⏱️ 4 min.

Porsche Taycan z drugiej ręki. Te usterki kosztują najwięcej i potrafią unieruchomić auto

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

24-04-2026 11:04

Porsche Taycan nie jest autem, którego należy się bać przy zakupie z drugiej ręki. Trzeba jednak wiedzieć, które elementy miały problemy wieku dziecięcego, co obejmuje rozszerzona ochrona i które usterki potrafią skończyć się lawetą albo rachunkiem przekraczającym 20 tys. zł.

Częstym problem Taycana są awarie nagrzewnicy PTC, co oznaczało po prostu brak ogrzewania. Ten element był wymieniany w akcji serwisowej we wszystkich autach na początku 2024 r., a dodatkowo został objęty rozszerzeniem gwarancji dla wszystkich egzemplarzy, prawdopodobnie do grudnia 2027 r.

Nagrzewnica i ładowarka to dwa najważniejsze punkty

Drugim newralgicznym elementem jest pokładowa ładowarka 22 kW. Jej awaria czasem całkowicie blokuje auto, a w innych przypadkach odbiera tylko możliwość ładowania prądem przemiennym, zostawiając jazdę i ładowanie prądem stałym. Producent wymienia obecnie tę ładowarkę na standardową wersję 11 kW razem z portem ładowania i splitterem, ponieważ wcześniejsze naprawy nie usuwały definitywnie źródła problemu.

Naprawa ładowarki według stawek ASO kosztuje ponad 20 tys. zł. To ważne, bo Porsche obejmuje ładowarki 22 kW dodatkową gwarancją do grudnia 2027 r. także bez konieczności wykupywania Porsche Approved.

Wentylatory w nadkolach i bateria mogą oznaczać duże koszty

Na liście najpoważniejszych usterek są też wentylatory w przednich nadkolach. Ich awaria oznacza brak wymuszonego przepływu powietrza przez chłodnice w przednim zderzaku, a w praktyce brak chłodzenia baterii. Naprawa również kosztuje ponad 20 tys. zł, ponieważ wymieniane są całe nadkola wraz z wentylatorami. Według serwisów to najmniej popularna awaria z tej czołowej trójki, ale właśnie tutaj dodatkowa ochrona Porsche Approved okazuje się szczególnie przydatna.

W przypadku baterii problemem bywają awarie modułów. Od 2021 roku takie przypadki wynikające ze zużycia są już sporadyczne, ale osobno funkcjonowała akcja serwisowa związana ze sprawdzeniem uszczelnienia baterii i problemami z rezystancją.

Dochodziło wtedy do wymiany modułów albo całej baterii, i nie dotyczyło to wyłącznie najstarszych egzemplarzy. Gwarancja na baterię obejmuje 8 lat lub 160 tys. km, a po tym czasie lub przebiegu pozostaje Porsche Approved.

Były też akcje serwisowe, które warto zweryfikować

Przednie przewody hamulcowe również były wymieniane w akcji serwisowej. Każdy samochód, który trafiał na przegląd, był zatrzymywany do wykonania tej operacji na koszt producenta albo gwaranta.

 

Przy oględzinach używanego egzemplarza warto więc sprawdzić nie tylko historię serwisową, ale też to, czy auto jest niebite, europejskie i regularnie obsługiwane. Właśnie taki zestaw cech uznaje się za najbezpieczniejszy punkt wyjścia.

Drobniejsze usterki też potrafią irytować

Poza grubszymi awariami pojawia się też kilka drobiazgów, które nie zawsze łapią się na Porsche Approved. Rozszerzona gwarancja pomaga zwykle dopiero wtedy, gdy auto zostaje unieruchomione albo zapisze błąd w autodiagnostyce. Do takich problemów należą:

  • zawieszanie się komunikacji z serwerami, które zwykle ustępuje po pozostawieniu zamkniętego auta na noc,
  • zawieszanie się ekranu PCM z animowanym logo Porsche i brakiem nawigacji oraz CarPlay,
  • stukająca tylna klapa w odmianach CT i ST, mimo kolejnych poprawek w serwisie,
  • problemy z wykrywaniem kluczyka przy zamykaniu tylnej klapy, przez co klapa potrafi zostać uchylona,
  • trzaski z okolic podszybia przy małych prędkościach, prawdopodobnie związane z górnym mocowaniem przednich amortyzatorów.

To nie są usterki, które od razu przekreślają Taycana jako auto używane. Wniosek z tego zestawienia jest prosty: warto celować w egzemplarz po akcjach serwisowych, z potwierdzoną historią i najlepiej z dodatkową ochroną, bo wtedy elektryczne Porsche naprawdę może być świetnym autem na co dzień.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Piotr Popiołek

Redaktor działu Porady
Uwielbiam samochody… dopóki nie trzeba płacić za paliwo i ubezpieczenie. Na szczęście pisanie o nich jest darmowe.

© 2026 MotoGuru.pl