Osiem niewielkich samochodów elektrycznych wyruszyło z pełnymi akumulatorami i jechało aż do całkowitego wyczerpania energii. Najlepszy wynik wyniósł 341 km, a najgorszy – 195 km. Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie z oficjalnym zasięgiem WLTP. Fiat Grande Panda jako jedyne auto w zestawieniu przejechał więcej, niż wynika z homologacji.
Do ostatniego kilowata
Porównanie przeprowadzone przez Carwow objęło osiem niewielkich pojazdów elektrycznych. Wszystkie rozpoczęły jazdę ze stanem naładowania wynoszącym 100%, a trasa prowadziła z Oxfordu do Middlesbrough przez drogi A43, M1 i A1(M). Temperatura wynosiła około 33°C, dlatego w samochodach korzystano z klimatyzacji.
Na szybszych odcinkach kierowcy mogli rozpędzać auta do brytyjskiego limitu wynoszącego około 113 km/h. Gdy poziom energii stawał się krytycznie niski, zjeżdżali z głównych tras, aby bezpieczniej doprowadzić samochody do całkowitego rozładowania. Nie jest to laboratoryjny test zasięgu, ale wspólne warunki pozwalają porównać zachowanie poszczególnych modeli.
Od 195 do 341 km
Pomijając nietypowe Microlino, najkrótszy dystans pokonała Honda Super-N. Samochód z akumulatorem 29,6 kWh i silnikiem o mocy 64 KM, chwilowo zwiększanej w trybie Boost do 95 KM, zatrzymał się po 195 km wobec deklarowanych 206 km. Model ten nie jest obecnie oferowany na polskim rynku.
Dacia Spring o mocy 65 KM przejechała 198 km przy zasięgu WLTP wynoszącym około 225 km. Co ciekawe, poruszała się ona również po wskazaniu zerowego pozostałego zasięgu, stopniowo ograniczając dostępną moc.
Leapmotor T03 zakończył próbę po 225 km. Przy akumulatorze o pojemności 37,3 kWh, mocy 95 KM i deklarowanym zasięgu 266 km oznacza to uzyskanie około 85% wartości homologacyjnej. Także w tym przypadku wraz z wyczerpywaniem energii osiągi były stopniowo ograniczane.
Ta sama bateria, 50 km różnicy
Szczególnie interesujące jest porównanie Citroëna ë-C3 i Fiata Grande Panda. Oba modele korzystają z akumulatorów o pojemności 44 kWh, a mimo to w tej konkretnej próbie różnica w pokonanym dystansie wyniosła aż około 50 km.
Citroën ë-C3 zatrzymał się po 275 km, podczas gdy jego homologowany zasięg wynosi około 320 km. Oznacza to realizację około 86% wyniku WLTP. Według pomiaru Carwow zużycie energii oscylowało wokół 18,8 kWh/100 km.
Fiat Grande Panda z silnikiem o mocy 113 KM przejechał natomiast 325 km. To nie tylko znacznie więcej niż Citroën, ale również nieco więcej od deklarowanych 320 km. Włoskie auto osiągnęło około 102% homologowanego zasięgu i było jedynym w zestawieniu, które przekroczyło swoją wartość WLTP.
BYD blisko deklaracji, Hyundai jedzie najdalej
BYD Dolphin Surf w testowanej wersji miał akumulator 43,2 kWh i silnik o mocy 88 KM. Przejechał 299 km wobec około 322 km według WLTP, osiągając tym samym około 93% oficjalnej wartości. Carwow odnotował przy tym zużycie energii wynoszące 12,9 kWh/100 km.
Najdłuższy dystans pokonał Hyundai Inster z akumulatorem NMC o pojemności 49 kWh. Auto zatrzymało się dopiero po 341 km wobec homologowanych 370 km, co odpowiada około 95% wartości WLTP. Większy akumulator pozwolił więc temu koraeńskiemu autu wygrać pod względem bezwzględnego zasięgu, choć pod względem relacji rzeczywistego wyniku do homologacji lepiej wypadł Fiat.

fot. BYD
Osobną kategorię stanowi Microlino. Czterokołowiec z akumulatorem 15 kWh i silnikiem o mocy 17 KM pokonał 185 km wobec deklarowanych 183 km. Trudno jednak zestawiać go bezpośrednio z pozostałymi pojazdami: jego prędkość maksymalna to 90 km/h, nie ma klimatyzacji, ABS-u ani elektronicznego układu stabilizacji toru jazdy. Zużycie energii wyniosło około 8,1 kWh/100 km.
Zasięg to nie to samo co efektywność
Wyniki pokazują, dlaczego samej pojemności akumulatora nie można traktować jako odpowiedzi na pytanie o zasięg. Hyundai Inster przejechał najwięcej, dysponując największą baterią wśród porównywanych samochodów. Jednocześnie identyczne 44 kWh w Grande Pandzie i ë-C3 przełożyło się na wyraźnie różne rezultaty.
W relacji do wartości WLTP najlepiej spośród samochodów osobowych wypadł Fiat Grande Panda z wynikiem około 102%. Dalej znalazły się Honda Super-N i Hyundai Inster z około 95%, BYD Dolphin Surf z 93%, Dacia Spring z 88%, Citroën ë-C3 z 86% oraz Leapmotor T03 z około 85%.
Co dzieje się po wskazaniu 0 km?
Próba pokazała również, że wyświetlenie zerowego zasięgu nie musi oznaczać natychmiastowego zatrzymania samochodu. Część modeli dysponowała jeszcze niewielką rezerwą energii i mogła kontynuować jazdę, choć ze stopniowo ograniczanymi osiągami.
Nie oznacza to jednak, że warto regularnie sprawdzać, ile samochód przejedzie „poniżej zera”. Grande Panda zatrzymała się w pobliżu ładowarki, natomiast całkowicie rozładowany Citroën ë-C3 po przetransportowaniu do punktu ładowania miał problemy z rozpoczęciem uzupełniania energii i wymagał pomocy.
Wyniki dobrze pokazują też ograniczenia homologacyjnych danych o zasięgu. WLTP zapewnia ujednoliconą podstawę do porównywania samochodów, ale nie jest obietnicą konkretnego dystansu w każdych warunkach. Temperatura, prędkość, wykorzystanie klimatyzacji oraz charakter trasy mogą sprawić, że rzeczywisty rezultat będzie zarówno niższy, jak i – jak pokazał Fiat – nawet nieco wyższy od homologacyjnego.






