MotoGuru.pl

Wolny rynek w USA? Lobby dealerskie pozwało dwie marki za sprzedaż bezpośrednią

Tesla przechodziła to wielokrotnie, teraz czas na Riviana i Lucid. Obie marki muszą bowiem zmierzyć się z pozwami dwóch organizacji dealerskich, Powód? Sprzedaż bezpośrednia!

Rivian i Lucid to dwie nowe marki samochodów elektrycznych, z których pierwsza ruszy ze sprzedażą w czerwcu, a druga – już oferuje możliwość zamawiania swoich aut. Przy okazji też planują one otwarcie swoich showroomów w Chicago oraz w Oak Brook w stanie Illinois, ale ich sprzedaż ma się opierać na takim samym systemie, jak w przypadku Tesli. Czyli odbywać się bezpośrednio poprzez stronę internetową.

I właśnie taka deklaracja zirytowała dwie organizacje dealerskie – Illinois Automobile Dealers Association i Chicago Automobile Trade Association – do tego stopnia, że pozywają one obie firmy o narażanie ich interesów na straty. Argumentują, że bezpośrednia sprzedaż negatywnie wpłynie na wyniki finansowe ich 700 dealerów, prowadzących 2300 franczyz i zatrudniających łącznie 42 000 osób w stanie Illinois.

Rivian sprzedaż swoich elektrycznych aut rozpocznie w czerwcu 2021 roku.

Tego typu pozwy nie są niczym nowym. Tesla przechodziła już wielokrotnie „wojny” z dealerami, którzy chcą zachować tradycyjny sposób sprzedaży, odbywający się poprzez liczne salony. Gdy Volvo wyszło z zapowiedziami całkowitej rezygnacji z tradycyjnego sposobu sprzedaży aut w momencie przejścia wyłącznie na modele elektryczne (2030 r.), amerykańscy dealerzy szybko wyrazili swoje niezadowolenie, co oczywiście nie dziwi.

W Illinois Tesla otrzymała licencję na bezpośrednią sprzedaż samochodów „z niewielkiej liczby lokalizacji”. Nadal są jednak stany, w których takie działanie jest uznawane za… nielegalne. Wspierają one bowiem bardzo przestarzały sposób sprzedaży samochodów, a więc poprzez dealerów, którzy wykazują tendencję do żerowania na nieświadomych konsumentach.

Samochody marki Lucid można już zamawiać.

Co ciekawe, sposób działania dealerów zmienił się bardzo niewiele od czasów powstania pierwszych punktów kilkadziesiąt lat temu. Nadal operują oni wysoką marżą na samochody, a sama sprzedaż – począwszy od wyboru auta, przejścia przez jego konfigurację oraz wypełnienie wszystkich formalności – często trwa wiele godzin.

W przypadku sprzedaży poprzez internet nie ma przede wszystkim wysokiej marży dealerskiej, a i możemy sami, bez niczyjego „doradztwa” wyspecyfikować wymarzone auto. To jedne z powodów, dla których taki sposób sprzedaży zyskuje na działalności i wcześniej lub później zapewne wyprze starożytny sposób sprzedaży poprzez dealerów.