Chińskie Volkswageny z globalnym potencjałem. Trafią na Bliski Wschód

Volkswagen zrobił właśnie coś, czego do niedawna nikt się nie spodziewał – zaczyna eksportować swoje chińskie sedany poza Państwo Środka. Modele Magotan i Sagitar, stworzone we współpracy z FAW i dobrze znane chińskim kierowcom, w listopadzie trafią do salonów na Bliskim Wschodzie. To wyraźne odejście od dotychczasowej strategii „In China, For China” i sygnał, że niemiecki koncern uwierzył w globalny potencjał aut opracowanych pierwotnie na lokalny rynek.
Magotan i Sagitar – znane, ale nowe w regionie
Pierwszymi modelami, które Volkswagen postanowił wyeksportować, są sedany Magotan i Sagitar. Oba auta wiele łączy, ale też dzieli. Magotan to konstrukcja oparta na najnowszej generacji Passata sprzedawanego w Europie, a jego nadwozie jest zauważalnie dłuższe. Sagitar natomiast bazuje na kompaktowej linii, która w innych częściach świata kojarzona jest z Jettą.
Choć w tej chwili producent nie potwierdził, pod jakimi nazwami modele będą oferowane na Bliskim Wschodzie, spekuluje się, że Magotan może pojawić się jako Passat, a Sagitar jako Jetta. Sprzedaż ruszy w listopadzie.
Dostosowanie do nowych rynków
Każdy z eksportowanych modeli został zmodyfikowany tak, aby spełniał wymagania rynków zagranicznych. Volkswagen nie zdradził jednak, czy chińskie jednostki napędowe zostaną zachowane, czy też pojawią się inne warianty. Takie podejście sugeruje ostrożność w budowaniu zaufania nowych klientów.
Ekspansja marki Jetta
Równolegle do eksportu sedanów, Volkswagen i FAW potwierdziły, że planują wysyłać za granicę także modele pod nazwą Jetta. Pierwsze w kolejce są kraje Azji Centralnej. Jak zaznaczyło przedsiębiorstwo, zmiany dotyczą nie tylko geograficznej ekspansji, ale także samej strategii produktowej. Firma podała, że do 2026 roku pod „marką Jetta” zadebiutują cztery nowe modele z napędem alternatywnym, skierowane do segmentu podstawowego.
NEV – przyszłość według Volkswagena
Nowe Jetta ma być wyposażona nie tylko w elektryfikowane układy napędowe, lecz także w rozbudowane systemy wspomagania kierowcy. Producent ocenia, że do 2030 roku połowę chińskiego rynku pojazdów, korzystająca z nowoczesnych układów napędowych, będą stanowić modele kompaktowe, a największym powodzeniem cieszyć się będą te, w cenie do 100 000 juanów – czyli około 50 940 zł.
Pierwszy z nowych, zelektryfikowanych modeli Jetta wejdzie na rynek w 2026 roku. Do końca dekady Volkswagen planuje wprowadzić w Chinach około 50 pojazdów, z czego aż 30 ma być w pełni elektrycznych.
Chiny jako poligon doświadczalny
Chiński rynek od dawna jest traktowany jako laboratorium dla światowych producentów samochodów. To tam testowane są nowe pomysły, strategie sprzedaży i konstrukcje. Teraz Volkswagen uznał, że wyniki tych testów są na tyle obiecujące, że auta stworzone „dla Chin” mogą zdobyć uznanie również na Bliskim Wschodzie i w Azji Centralnej. Jak zauważył jeden z przedstawicieli branży:
Volkswagen wysyłając Magotana i Sagitara za granicę, wysyła także jasny sygnał: chińskie projekty osiągnęły poziom, który pozwala im konkurować na rynkach światowych.
To ruch, który może całkowicie zmienić percepcję samochodów projektowanych i produkowanych w Chinach. Jeśli sedany odniosą sukces, można spodziewać się, że kolejne modele – także te elektryczne – zaczną coraz śmielej wkraczać na nowe rynki.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Cadillac prowadzi po 16 godzinach Le Mans. Toyota i BMW blisko

Koenigsegg Jesko Absolut przekroczył granicę 300 km/h. I zrobił to na ćwierć mili

Verstappen bliżej Mercedesa, niż sądził. Nieudany ostatni sektor

Genesis Magma GT coraz bliżej produkcji. Koreańczycy pokazali kabinę











