Zambezi Defender – afrykański akcent na Silverstone Festival 2025. Skradł show

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Land Rover Defender od zawsze kojarzył się z afrykańskimi safari i dziką przygodą. Choć wiele egzemplarzy faktycznie przemierzało Czarny Ląd, niewiele projektów wprost oddawało hołd temu kontynentowi. Dlatego pojawienie się wyjątkowego Zambezi Defendera na tegorocznym Silverstone Festival było czymś więcej niż tylko pokazem – stało się symbolicznym ukłonem w stronę Afryki.

Silverstone Festival 2025 – rekordowe wydarzenie

Na tor Silverstone w Wielkiej Brytanii ściągnęły tłumy – organizatorzy szacowali, że w dniach 22–24 sierpnia przez bramy imprezy przeszło około 120 000 osób. Tegoroczna edycja była szczególna, ponieważ upamiętniła 75. rocznicę pierwszego wyścigu Formuły 1, rozegranego w 1950 roku właśnie na tym torze. Festiwal tradycyjnie uważany jest za największe święto historycznego motorsportu na świecie. W tym roku, obok klasyków wyścigowych i 30 godzin zmagań na torze, uczestnicy mogli podziwiać także „afrykańskiego przybysza” – Zambezi Defendera.

Zambezi Defender

Zambezi Defender – zbudowany od podstaw

Oficjalnym samochodem festiwalu wybrano przebudowanego Land Rovera Defendera 110. Projekt wyszedł spod rąk brytyjskiej firmy Oshe Automotive, która poświęciła mu aż 3000 godzin pracy. Jak podało przedsiębiorstwo Oshe Automotive, Zambezi Defender był kompletną rekonstrukcją, której efektu nie da się łatwo skopiować.

Auto zachowało charakterystyczną sylwetkę klasycznego Defendera, lecz każdy detal dopracowano w najmniejszych szczegółach. Nadwozie otrzymało gładką powierzchnię bez widocznych nitów, a oświetlenie wykonano w technologii LED. Całość postawiono na 18-calowych stalowych felgach, obutych w terenowe opony BF Goodrich KO2.

Potężny silnik i współczesna technika

Pod maską Zambezi Defendera znalazł się 6,2-litrowy silnik V8, współpracujący z 8-biegową przekładnią automatyczną. Choć producent nie podał oficjalnej mocy, można śmiało zakładać, że jednostka zapewnia osiągi godne prestiżowego projektu. Hamulce dostarczyła firma AP Racing, a za komfort jazdy odpowiada zawieszenie sterowane elektronicznie. Ten miks klasyki z nowoczesnością sprawił, że pojazd bez kompleksów mógł przejąć rolę oficjalnego tzw. course cara podczas Silverstone Festival.

Zambezi Defender

Wnętrze inspirowane Afryką

Największą niespodziankę kryła kabina. Cztery kubełkowe fotele obszyto skórą, a panoramiczny dach wprowadza do wnętrza dużo światła. Jednak prawdziwy klimat tworzą detale: elementy z drewna zebrano i akacjowego, a także ręcznie malowane motywy sztuki Ndebele. Jak podkreślił przedstawiciel Oshe, wnętrze miało odzwierciedlać ducha Afryki i wprowadzać użytkowników w klimat kontynentu. Całość uzupełniał audiofilski system nagłośnienia Audison i Morel oraz instalacja elektryczna w standardzie F1.

Cena i możliwości personalizacji

Choć Zambezi Defender zaprezentowany w Silverstone był unikatowy, Oshe Automotive oferował możliwość wykonania podobnych egzemplarzy na zamówienie. Cena? Powyżej 220 000 funtów, czyli około 1,082 mln zł. Dla klientów przewidziano różne warianty – od konfiguracji wnętrza, przez wybór skóry, po alternatywną jednostkę napędową w postaci 5,3-litrowego V8. Firma Oshe zapowiedziała, że przyszli nabywcy mogą zdecydować nawet o typie nadwozia – od pickupa, przez klasyczne nadwozie SUV, aż po wersje z miękkim dachem.

Zambezi Defender

Zambezi Defender – symbol połączenia dwóch światów

Zambezi Defender, choć powstał w Wielkiej Brytanii, niósł w sobie esencję Afryki – od nazwy po detale wykończeniowe. Był przykładem tego, jak klasyczna terenówka może stać się luksusowym dziełem sztuki użytkowej. Silverstone Festival 2025 zapamiętano więc nie tylko jako jubileuszowy hołd dla Formuły 1, ale i jako scenę, na której afrykańsko-brytyjski projekt skradł show.

O autorze

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Pasjonat klasycznej motoryzacji, renowacji samochodów oraz rzadkich znalezisk typu barn find. Systematycznie śledzi rynek aukcyjny i historie wyjątkowych egzemplarzy, zwracając uwagę na ich oryginalność, konstrukcję, pochodzenie oraz znaczenie dla rozwoju motoryzacji.W swoich publikacjach opisuje dawną inżynierię, historię modeli i zmieniające się podejście producentów do projektowania samochodów. Szczególnie interesuje go okres sprzed powszechnej unifikacji platform i cyfryzacji wnętrz. Współczesny przemysł motoryzacyjny analizuje krytycznie, zwracając uwagę na wpływ globalizacji, presji kosztowej i marketingu na indywidualny charakter samochodów.

© 2026 MotoGuru.pl