Volkswagen zwalnia setki pracowników i wstrzymuje produkcję w Niemczech

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Volkswagen przeżywa jeden z najbardziej burzliwych okresów w swojej historii. Firma w pierwszej połowie 2025 roku zwolniła 548 pracowników za naruszenie zasad, a liczba dyscyplinarnych wyrzuceń rośnie szybciej niż kiedykolwiek. Równocześnie producent zmaga się z przestojami w fabrykach, spadkiem popytu i perspektywą masowych cięć etatów w nadchodzących latach.

Według wewnętrznego raportu dyscyplinarnego, publikowanego co sześć miesięcy, w pierwszym półroczu 2025 roku Volkswagen ukarał także formalnym upomnieniem ponad 2000 pracowników. Kierownictwo spodziewa się, że do końca roku liczba zwolnień jeszcze wzrośnie.

Nieobecności bez usprawiedliwienia głównym powodem

Najczęstszym przewinieniem okazały się nieusprawiedliwione nieobecności. Jak podał dziennik Bild, tylko marka VW zwolniła już ponad 300 osób w Niemczech – w zakładach w Wolfsburgu, Brunszwiku, Emden, Hanowerze, Salzgitter i Kassel. To wynik równy całemu ubiegłemu rokowi, co pokazuje, jak gwałtownie przyspieszyła fala zwolnień. Podczas jednego z wystąpień w 2024 roku szef marki VW Thomas Schäfer podkreślił:

Absencje kosztowały markę około 1 miliarda euro rocznie.

Pracownicy zostali niedawno ostrzeżeni przez wewnętrzny intranet, że powtarzające się nieusprawiedliwione nieobecności mogą prowadzić do natychmiastowego rozwiązania umowy.

Setki tysięcy etatów pod znakiem zapytania

Koncern zatrudnia na całym świecie ponad 560 000 osób, więc aktualne zwolnienia to niewielka część całej kadry. Jednak w dłuższej perspektywie Volkswagen planuje ogromne cięcia – do 2030 roku w samych Niemczech zniknie 35 000 miejsc pracy.

Produkcja w kluczowych fabrykach wstrzymana

Kłopoty personalne zbiegły się ze spadkiem popytu na samochody, co zmusiło firmę do reorganizacji produkcji. Jeszcze w październiku 2025 roku zakłady w Zwickau i Dreźnie zostały wyłączone na tydzień, a fabryka w Osnabrück – odpowiedzialna m.in. za T-Roca Cabrio – ma być zamykana co najmniej raz w tygodniu aż do końca roku. Obiekty w Zwickau i Dreźnie odpowiadają za montaż elektrycznych modeli ID.4 i ID.7. Z kolei Osnabrück produkuje T-Roca Cabrio – auto, które i tak ma zniknąć z rynku w 2026 roku.

Golf, Tiguan i Tayron ratują sytuację

Nie wszystko jednak maluje się w czarnych barwach. Jak poinformował Manager Magazin, Volkswagen odnotował bardzo silny popyt na Golfa, Tiguana i Tayrona. Aby sprostać zapotrzebowaniu, w fabryce w Wolfsburgu zaplanowano dodatkowe zmiany produkcyjne do końca roku. Tymczasowe sukcesy w sprzedaży bestsellerów nie zmieniają jednak faktu, że rok 2025 już teraz zapisał się w historii Volkswagena jako czas ostrej walki o utrzymanie stabilności – zarówno na linii produkcyjnej, jak i w relacjach z własnymi pracownikami.

O autorze

Pawel Trafny

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat mechaniki samochodowej. W swoich publikacjach koncentruje się na motorsporcie, technice oraz kulisach funkcjonowania branży motoryzacyjnej. Analizuje wypowiedzi szefów zespołów, przedstawicieli producentów, mechaników i kierowców zawodowych, zestawiając je z dostępnymi danymi oraz źródłami pierwotnymi.Po godzinach samodzielnie rozwija umiejętności związane z obsługą i naprawą samochodów. Praktyczne zainteresowanie mechaniką pomaga mu lepiej rozumieć opisywane konstrukcje i wyjaśniać zagadnienia techniczne w sposób przystępny dla czytelnika.

© 2026 MotoGuru.pl