⏱️ 8 min.

Escort RS rozwija 10 000 obr/min. Jest budowany od podstaw z błogosławieństwem Forda

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

13-11-2025 10:11
Ford Escort RS wraca z silnikiem kręcącym do 10 000 obr/min

Ford Escort RS już dawno urósł do rangi motoryzacyjnej ikony, ale Boreham Motorworks uznało, że to wciąż za mało. Brytyjskie studio stworzyło zupełnie nowe wcielenie sportowego Escorta, które nie udaje grzecznego restomodu, tylko rzuca wyzwanie współczesnym sportowym maszynom. Serce projektu stanowi lekki, wysokokręcący silnik Ten-K, który waży zaledwie 85 kg, wkręca się do 10 000 obr/min i według danych Autocar osiąga około 330 KM – a wszystko to w samochodzie, który wizualnie nawiązuje do klasycznych rajdówek z Boreham.

Nowy projekt Boreham Motorworks, oficjalnie zaakceptowany przez centralę Forda, celuje w klientów, którzy pamiętają Escort-a RS1600 z kultową jednostką Cosworth BDA, ale nie chcą żyć tylko wspomnieniami. Ten Escort został zaprojektowany od zera jako współczesne auto o klasycznej sylwetce, z limitowaną produkcją 150 sztuk i ceną od 295 000 funtów, czyli około 1,42 mln zł według aktualnego kursu. To poziom zarezerwowany dla supersamochodów, ale tutaj zamiast turbodoładowanego potwora dostajemy lekki, mechanicznie czysty samochód, który gra na emocjach i nostalgii bardziej niż na nagłówkach o rekordach torów. Ford Escort RS wraca z silnikiem kręcącym do 10 000 obr/min

Silnik Ten-K: 2.1 litra, 10 000 obr/min i około 330 KM

Boreham Motorworks nazwało nową jednostkę Ten-K, wprost od deklarowanej granicy obrotów – 10 000 obr/min. To czterocylindrowy silnik o pojemności 2.1 litra, który według rozwija 330 KM i waży zaledwie 85 kg. Jak na współczesny, w pełni wyposażony motor benzynowy, taka masa jest wręcz absurdalnie niska, co idealnie pasuje do lekkiej, analogowej filozofii Escorta RS.

Silnik Ten-K konstrukcyjnie nawiązuje do dawnego Coswortha BDA z Escort-a RS1600 tym, że również korzysta z napędu paskiem i ma cztery zawory na cylinder. Zamiast próbować kopiować dawną technikę, Boreham Motorworks sięgnęło jednak po współczesne rozwiązania. Jednostka Ten-K jest większa (2.1 litra zamiast 1.6) i korzysta z nowoczesnych materiałów oraz metod obróbki, dzięki czemu łączy wysokie obroty z przyzwoitą trwałością i precyzją sterowania.

Billet steel, 3D-druk i głowica inspirowana F1

Sercem nowej jednostki jest zestaw elementów wykonanych z litej stali obrabianej z jednego bloku (billet steel). Boreham Motorworks zastosowało tę technikę w kluczowych komponentach, takich jak wał korbowy, korbowody, sucha miska olejowa, rama pomocnicza silnika i pokrywa wałków rozrządu. Taka metoda produkcji jest czasochłonna i kosztowna, ale daje ogromną kontrolę nad geometrią oraz wytrzymałością elementów, co przy 10 000 obr/min ma znaczenie absolutnie krytyczne.

