Produkcja samochodów Wołga w Niżnym Nowogrodzie weszła w kolejny etap. Nadwozia są już spawane i lakierowane na miejscu, a do ich wytwarzania wykorzystuje się m.in. roboty i wyposażenie zakładu, w którym wcześniej powstawały samochody Volkswagena i Skody. Firma zapowiada dalszą lokalizację produkcji, obejmującą m.in. tłoczenie elementów, silniki oraz skrzynie biegów.
VW i Skoda w służbie Wołgi?
Automatyzacja obejmuje 80% najważniejszych operacji spawalniczych. Roboty nie tylko łączą poszczególne elementy, ale również przenoszą je i ustawiają w odpowiednich pozycjach. Elektroniczne sterowanie linią umożliwia produkowanie różnych typów nadwozi w jednym ciągu technologicznym. Przy produkcji wykorzystywane jest wyposażenie pozostawione przez Volkswagena i Skodę.
19 etapów przygotowania
Samo przygotowanie karoserii do lakierowania składa się z 19 etapów technologicznych. Proces nie ogranicza się przy tym do nanoszenia powłoki lakierniczej.
Nadwozia otrzymują również materiały wygłuszające i antywibracyjne, natomiast profile zamknięte są zabezpieczane woskiem. Uruchomienie tych procesów oznacza, że zakład przejmuje kolejne operacje, które wcześniej nie były wykonywane lokalnie w ramach produkcji Wołgi.
Coraz więcej komponentów z Rosji
Wołga wskazuje już kilka grup części produkowanych w kraju. Są wśród nich przednie szyby, układy wydechowe, kompletne koła i akumulatory, a także wybrane moduły elektroniczne oraz materiały wykorzystywane przy lakierowaniu.
Plan lokalizacji jest jednak znacznie szerszy. Do końca 2026 roku w Niżnym Nowogrodzie ma ruszyć produkcja zewnętrznych elementów z tworzyw sztucznych. W 2027 roku zakład ma rozpocząć tłoczenie części nadwoziowych.
Własne silniki i skrzynie od 2028
Kolejnym etapem ma być uruchomienie w 2028 roku produkcji silników i przekładni. Wcześniejsze informacje dotyczące planów zakładu wskazywały na montaż 2-litrowego, czterocylindrowego silnika turbodoładowanego oraz 8-biegowej automatycznej skrzyni biegów.
Oznaczałoby to istotne zwiększenie zakresu prac wykonywanych na miejscu. Obecny harmonogram zakłada więc stopniowe przechodzenie od montażu samochodów do znacznie bardziej rozbudowanego procesu produkcyjnego.
Wołga szykuje własną platformę
Jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnej sprzedaży kierownictwo Wołgi zapowiadało rozszerzenie gamy. Obecnie składa się ona z trzech modeli, ale w przyszłości ma do nich dołączyć również samochód opracowany lokalnie.
Uruchomienie spawalni i lakierni firma przedstawia jako jeden z etapów rozwoju własnego zaplecza komponentowego. Według szefowej Wołgi – Tatiany Fadiejewej – jest to również warunek konieczny do przyszłego przejścia na własną platformę. Tym samym dawna infrastruktura produkcyjna Volkswagena i Skody ma posłużyć nie tylko do bieżącej produkcji, lecz także jako baza do dalszego uniezależniania konstrukcji Wołgi.






