Volvo nie ma odwrotu. Elektryki przejmą rynek – twierdzi CEO marki

Prezes Volvo Håkan Samuelsson podkreślił, że w ciągu najbliższej dekady wszystkie samochody będą elektryczne, a ich koszt spadnie. Dodał, że „nie ma odwrotu” i wielu producentów, którzy nie dostosują się do nowej rzeczywistości, po prostu zniknie z rynku.
Volvo jasno określiło kierunek
W rozmowie z mediami Samuelsson zaznaczył, że elektryfikacja motoryzacji nie jest już kwestią „czy”, lecz „kiedy”. Firma, która od lat konsekwentnie rozwija napędy bezemisyjne, widzi przyszłość rynku w autach elektrycznych, niezależnie od trudności w poszczególnych regionach świata. Prezes Volvo stwierdził, że w perspektywie około 10 lat wszystkie samochody będą elektryczne i tańsze, a firmy, które nie nadążą za zmianami, znikną, pozostawiając miejsce nowym graczom.
Nowa rzeczywistość motoryzacji
Samuelsson zauważył, że transformacja energetyczna będzie nierówna w skali globalnej – niektóre kraje szybciej osiągną wysoki udział aut elektrycznych, inne będą potrzebować więcej czasu. Mimo to, jak podkreślił, „kierunek jest jasny”. Volvo od kilku lat deklaruje, że każdy nowy model wprowadzany na rynek ma być elektryczny, co czyni markę jednym z liderów zmian. Producent uznał, że przejście na zeroemisyjność jest nie tylko konieczne z punktu widzenia regulacji, ale i oczekiwań klientów.
Nowi gracze na horyzoncie
Według prezesa, w „nowym świecie” pojawią się nowi dominujący producenci, którzy zbudują swoją pozycję na elektromobilności. To nie pierwszy raz, kiedy Volvo ostrzegło konkurencję – już wcześniej szwedzka marka podkreślała, że rynek nie wybacza spóźnialskim. Samuelsson stwierdził, że historia motoryzacji zna wiele przykładów firm, które nie dostosowały się do zmian i przestały istnieć. Tym razem jednak skala transformacji jest większa niż kiedykolwiek wcześniej – dotyczy bowiem całego sektora, a także technologii baerii, oprogramowania oraz infrastruktury ładowania.
Co dalej dla Volvo?
Volvo już teraz posiada w swojej ofercie kilka modeli elektrycznych, a każdy kolejny debiut to kolejny krok w stronę całkowitej elektryfikacji gamy. Producent utrzymuje, że w 2030 roku będzie sprzedawał wyłącznie auta na prąd. Samuelsson dodał, że ostatecznym beneficjentem zmian ma być klient – niższe koszty produkcji baterii i większa skala wytwarzania mają przełożyć się na spadek cen aut elektrycznych, co uczyni je bardziej dostępnymi. Volvo, które zbudowało swoją reputację na bezpieczeństwie i skandynawskiej solidności, teraz konsekwentnie chce być utożsamiane z ekologiczną i nowoczesną mobilnością. Czy konkurencja dotrzyma kroku? Tego nie wiadomo. Prezes Volvo mocno zaakcentował, że spóźnialscy mogą po prostu wypaść z gry.
O autorze
Tomasz Nowak
Najnowsze

Verstappen startuje w Nürburgringu 24h. Rywali z najwyższej półki jest cała kolejka

W Chinach rządzi hasło „lodówka, ekran i sofa”. Co oznacza?

Pomysł powrotu V8 do F1 zyskuje zwolenników. Coulthard mówi o zeroemisyjności

Volkswagen kończy karierę kompaktowego minivana. Pokonały go nowe przepisy