Kolejny istotny element to głowica cylindrów. Według opisu Autocar ,jej konstrukcja została zainspirowana głowicami stosowanymi w jednostkach Formuły 1. Chodzi o maksymalizację przepływu mieszanki przez kanały dolotowe i wydechowe oraz o optymalizację komory spalania. Tego typu projekt sprzyja nie tylko wysokiej mocy, ale również szybkiemu, czystemu spalaniu, co pomaga utrzymać stabilność pracy przy bardzo wysokich obrotach. Ford Escort RS wraca z silnikiem kręcącym do 10 000 obr/min Boreham Motorworks postawiło też na nowoczesne metody produkcji bloku silnika. Zastosowało odlewy wykorzystujące elementy drukowane w 3D, dzięki czemu ścianki bloku mogą być cieńsze niż w klasycznych odlewach, bez utraty wytrzymałości. Lżejszy blok to niższa masa całej jednostki, mniejsza bezwładność i lepsza reakcja na gaz – idealne połączenie dla samochodu o rajdowym rodowodzie. Silnik korzysta także z indywidualnych przepustnic dla każdego cylindra. To rozwiązanie znane z aut wyścigowych i rajdowych, które nie tylko poprawia reakcję na dodanie gazu, ale też nadaje jednostce charakterystyczny, ostry dźwięk. Dla fanów klasycznych Escortów RS dźwięk z przepustnic będzie jednym z głównych powodów, dla których Ten-K w ogóle ma sens.

Kontynuator ducha Coswortha BDA, ale na współczesnych zasadach

Nowy silnik Boreham Motorworks został pomyślany jako współczesny spadkobierca jednostki Cosworth BDA z Escort-a RS1600. Tamten motor był znany z wysokich obrotów, charakterystycznego brzmienia i świetnych osiągów w rajdach oraz wyścigach torowych. Ten-K idzie dokładnie tą samą drogą, ale korzysta z narzędzi, których inżynierowie sprzed kilku dekad po prostu nie mieli: zaawansowanej obróbki CNC, drukowanych w 3D rdzeni odlewów oraz rozbudowanych symulacji przepływu.

Boreham Motorworks nie próbowało więc stworzyć muzealnej rekonstrukcji starego Coswortha, tylko analogowy, wysokoobrotowy silnik, który może współpracować z nowoczesnymi sterownikami, elektroniką i normami trwałości, jakich oczekuje dzisiejszy klient. W praktyce Ten-K zachowuje to, co w dawnych jednostkach było najlepsze – reakcję, dźwięk, obroty – i dorzuca precyzję sterowania oraz lepszą kontrolę nad temperaturami i smarowaniem dzięki suchej misce olejowej.

Druga opcja: powiększony Cosworth z 182 KM

Silnik Ten-K jest tylko jednym z dwóch dostępnych motorów w nowym Escortcie RS od Boreham Motorworks. Firma przygotowała także drugą jednostkę, która bezpośrednio wyrasta z oryginalnej konstrukcji Cosworth. To powiększona i zmodernizowana wersja klasycznego silnika, generująca 182 KM. Zestawienie obu opcji jasno pokazuje filozofię projektu: klient może wybrać bardziej „oldschoolową” konfigurację z umiarkowaną mocą, albo pójść na całość i zdecydować się na wysokoobrotowy Ten-K.

Wersja z 182 KM celuje w tych kierowców, którzy chcą cieszyć się klasyczną charakterystyką Coswortha bez ekscesów torowego potwora. To nadal moc w zupełności wystarczająca, żeby lekki Escort był bardzo szybki. Z kolei Ten-K to propozycja dla purystów, którzy marzą o czymś, co mentalnie stoi bliżej auta wyścigowego niż zwykłego drogowego klasyka.

Inżynierowie z Forda za sterami projektu

Projekt poprowadzili Simon Goodliff oraz Laine Martin. Goodliff pełnił wcześniej funkcję głównego inżyniera Forda, natomiast Martin był menedżerem odpowiedzialnym za kalibrację i systemy sterowania silnikami tej marki. Taki duet sprawił, że Ten-K nie jest tylko efektownym ćwiczeniem w stylu „zróbmy silnik na 10 000 obr/min”, ale dopracowanym projektem, który łączy emocje z inżynierską rzetelnością.

