⏱️ 4 min.

Zeekr i Neta zawyżały sprzedaż aut elektrycznych, ubezpieczając je przed zakupem

Zdjęcie autora artykułu

Mateusz Struk

23-07-2025 13:07

Dwie chińskie marki EV – Zeekr i Neta – miały zawyżać wyniki sprzedażowe, sztucznie rejestrując samochody jako sprzedane, nim faktycznie znalazły nabywców. Skala procederu okazała się zaskakująco duża.

Jak wynika ze śledztwa agencji Reuters, chińskie marki samochodów elektrycznych – Zeekr (należący do Geely) oraz Neta (marka Hozon Auto) – miały w latach 2023–2024 stosować mechanizm sztucznego nabijania sprzedaży, ubezpieczając auta jeszcze przed ich fizycznym wydaniem klientom. Takie działanie pozwalało im formalnie zaliczać pojazdy jako sprzedane, mimo że realnie nie trafiły jeszcze do użytkowników końcowych.

Sprzedaż na papierze, a magazyny pełne

W przypadku Nety, mowa o przynajmniej 64 719 autach zarejestrowanych w okresie styczeń 2023 – marzec 2024. To ponad połowa oficjalnie deklarowanej sprzedaży z tego okresu. Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze Reutersa, wynika, że pojazdy były wcześniej ubezpieczane na koszt producenta. Zgodnie z chińskimi przepisami rejestracyjnymi pozwalało to formalnie uznać je za sprzedane. Mimo że wciąż stały w magazynach dealerów.

Dealerzy mieli w dokumentach komplet danych od numerów VIN po nazwiska agentów ubezpieczeniowych. Po faktycznym znalezieniu nabywcy, polisa była po prostu przepisywana.

Cytowany przez Reuters dealer Nety przyznał anonimowo:

Powiedziano nam jasno: samochód jest ubezpieczony, więc liczy się jako sprzedany. Mieliśmy tylko przekazać klientowi, że ubezpieczenie jest gratis. Ale często wygasało wcześniej, niż się spodziewali.

Zeekr też grał nie fair?

Z kolei Zeekr, marka segmentu premium od Geely, miała stosować podobny mechanizm, m.in. poprzez swojego głównego dilera w mieście Xiamenpaństwową firmę Xiamen C&D Automobile. Według świadków i dokumentów, Zeekr rejestrował auta jako sprzedane w grudniu 2024 r., by zamknąć rok z lepszym wynikiem, mimo że realni klienci odebrali pojazdy dopiero w kolejnych miesiącach.

W niektórych przypadkach samochody były oferowane z rabatem i bonusem na ładowanie, a ich polisy wystawiano na spółki-córki dilera. Spośród 2737 samochodów marki Zeekr, które według danych producenta „sprzedano” w grudniu w Xiamen, aż 2508 formalnie trafiło do firm – ale tylko 271 z nich zostało faktycznie zarejestrowanych i otrzymało tablice. Jak to możliwe?

W Chinach obowiązkowe ubezpieczenie można wykupić już na podstawie samego numeru VIN, zanim auto trafi do klienta czy zostanie dopuszczone do ruchu. Dzięki temu producenci mogą zaksięgować pojazd jako sprzedany, choć ten nadal stoi w magazynie, a nabywca końcowy może nawet nie wiedzieć o jego istnieniu. To właśnie na tej luce systemowej opiera się kontrowersyjna praktyka zawyżania wyników.

Nowa plaga na rynku

W chińskim żargonie motoryzacyjnym takie auta nazywane są „zero-mileage used cars” – samochody uznane za używane z formalnego punktu widzenia, mimo że nigdy nie były faktycznie eksploatowane. Pomaga to w poprawie wykresów sprzedaży, ale jednocześnie zaniża ich wartość rezydualną, skraca gwarancję oraz wprowadza klientów w błąd. Działa więc na korzyść producentów i niekorzyść konsumentów.

Presja, wojna cenowa i interwencja władz

Według analityków, proceder ma swoje korzenie w brutalnej wojnie cenowej trwającej na rynku EV od kilku lat, którą pogłębia nadprodukcja i wyścig o dotacje rządowe. W grudniu 2022 r. kończyły się atrakcyjne subwencje na elektryki – wielu producentów, w tym Neta, mogło więc próbować „domykać” sprzedaż na siłę.

Zjawisko stało się na tyle widoczne, że skrytykowała je partia rządząca – na łamach „People’s Daily” opublikowano w czerwcu krytyczny komentarz, a chińska Rada Państwowa zapowiedziała regulacje ograniczające proceder. Ministerstwo Przemysłu miało nawet rozważać zakaz odsprzedaży pojazdu przez sześć miesięcy od daty rejestracji.

Reakcje firm? Uniki i półprawdy

Zeekr zamieścił na platformie Weibo lakoniczne oświadczenie, twierdząc, że samochody objęte ubezpieczeniem były jedynie egzemplarzami pokazowymi, a ich ubezpieczenie było wymagane ze względów bezpieczeństwa. Nie odniesiono się jednak wprost do kwestii fałszywej sprzedaży, jedynie ogłoszono wewnętrzne dochodzenie.

Z kolei Geely stanowczo zaprzeczyło doniesieniom Chińskiego Dziennika Papierów Wartościowych, lecz nie odniosło się do dokumentów ujawnionych przez Reuters.

Upadek Nety, niepewność Zeekra

Na początku 2025 roku Zhejiang Hozon New Energy Automobile, właściciel marki Neta, ogłosił upadłość. Sprzedaż marki spadła z 152 000 sztuk w 2022 r. do zaledwie 1215 w pierwszym kwartale 2025 r.

Tymczasem Zeekr nadal jest wspierany przez Geely, choć jego giełdowy status pozostaje niepewny – w lipcu rozpoczęto proces wycofania marki z giełdy w Hongkongu. Akcje Geely Auto spadły o 4% po publikacji informacji.

Tagi: Geely, Neta, Zeekr

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Mateusz Struk

Publikował m.in. na łamach RadioZET.pl i Antyradio.pl. Dziś z satysfakcją rozwija zespół oparty nie na zasadzie „miernych, ale wiernych”, lecz w duchu prawdziwej merytokracji. Przynajmniej próbuje...

© 2026 MotoGuru.pl