MotoGuru.pl

Wygląda trochę jak Mazda MX-30 – oto nowa Honda HR-V e:HEV

Kolejna generacja Hondy HR-V e:HEV to nie tylko nowe, ale i na nowo zdefiniowane auto. Teraz ma być crossoverem a la coupe z napędem hybrydowym. Czy z wyglądu wam też przypomina elektryczną Mazdę MX-30?

Może to tylko wczesna pora, może astygmatyzm połączony z niewielkimi minusami w obu oczach, ale… w sylwetce najnowszego modelu Hondy dostrzegamy echa Mazdy MX-30. Owszem, obie marki w przednim i tylnym pasie (ależ to brzydkie określenie) przemycają typowe dla swoich marek elementy stylistyczne, jednak linia dachu wydaje się bardzo podobna. Oczywiście, z tą małą różnicą, że w aucie z Hiroszimy jest wyraźnie cięższa.

Ale zostawmy to na boku. Najnowsze dziecko Hondy na rynek europejski wjedzie pod koniec 2021 roku, co jest dużą poprawą w stosunku do poprzednika, który jako Vezel najpierw debiutował w Japonii, a dopiero po kilku latach zawitał na Stary Kontynent.

Informacje na temat tego japońskiego crossovera są jednak mocno ograniczone i skupiają się głównie wokół jego wyglądu. „HR-V e:HEV nowej generacji zyskuje charakterystyczną prezencję SUV-a w kompaktowej stylistyce inspirowanej coupe. Nowy model ucieleśnia spójną, czystą i nowoczesną filozofię projektowania marki, widoczną w innych najnowszych modelach Hondy, zgodną z kluczowymi koncepcjami funkcjonalności i piękna” – czytamy w oficjalnym komunikacie.

Klamki nadal są ukryte w tylnym słupku.

Poza tym możemy poczytać o tym, że standardowo HR-V będzie dostępny z mocnym i dynamicznym dwusilnikowym układem napędowym e:HEV o wyjątkowej wydajności. Ma zapewniać zaawansowane funkcje z zakresu bezpieczeństwa i technologii oraz być liderem w klasie pod względem przestrzeni w kabinie, co zawdzięcza centralnie umieszczonemu zbiornikowi paliwa, a więc inaczej niż w poprzedniku, skrywającemu bak pod przednimi fotelami.

Co ważne, auto zachowa swoją uniwersalną kanapę, określaną mianem Magic Seats. Czyli nie tylko z rozkładanym oparciem, ale i z siedziskiem, które można postawić do pionu i w ten sposób przewozić sobie kwiaty w doniczkach, niewielkie biurko czy skrzynki z browarem.

Atrakcyjny i prosty w rysunku kokpit.

Kokpit wyróżnia się prostą, aczkolwiek atrakcyjną stylistyką oraz nowym systemem informacyjno-rozrywkowym (poprzedni był okropnie wolny) w formie tabletu. Co ważne, Honda w przeciwieństwie do Volkswagena, nie bawi się w żadne dotykowe powierzchnie ani suwaki, tylko zachowała klasyczne pokrętła i przełączniki, co z pewnością pozytywnie odbije się na łatwości obsługi.

Więcej konkretów należy się spodziewać bliżej premiery tego samochodu. Ale przyznacie, że też widzicie w HR-V Mazdę MX-30, prawda?!