Doświadczenie wyniesione z wielkoseryjnej produkcji daje zespołowi Boreham Motorworks przewagę w kwestiach, o których często się nie myśli, gdy patrzy się na specyfikację: stabilność pracy na różnych paliwach, zachowanie na zimno, kompatybilność z normami emisyjnymi, trwałość osprzętu czy możliwość serwisowania. Dzięki temu Ten-K pozostaje ekstremalnym, ale jednak użytkowym silnikiem, a nie jednorazową rajdową jednostką, która wymaga rewizji po kilku weekendach jazdy.

Nie restomod, tylko zupełnie nowe auto z błogosławieństwem Forda

Jednym z najciekawszych elementów całej historii jest fakt, że nowy Escort RS nie został opisany jako klasyczny restomod. To nie jest stara karoseria odrestaurowana i wypełniona współczesną techniką, tylko całkowicie nowe auto, zbudowane od podstaw. Projekt powstał z pełną aprobatą centrali Forda, co podnosi jego prestiż i wyraźnie odróżnia go od prywatnych przeróbek, które żyją raczej na marginesie oficjalnej historii marki. Produkcję ograniczono do 150 egzemplarzy. Każdy z nich ma kosztować od 295 000 funtów, co przy podanym kursie oznacza wydatek rzędu 1,42 mln zł. To kwota, za którą można kupić nowe auta marek pokroju Ferrari czy Lamborghini, ale Boreham Motorworks nie gra tutaj w klasyczną grę na „więcej mocy za mniej pieniędzy”. Zamiast tego oferuje unikalne połączenie klasycznej sylwetki Escorta RS, ekstremalnego silnika Ten-K i wyjątkowo niskiej masy. Ford Escort RS wraca z silnikiem kręcącym do 10 000 obr/min Na tym poziomie cenowym klienci nie kupują już wyłącznie osiągów, ale przede wszystkim historię i ekskluzywność. Limitacja do 150 sztuk oraz powiązanie z rajdowym dziedzictwem Forda mogą sprawić, że nowy Escort RS stanie się raczej obiektem kolekcjonerskim niż kolejnym szybkim kompaktowym autem. To samochód, który równie dobrze może skończyć w klimatyzowanym garażu obok oryginalnego RS1600, jak i na torze podczas track dayów.

Klasyk przyszłości czy kolekcjonerski gadżet za 1,4 mln zł?

Nowy Ford Escort RS od Boreham Motorworks idealnie wpisuje się w modę na współczesne reinterpretacje klasyków, ale jednocześnie dość wyraźnie odróżnia się od typowych restomodów. Zamiast odrestaurowywać dawne nadwozia, firma stworzyła zupełnie nowe auto z techniką stojącą jedną nogą w świecie wyścigów, a drugą – w realiach współczesnego klienta, który chce mieć coś rzadkiego, głośnego, lekkiego i bez filtrów. Silnik Ten-K, kręcący do 10 000 obr/min, masa na poziomie 85 kg, indywidualne przepustnice i głowica inspirowana Formułą 1 sprawiają, że Escort RS wygląda bardziej jak samochód z padoku niż coś, co dawniej mogłoby stać pod blokiem.

Z drugiej strony oferta drugiej, 182-konnej jednostki pokazuje, że Boreham Motorworks nie zapomniało o kierowcach, którzy bardziej cenią sobie balans niż skrajność. Niezależnie od wyboru, 150 egzemplarzy w cenie około 1,42 mln zł sprawi, że to auto z definicji pozostanie rzadkim widokiem – czy to na drodze, czy na torze. Dla jednych będzie to kolejny „zabawkowy” projekt dla bogatych kolekcjonerów, dla innych – dowód na to, że klasyczne, lekkie, wysokoobrotowe auta wciąż mogą powstawać mimo nacisków na elektryfikację i ujednolicanie napędów. Jeśli jednak gdzieś na torze usłyszysz czterocylindrowy ryk kończący się przy 10 000 obr/min, jest spora szansa, że to właśnie Ten-K od Boreham Motorworks daje o sobie znać.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl