Używany Ford Mondeo 4. i 5. generacji. Komfort oraz przestrzeń nie przykryły problemów w raporcie TÜV

Ford Mondeo pozostaje jednym z tych modeli, które kuszą przestronnym wnętrzem, wygodą i spokojnym charakterem na trasie. Problem w tym, że w raporcie TÜV 2026 ten duży Ford nie wypada jak prymus, a lista usterek okazuje się wyraźnie dłuższa, niż wielu kupujących mogłoby oczekiwać.
Piąta generacja była produkowana w latach 2014–2022 i dziś startuje już od około 24 000 zł. To samochód o długości 4,87 m, z dużą ilością miejsca w kabinie i wyposażeniem, które w bogatszych wersjach potrafi dać namiastkę wyższej klasy.
Mondeo V stawia na wygodę, ale nie jest bez wad
Mondeo V wyraźnie zyskało stylistycznie względem poprzednika, a wnętrze dopracowano bardziej niż wcześniej. Wśród elementów wyposażenia pojawiały się m.in. panoramiczny dach szklany i skórzana tapicerka, a europejską premierę miał tu także pas bezpieczeństwa z poduszką dla pasażerów tylnej kanapy. W trasie ten model czuje się bardzo pewnie, bo oferuje miękko wyściełane fotele i dużo przestrzeni.
Bagażnik ma od 500 do 1605 l, choć jest mniejszy niż w poprzedniku. Diesle o mocy od 150 do 190 KM są dynamiczne, a benzynowy 1.5 EcoBoost pasuje raczej do kierowców pokonujących mniejsze przebiegi. W ofercie znalazł się też układ hybrydowy o mocy 187 KM.
Problemy Mondeo niestety nie kończą się na drobiazgach. To m.in. skrzypiące zawiasy drzwi, awarie chłodnicy powietrza doładowującego czy usterki sterownika elektrycznego haka holowniczego. Do tego dochodzą akcje serwisowe związane m.in. z luźnymi dachami szklanymi, ryzykiem pęknięcia płyty dociskowej sprzęgła i możliwością przegrzania silnika.
Mondeo IV to rodzinny wół roboczy z dużym bagażnikiem
Czwarta generacja była produkowana w latach 2007–2014. Jako kombi oferuje do 1745 l przestrzeni bagażowej i pozostaje autem nastawionym przede wszystkim na wygodne podróżowanie z rodziną lub dużym ładunkiem. Ten model był produkowano jako liftback, sedan i kombi Turnier. Paleta silników była szeroka, a wyposażenie obfite, choć masa własna sięgająca do 1,8 t pokazuje, że lekko tu nie było.

W praktyce szczególnie często spotyka się odmiany TDCi. To jednostki dobre do długich tras, ale mają problemy z rozruchem, zapychające się filtry cząstek stałych oraz kapryśną regulację ciśnienia doładowania, zwłaszcza w silniku 1.6. Do tego dochodzą zużywające się tapicerki foteli, luzy siedzeń oraz usterki elektroniki. Awarie dotykają także magistrali CAN i immobilizera, a w tle są jeszcze akcje przywoławcze dotyczące utraty wspomagania hamulców i błędów sterowników.
Co TÜV wytyka Mondeo najczęściej?
W zawieszeniu obie generacje Mondeo nie zbierają czerwonych kartek tak często, choć jakość starszej generacji pogarsza się z wiekiem. W Mondeo IV częściej pojawiają się zastrzeżenia do układu kierowniczego i przegubów, a w obu generacjach sporadycznie trafiają się uszkodzone półosie napędowe.
Znacznie gorzej wygląda oświetlenie. Jedynie światła mijania w Mondeo V nie są nadmiernie krytykowane, natomiast poza tym obie generacje oceniane są słabo, a w Mondeo IV tylne lampy mają nawet dwucyfrowy udział wpisów o usterkach. Często pojawia się też problem z oświetleniem tablicy rejestracyjnej. W przypadku hamulców nowszy model zalicza wpadkę już przy pierwszym badaniu technicznym przez słabsze działanie hamulca nożnego.
Później sytuacja się poprawia, ale nadal wraca temat nadmiernie zużytych tarcz hamulcowych.
Olej, spaliny i statystyki nie poprawiają obrazu
Najbardziej uporczywym problemem Mondeo pozostaje wyciek oleju. To wada opisana jako przewlekła, a do tego starsza generacja częściej ma problemy z układem wydechowym, podczas gdy nowsza częściej oblewa badanie emisji spalin. Statystyki też nie zostawiają dużo pola do optymizmu.
Udział egzemplarzy bez usterek pozostaje poniżej średniej w każdej z pokazanych grup wiekowych, a w autach mających 12–13 lat odsetek aut bez zastrzeżeń wynosi 45,1%, przy średniej 56,0%. W praktyce obraz jest więc dość jasny. Ford Mondeo to wygodny i bardzo funkcjonalny samochód, ale przy zakupie używanego egzemplarza warto szczególnie dokładnie sprawdzić szczelność silnika, stan oświetlenia, hamulce oraz elementy układu kierowniczego, bo właśnie tam ten model najczęściej traci punkty.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena





