecki producent ogłosił, że od 29 października wstrzyma produkcję modelu Golf w swojej głównej fabryce w Wolfsburgu. Przyczyną jest zamrożenie dostaw mikrochipów firmy Nexperia, które wywołała nowa fala napięć handlowych między USA a Chinami.

Kryzys, który wraca jak bumerang

Według informacji podanych przez Autocar, decyzja o zatrzymaniu linii montażowych w Wolfsburgu zapadła po wewnętrznym ostrzeżeniu dla pracowników o możliwych zakłóceniach produkcji. Choć fabryka działała dotąd bez przerw, firma przyznała, że „wpływu na produkcję nie można już wykluczyć w krótkim terminie”. Problemy nie ograniczają się wyłącznie do Golfa. Wkrótce mają nastąpić przestoje także przy montażu modeli Tiguana, Tourana i Tayrona, które powstają w tej samej fabryce. Volkswagen nie ujawnił, jak długo potrwa wstrzymanie produkcji, ale sytuacja przypomina zjawisko z 2021 roku, gdy brak półprzewodników sparaliżował zakłady wielu koncernów.

Źródło problemu: polityka i kontrola nad technologią

Nowy kryzys został zapoczątkowany przez decyzję rządu Holandii, który 30 września przejął kontrolę nad firmą Nexperia – producentem mikrochipów o chińskim kapitale. Powodem miały być „obawy o bezpieczeństwo technologiczne” i ochrona własności intelektualnej. Reakcja Chin była natychmiastowa – Pekin ogłosił zakaz eksportu chipów Nexperii. W efekcie firma przestała gwarantować dostawy kluczowych komponentów do Volkswagena, który nie ma obecnie żadnego alternatywnego dostawcy.

Jak przekazało przedsiębiorstwo, testowanie i certyfikacja chipów od innych producentów wymagałaby długiego procesu wewnętrznego zanim mogłyby zostać dopuszczone do użycia.

Wolfsburg wstrzymany, inne zakłady zagrożone

Volkswagen przyznał, że rozważa scenariusz rozszerzenia przerw produkcyjnych także na inne niemieckie fabryki – Emden, Hanower i Zwickau. Wszystko zależy od tego, jak szybko wyczerpią się zapasy półprzewodników. Aby złagodzić skutki przestoju, firma już rozpoczęła rozmowy z władzami federalnymi o wprowadzeniu programu Kurzarbeit, czyli dopłat do wynagrodzeń w ramach pracy skróconej. Dzięki temu Volkswagen chce uniknąć masowych zwolnień wśród załogi.

Donald Trump i efekt domina

Choć na pierwszy rzut oka sytuacja dotyczy tylko branży motoryzacyjnej, geneza problemu sięga szerzej. Obecny kryzys chipowy jest bezpośrednim skutkiem wojny handlowej między USA a Chinami, którą ponownie rozgrzała administracja Donalda Trumpa.

Volkswagen, który od dekad uchodził za filar niemieckiego przemysłu, ponownie zmaga się z globalnymi napięciami gospodarczymi. Trudno dziś przewidzieć, jak długo potrwa ten kryzys – tym bardziej, że alternatywne źródła dostaw wymagają certyfikacji, a każdy dzień przestoju oznacza milionowe straty.

Golf znów w centrum wydarzeń

Model Golf, produkowany nieprzerwanie od 1974 roku, jest jednym z najlepiej sprzedających się samochodów w Europie. Wstrzymanie jego produkcji to więc nie tylko cios w markę Volkswagen, ale też poważny problem dla rynku. Jeśli sytuacja się przedłuży, może dojść do niedoborów w sieciach dealerskich, a co za tym idzie – do wzrostu cen samochodów używanych i wydłużenia czasu oczekiwania na nowe egzemplarze.

Obecny kryzys pokazuje, że nawet w 2025 roku globalna motoryzacja nadal pozostaje uzależniona od polityki i technologii z Azji. Dla Volkswagena to kolejny test odporności – i przypomnienie, że nawet najstabilniejsze koncerny mogą stanąć w miejscu przez jeden mały chip.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl