Brytyjski rząd wezwał platformy społecznościowe do usuwania filmów i zdjęć gloryfikujących niebezpieczną jazdę. Dyskusja nabrała szczególnego znaczenia po tragicznym wypadku na drodze A66, w którym zginęło siedem osób, w tym dwóch policjantów.
Rząd Wielkiej Brytanii naciska na platformy społecznościowe
Brytyjski minister obrony Luke Pollard zwrócił uwagę na skalę materiałów przedstawiających skrajnie niebezpieczne zachowania kierowców. Chodzi m.in. o jazdę pod prąd i inne wykroczenia nagrywane, a następnie publikowane w mediach społecznościowych.
Pollard podkreśla, że firmy technologiczne od lat przekonują, że są zdolne do samodzielnego moderowania swoich platform. Teraz, zdaniem ministra, powinny to udowodnić i usunąć materiały promujące niebezpieczne zachowania na drogach.
Minister Luke Pollard powiedział w rozmowie z BBC Breakfast:
W mediach społecznościowych jest mnóstwo treści pokazujących ludzi celebrujących niebezpieczną jazdę, celebrujących niewłaściwe zachowania na naszych drogach, jazdę niewłaściwą stroną jezdni i skrajnie złe zachowania. Firmy zarządzające mediami społecznościowymi mogą usunąć je już dziś.
Minister wskazał również na wcześniejsze argumenty firm technologicznych dotyczące samoregulacji:
Przez wiele lat przekonywały, że nie potrzebują regulacji, że mogą kontrolować się same. To jest więc dla nich wyzwanie: usuńcie te treści.
Tragiczny wypadek na A66 przyspieszył dyskusję
Bezpośrednim tłem apelu jest tragiczny wypadek w rejonie Middlesbrough. Volkswagen Passat, którym podróżowało pięć osób w wieku od 17 do 23 lat, był wcześniej ścigany przez policję. Po wjechaniu na drogę A66 pod prąd policyjny pościg został przerwany, a niedługo później samochód zderzył się czołowo z oznakowanym radiowozem.
Zginęło wszystkich pięciu pasażerów Passata oraz dwóch policjantów – PC Matthew Blades i PC Tom Clough. Śledztwo dotyczące śmiertelnego wypadku prowadzi Independent Office for Police Conduct.
Jednocześnie Cleveland Police zaznaczyła, że nie ma dowodów wskazujących, iż wydarzenia poprzedzające wypadek były filmowane z zamiarem opublikowania nagrania na TikToku. Konto w mediach społecznościowych, które według dostępnych informacji mogło należeć do jednego z pasażerów Passata, zawierało jednak wcześniej filmy pokazujące niebezpieczną jazdę. Materiały te zostały później usunięte.
Wyświetlenia mogą być nagrodą za ryzykowne zachowanie
Brytyjskie władze zwracają uwagę również na mechanizm działania mediów społecznościowych. Materiały wzbudzające silne emocje mogą generować dużą liczbę wyświetleń, a w niektórych przypadkach także tworzyć finansową zachętę do publikowania coraz bardziej skrajnych treści.
Luke Pollard zwrócił uwagę właśnie na ten aspekt:
Istnieje finansowa zachęta do publikowania skandalicznych treści, które przyciągają większą liczbę widzów.

fot. Volvo
Problem nie ogranicza się przy tym do jednej platformy. Materiały przedstawiające niebezpieczną i antyspołeczną jazdę można znaleźć w różnych serwisach społecznościowych, gdzie część nagrań zdobywa tysiące polubień i wyświetleń.
Ofcom bada TikToka, a rząd ma narzędzia prawne
Sprawa ma również wymiar regulacyjny. Brytyjska ustawa Online Safety Act z 2023 roku nakłada na platformy obowiązki związane m.in. z ograniczaniem kontaktu dzieci ze szkodliwymi materiałami. Ofcom prowadzi już postępowanie dotyczące przestrzegania przez TikToka obowiązków w zakresie bezpieczeństwa dzieci.
Rzecznik Ofcomu odniósł się do obowiązków platform:
Zgodnie z Online Safety Act platformy muszą minimalizować kontakt dzieci z brutalnymi materiałami oraz treściami promującymi niebezpieczne wyzwania. W lipcu rozpoczęliśmy dochodzenie w sprawie przestrzegania przez TikToka obowiązków dotyczących bezpieczeństwa dzieci i pokazaliśmy, że podejmiemy działania, jeśli dowody będą wskazywać, że firmy nie wywiązują się ze swoich obowiązków.
Pollard zapowiedział również, że jeśli firmy nie podejmą odpowiednich działań samodzielnie, rząd może wykorzystać uprawnienia wynikające z Online Safety Act, aby wymusić usuwanie określonych materiałów.
TikTok deklaruje, że większość materiałów wykrywa sam
TikTok zapewnia, że jego regulamin zabrania publikowania materiałów mogących prowadzić do fizycznej krzywdy, w tym przedstawiających niebezpieczną jazdę. Według danych platformy w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku 98% treści usuniętych za promowanie niebezpiecznych zachowań zostało wykrytych proaktywnie przez system moderacji.
Skala problemu pozostaje jednak przedmiotem dyskusji. Badanie IAM RoadSmart wykazało, że jeden na siedmiu kierowców w wieku poniżej 24 lat nagrywał siebie podczas prowadzenia samochodu w ciągu ostatniego roku. Wiele takich materiałów później trafia do mediów społecznościowych. Dyrektor ds. polityki IAM RoadSmart Nicholas Lyes ocenił:
Rozproszenie uwagi powodowane korzystaniem ze smartfona podczas jazdy jest dobrze udokumentowane, ale przerażające jest to, że niektórzy ludzie obecnie celowo filmują takie niebezpieczne zachowania i chwalą się nimi w internecie.
Lyes dodał:
Firmy zarządzające mediami społecznościowymi mają obowiązek dopilnować, aby niebezpieczna działalność przestępcza nie była rozpowszechniana dla polubień i udostępnień. Szybkie identyfikowanie niebezpiecznej jazdy lub jazdy motocyklem oraz usuwanie takich filmów nie powinno być dla tych organizacji trudne.
Brytyjskie wezwanie nie oznacza więc wyłącznie krytyki samych kierowców. Coraz większa odpowiedzialność ma spoczywać także na platformach, które decydują o zasięgu publikowanych materiałów i sposobie ich moderowania.






