Volvo może wrócić do kombi. Nowy szef szwedzkiej marki widzi koniec dominacji SUV-ów

Adam Główka
Adam Główka

Volvo przez lata zbudowało legendę na kombi, ale ostatnio coraz mocniej żyło SUV-ami. Nowy prezes tej szwedzkiej marki, Håkan Samuelsson, nie wyklucza jednak powrotu niższych nadwozi i sugeruje, że za kilka lat oferta Volvo nie będzie składała się wyłącznie z SUV-ów.

Kombi ma sens

W autach elektrycznych aerodynamika ma większe znaczenie niż nostalgiczne wspomnienia o rodzinnych kombi. Samuelsson wskazuje, że niższe samochody mają przewagę przy walce o zasięg, bo mniejsza powierzchnia czołowa ułatwia ograniczanie oporu powietrza.

Szef Volvo łączy ten argument także z prowadzeniem. Niżej położony środek ciężkości pomaga w uzyskaniu lepszych właściwości jezdnych, a SUV-y z natury zaczynają z trudniejszej pozycji.

Volvo nie chce być marką od samych SUV-ów

Obecna elektryczna gama Volvo jest mocno oparta na wyższych nadwoziach. Wyjątek stanowi ES90, które pokazuje, że Szwedzi nie zamknęli się całkowicie w świecie SUV-ów. Właśnie to auto podsyca spekulacje, że kombi na jego bazie mogłoby wyglądać naturalnie w ofercie Szwedów.

Samuelsson nie zapowiedział konkretnego modelu ani daty premiery. Dał jednak wyraźny sygnał, że Volvo testuje inne kierunki niż kolejne SUV-y. To ważna zmiana tonu po wcześniejszych wypowiedziach Jima Rowana, które sugerowały raczej koniec ery klasycznych kombi w marce.

Nowe pokolenie może mieć dość SUV-ów

Samuelsson widzi także możliwą zmianę pokoleniową. Jeśli część klientów zacznie świadomie odchodzić od SUV-ów kojarzonych z wyborami rodziców, rynek może znów zrobić miejsce dla niższych, bardziej praktycznych samochodów. Kombi byłoby tu oczywistym kandydatem. Prezes Volvo mówi o tym wprost:

Pewnie klienci z USA wiedzą lepiej, ale myślę, że rynek mógł przesunąć się trochę za mocno w stronę samych SUV-ów. Nie sądzę, żeby za dziesięć lat Volvo oferowało wyłącznie SUV-y.

V90 odeszło, ale temat nie umarł

Kontekst jest istotny, bo Volvo V90 niedawno zniknęło z rynku. Przyszłość V60 także nie wyglądała pewnie, więc fani szwedzkich kombi mieli prawo uznać, że ta szwedzka marka zamyka jeden z najważniejszych rozdziałów własnej historii. Teraz sytuacja nieco się odwraca.

Koniec epoki: ostatnie Volvo V90 zjechało z taśmy w Torslandzie

Nie ma jeszcze zapowiedzi następcy V90 ani potwierdzenia modelu EV90, ale słowa Samuelssona sprawiają, że taki scenariusz stał się bardziej prawdopodobny. Volvo może potrzebować kombi nie tylko dla wizerunku, ale też dla efektywności swoich elektryków.

SUV-y zostaną, ale nie muszą rządzić same

XC60 pokazało, jak dobrze Volvo potrafi wykorzystać boom na SUV-y. Nie oznacza to jednak, że każdy kolejny samochód marki musi mieć podniesione nadwozie. Samuelsson sugeruje raczej korektę kursu niż gwałtowny zwrot. Dla Volvo powrót kombi byłby czymś więcej niż ukłonem w stronę fanów.

To mogłaby być rozsądna odpowiedź na rosnące znaczenie zasięgu, aerodynamiki i prowadzenia w samochodach elektrycznych. A przy okazji przypomnienie, że praktyczne auto rodzinne nie musi wyglądać jak uterenowiony kompromis na dużych kołach.

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.

© 2026 MotoGuru.pl