Wuling Hongguang Mini EV zmienia się po raz piąty. Chiński mikrus dalej gra ceną i zasięgiem

Wuling Hongguang Mini EV doczekał się piątej generacji od debiutu w 2020 roku. Najnowsza odsłona przynosi nową stylistykę, poprawione wnętrze i zasięg do 301 km, a ceny w Chinach startują od 44 800 yuanów (ok. 24 152 zł). Tempo zmian robi wrażenie, nawet jeśli bliżej temu do bardzo głębokiej modernizacji niż do auta zbudowanego od zera.
Nowa wersja rozwija koncepcję pięciodrzwiowego nadwozia, które pojawiło się już pod koniec 2024 roku w poprzednim wydaniu modelu. To ważna zmiana, bo w tak małym aucie dodatkowa para drzwi realnie poprawia codzienną użyteczność, a nie służy tylko do folderu reklamowego.
Nowy przód, znana formuła
Najbardziej rzuca się w oczy przeprojektowany pas przedni z bardziej pionowym nosem. Auto dostało okrągłe lampy LED z przodu i z tyłu, połączone chromowaną listwą, a wszystkie panele nadwozia przygotowano od nowa. Sylwetka pozostała znajoma, ale całość wygląda bardziej miękko i przyjaźnie. Ten samochód nadal jest bardzo mały, tylko teraz sprawia wrażenie, jakby ktoś dopracował go z większą starannością.

Pięciodrzwiowy Hongguang Mini ma 3268 mm długości i jest tylko o 12 mm dłuższy niż wcześniej. Rozstaw osi pozostał bez zmian i wynosi 2190 mm. Dwudrzwiowa odmiana nadal jest bardziej kompaktowa. Ma 3064 mm długości i 2010 mm rozstawu osi.
W kabinie więcej porządku i większy ekran
Wnętrze zachowało ogólny układ znany z poprzednika, ale deska rozdzielcza została przeprojektowana. Najważniejszą zmianą jest ekran multimediów 10,1 cala oraz smuklejsze nawiewy. Zniknęły fizyczne przyciski klimatyzacji, a selektor kierunku jazdy przeniesiono na kolumnę kierownicy.
Dzięki temu między przednimi fotelami pojawiło się więcej wolnej przestrzeni. Bagażnik oferuje 170 litrów pojemności, a po złożeniu tylnej kanapy rośnie do 838 litrów. Producent deklaruje też 20 schowków w kabinie, co w aucie tej klasy ma większe znaczenie niż niejeden modny gadżet.

Skromna moc, ale sensowny zasięg do miasta
Każda wersja korzysta z umieszczonego z tyłu silnika elektrycznego o mocy 41 KM i momencie obrotowym 85 Nm. To dokładnie tyle samo, ile oferował poprzedni model. Prędkość maksymalna wynosi 101 km/h. Nie jest to samochód do połykania autostrad, ale właśnie w segmencie miejskich aut elektrycznych zasięg i prostota często znaczą więcej niż sprint do setki. Klienci mogą wybrać jeden z dwóch akumulatorów.
Podstawowy ma pojemność 16,2 kWh i zapewnia 205 km zasięgu według normy CLTC, a większy 25,1 kWh pozwala przejechać do 301 km. W obu przypadkach ładowanie od 30 do 80% trwa około 35 minut. Dla auta projektowanego głównie do miasta to parametr bardziej praktyczny niż efektowny.
Cena nadal pozostaje najmocniejszym argumentem
Nowy Wuling Hongguang Mini EV jest już sprzedawany w Chinach. Cennik startuje od 44 800 yuanów (ok. 24 152 zł), a topowa wersja z większym akumulatorem kosztuje 55 800 yuanów (ok. 30 072 zł). Po uwzględnieniu aktualnych dopłat za pozostawienie starego auta cena wejściowa spada do 42 800 yuanów (ok. 23 073 zł).
To dalej jeden z najtańszych samochodów elektrycznych na rynku, a właśnie dlatego kolejne modernizacje tego modelu mają większe znaczenie, niż sugerują jego gabaryty. Do końca 2025 roku łączna sprzedaż modelu przekroczyła 1,9 mln egzemplarzy. Jak na auto, które bardziej przypomina miejski sprzęt codziennego użytku niż obiekt westchnień, wynik jest bardzo mocny.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

BMW i podwójne zwycięstwo na Spa. Robert Kubica dowiózł 499P na P6

Antonelli ma serię zwycięstw, ale Kanada może oddać inicjatywę Russellowi

Doriane Pin po historycznym teście Mercedesa. Formuła 1 przestała być tylko marzeniem

Norris nie wierzy w naprawę nowych przepisów F1. „Pozbądźcie się baterii”
















