⏱️ 3 min.

Leapmotor T03 po 80 000 km i 5 latach eksploatacji. Jak z niezawodnością tego auta?

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

09-12-2025 15:12
Leapmotor t03

Pięć lat i ponad 80 000 km za kierownicą miejskiego Leapmotora T03 potrafią powiedzieć o tym aucie więcej, niż obiecują katalogi. Włoskie ulice, codzienne dojazdy, zimne poranki, autostrady i korki sprawiły, że jeden z najtańszych elektryków w Europie stał się obiektem prawdziwego testu trwałości – surowego, ale uczciwego. Relacja włoskiego użytkownika, opublikowana na Reddit, szybko pokazała, gdzie tania chińska motoryzacja błyszczy, a gdzie zaczyna skrzypieć.

Pierwsze kilometry T03 odsłoniły zestaw drobnych, ale uporczywych bolączek, które nie zniknęły przez kolejne lata. Najbardziej dokuczały szumy powietrza przy drzwiach i małych trójkątnych szybach – problem znany zarówno z pierwszych serii, jak i z nowszych roczników.

Właściciel zauważył, że pojawiały się szczególnie w chłodne dni i przy wyższych prędkościach, wyraźnie psując komfort jazdy. W jego opinii to element, który każdy potencjalny nabywca powinien bezwzględnie sprawdzić podczas jazdy próbnej.

Wzrost awaryjności po 3 latach

Jeszcze ciekawiej zrobiło się przy temacie gwarancji. Producent oferował 3 lata lub 100 000 km, a dealerzy często oferowali możliwość rozszerzenia do 5 lat. Kierowca zauważył jednak, że tuż po trzecim roku awaryjność zaczęła rosnąć.

Eksploatacja pokazała, że najbardziej zawodnym elementem okazał się kompresor – jego usterka potrafiła unieruchomić wysokonapięciowy obwód baterii. To nie tylko kończyło jazdę, ale też niosło ryzyko kosztownych napraw poza gwarancją. Jak podkreślił użytkownik, musiał szczególnie uważać, komu powierza auto, bo serwisowanie poza autoryzowaną stacją obsługi mogło skutkować utratą ochrony na cały układ trójfazowy.

Bateria pięć lat później

Właściciel wyliczył, że po pięciu latach żywotność ogniw T03 spadła z deklarowanych 403 do około 360 km zasięgu. To daje 11% – wartości typowe dla współczesnych baterii litowo-jonowych. Największe wyzwanie auto pokazywało jednak na autostradzie: przy stałych prędkościach realny zasięg potrafi bardzo szybko spadać.

W opinii użytkownika osoby planujące częste trasy pozamiejskie powinny podejść do T03 z dużą ostrożnością.

Serwis: pięta achillesowa Leapmotor

Właściciel otwarcie podkreślił, że obsługa posprzedażowa Leapmotora pozostawiała wiele do życzenia:

Dostęp do części i jakość obsługi były „dalekie od europejskich standardów”

Sieć serwisowa rośnie, ale przy poważniejszych awariach potrafiła być zwyczajnie niewystarczająca. Wysokie koszty i długie oczekiwanie zmieniały drobne usterki w logistyczne wyzwania.

Dlaczego T03 nadal się sprzedaje?

Mimo długiej listy uwag T03 wciąż pozostaje jednym z najtańszych elektryków na rynku. Jego siłą jest niski koszt użytkowania i bardzo dobra ekonomika w mieście – ładowanie jest tanie, jazda przewidywalna, a parkowanie bezstresowe. W opinii kierowcy auto może służyć świetnie, jeśli ktoś akceptuje kompromisy, które w świecie budżetowych elektryków są po prostu wpisane w cenę.

Doświadczenie z 80 000 km nie brzmi więc jak akt oskarżenia, a raczej jak uczciwe ostrzeżenie: w tej półce cenowej nie kupuje się cudów. Kupuje się auto, które wymaga świadomej kalkulacji ryzyka – ze skromniejszą jakością wykonania, daleką od idealnej izolacją akustyczną i serwisem, który dopiero goni europejskie standardy.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.