Nowy Xpeng P7 sam wyjeżdża z fabryki. Mocą obliczeniową układu AI miażdży Teslę

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Xpeng pokazał, że w jego przypadku marketingowe hasła o „inteligentnej mobilności” nie są pustymi sloganami. Nowe P7 – elektryczny liftback – samodzielnie zjeżdża z linii produkcyjnej i dociera na plac wysyłkowy w chińskiej fabryce. Producent podkreślił, że to pierwszy krok w stronę bezzałogowych operacji, a jednocześnie mocne otwarcie sprzedaży modelu, który zebrał 10 000 zamówień w zaledwie siedem minut.

Xpeng P7 – autonomiczny przejazd po fabryce

Wiceprezes Xpenga, Yu Tao, opublikował wideo na platformie Weibo, na którym widać nowo wyprodukowane P7 poruszające się bez kierowców od linii montażowej do strefy wysyłki. Jak zaznacza, to symboliczny moment dla tego wytwórcy i dowód na, że jego system ADAS jest gotowy na kolejny poziom.

Yu Tao podkreślił, że „to pierwszy krok do całkowicie bezzałogowych procesów w zakładach Xpeng”.

Moc obliczeniowa na rekordowym poziomie

Najważniejszym elementem nowego P7 jest zestaw trzech autorskich chipów Turing AI. Każdy z nich oferuje moc obliczeniową na poziomie 750 TOPS, czyli łącznie aż 2250 TOPS. To wynik trzykrotnie wyższy niż w Tesli Model Y z układem AI 4 SoC. Dla porównania – jeden chip Xpenga jest mocniejszy o 30 TOPS od procesora Tesli i o 50 TOPS od Nvidii Orin Thor.

ADAS i sztuczna inteligencja

System wspomagania jazdy w P7 bazuje głównie na kamerach, których dane trafiają do wspomnianych chipów. Dzięki wsparciu dużych modeli AI – VLA (Vision-Language-Action) i VLM (Vision-Language Models) – auto potrafi analizować otoczenie i reagować na różne scenariusze drogowe. Xpeng P7 obsługuje funkcję NGP (Navigation Guided Pilot), czyli prowadzenie na drogach miejskich i autostradach.

Aerodynamika i design

Nowe P7 mierzy 5017 mm długości, 1970 mm szerokości i 1427 mm wysokości, a jego rozstaw osi to 3008 mm. Nisko poprowadzona linia szyb, ukryte klamki i wygładzone nadwozie przełożyły się na współczynnik oporu powietrza o wartości zaledwie 0,201 Cd. Wnętrze wyposażono w 15,6-calowy centralny ekran, smukły panel LCD oraz ogromny, 87-calowy wyświetlacz AR-HUD. W wybranych wersjach pojawiają się efektowne drzwi typu nożycowego.

Napęd, osiągi i baterie

P7 korzysta z 800-woltowej architektury. W podstawowej odmianie tego auta zamontowano jeden silnik przy tylnej osi o mocy 362 KM. Wariant z napędem AWD rozwija aż 586 KM, co pozwala osiągnąć 100 km/h w 3,7 s. Producent przewidział dwie opcje akumulatorów: litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) o pojemności 74,9 kWh oraz litowo-niklowo-manganowo-kobaltowy (NMC) o pojemności 92,2 kWh.

Szybki start sprzedaży

Przedsprzedaż ruszyła na początku sierpnia, a zainteresowanie przerosło oczekiwania – 10 000 egzemplarzy zamówiono w mniej niż siedem minut. Regularna sprzedaż na rynku chińskim zaczyna się 27 sierpnia. Ceny w yuanach nie zostały ujawnione, więc trudno je przeliczyć na złotówki.

Komentarz

Xpeng P7 pokazuje, że chińskie marki przestają bawić się w „tanie alternatywy”. 2250 TOPS mocy obliczeniowej, 800-woltowa architektura, opcja nożycowych drzwi i dopracowana aerodynamika – to zestaw cech, który sprawia, że Tesla Model Y wygląda przy nim jak sprzęt sprzed epoki. Problemem pozostaje jednak fakt, że systemy L3 wciąż nie są dopuszczone do legalnego użytku w Chinach. Póki co więc autonomiczny przejazd w fabryce to efektowny pokaz możliwości, ale na drodze kierowcy nadal muszą trzymać ręce na kierownicy.

O autorze

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Pasjonat klasycznej motoryzacji, renowacji samochodów oraz rzadkich znalezisk typu barn find. Systematycznie śledzi rynek aukcyjny i historie wyjątkowych egzemplarzy, zwracając uwagę na ich oryginalność, konstrukcję, pochodzenie oraz znaczenie dla rozwoju motoryzacji.W swoich publikacjach opisuje dawną inżynierię, historię modeli i zmieniające się podejście producentów do projektowania samochodów. Szczególnie interesuje go okres sprzed powszechnej unifikacji platform i cyfryzacji wnętrz. Współczesny przemysł motoryzacyjny analizuje krytycznie, zwracając uwagę na wpływ globalizacji, presji kosztowej i marketingu na indywidualny charakter samochodów.

© 2026 MotoGuru.pl