W 24 lata Kalifornia zredukowała emisję o 78%. Liczba śmierci zmalała o 82%

Wprowadzone w Kalifornii normy jakości powietrza miały drastyczny wpływ na zmniejszenie ilości cząstek stałych w powietrzu pochodzących z silników diesla. Przełożyło się to na zmniejszenie liczby zgonów spowodowanych problemami sercowo-płucnymi, bezpośrednio związanymi z jakością powietrza.
Naukowcy z Berkeley zachwalają kalifornijskie normy dla silników diesla i inne środki wprowadzone w życie na przestrzeni lat, pomimo niedawnego poluzowania przepisów środowiskowych w tym stanie.
Pomimo faktu, że w Kalifornii wciąż zarejestrowanych jest więcej samochodów niż w jakimkolwiek innym stanie, podjęte przez władze kroki pozwoliły na redukcję niebezpiecznych substancji do asmofery, o czym wspomnieli autorzy opracowania opublikowanego na łamach czasopisma Science:
Nasza analiza emisji DPM (diesel particulate matter) z mobilnych źródeł sugeruje, że polityka sektorowa była bardzo skuteczna w stanie kalifornijskim w porównaniu z resztą USA.
Odkryli oni, że w latach 1990-2014 ilość cząstek stałych w stanie Kalifornia spadła o 78%. Liczba zgonów z przyczyn sercowo-oddechowych i nowotworowych związanych z zanieczyszczeniem dieslem spadła o 82 proc.
Największy spadek odnotowano w przypadku przyczep ciągnikowych, co nie jest zaskakujące, ponieważ napędzają je silniki diesla i często pokonują one duże odległości. Spadek zaobserwowano również w pojazdach osobowych i budowlanych oraz w sektorze morskim.
Sugeruje to, że przejście na bardziej rafinowane paliwa i doposażenie istniejących pojazdów w filtry zanieczyszczeń to bardzo skuteczna strategia zmniejszania ogólnego zapotrzebowania na olej napędowy. Obie decyzje są zachwalane przez naukowców z Berkeley.
Twierdzą oni, że przejście na pojazdy napędzane energia elektryczną i zakaz sprzedaży pojazdów napędzanych paliwami kopalnymi po 2035 roku, powinny w dużym stopniu oczyścić niebo nad Kalifornią. Powinno to także odcisnąć piętno w ujęciu ekonomicznym – ten stan może z czasem stać się najbardziej zamożny.
O autorze
Mateusz Struk
Najnowsze

Ferrari szykuje ostrzejsze Purosangue. V12 zostaje, a zawieszenie ma dostać wyraźny szlif

Subaru WRX Club Spec Evo wraca do korzeni. Jest wielkie skrzydło, manual i tylko 75 sztuk

Rivian R2 z przecieku. Na start 57 990 dolarów, tańsze wersje później

Nowe Audi A6L ma wymiary niemal A8. To propozycja dla Chin



