⏱️ 3 min.

Ferrari F50 w rzadkim kolorze Giallo Modena sprzedane za 33,7 mln zł

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

19-08-2025 13:08

Wyjątkowe Ferrari F50 w rzadkim kolorze Giallo Modena, niegdyś należące do Ralpha Laurena, stało się najdroższym modelem tego typu w historii. Na aukcji osiągnęło cenę 9,245 mln dolarów, co w przeliczeniu daje około 33,7 mln zł.

Rzadkość, która kosztuje fortunę

Ten egzemplarz to jeden z zaledwie dwóch F50 w tym kolorze, które opuściły fabrykę w Maranello. Dodatkowo jest jednym z 55 aut zbudowanych w specyfikacji amerykańskiej. To właśnie ta unikalność sprawiła, że pojazd przebił wcześniejsze estymacje organizatorów (23,7–27,3 mln zł), osiągając niemal kosmiczny wynik. Samochód zamówił Ralph Lauren, który przez osiem lat trzymał go w swojej kolekcji – jednej z najcenniejszych kolekcji Ferrari na świecie. W 2003 roku projektant rozstał się z autem – trafiło ono w ręce małżeństwa z Wirginii. Od tamtej pory F50 pozostawało w prywatnym garażu, a ostatni raz pokazano je publicznie w 2009 roku.

Przygotowania do licytacji

Przed licytacją Ferrari Central Florida wykonało pełny serwis: wymieniono zbiornik paliwa, opony i elementy układu hamulcowego. Co ważne, pojazd wciąż posiada wszystkie oryginalne komponenty, co potwierdza certyfikat Ferrari Classiche uzyskany w 2009 roku. Jego przebieg to zaledwie 8690 km.

Nowa legenda w świecie klasyków

Wcześniej rekord należał do F50 sprzedanego za 5,5 mln dolarów (20 mln zł). Teraz  niemal podwojono tę kwotę. To pokazuje, że reputacja modelu przeszła ogromną metamorfozę. Sięgając dekadę wstecz F50 był traktowany jako „brzydszy brat” F40 i Enzo. Teraz – dzięki 12-cylindrowej jednostce napędowej, która wywodzi się z Formuły 1 – stał się białym krukiem kolekcjonerskiego rynku.

Eksperci nie kryją zaskoczenia

Jak podkreślają przedstawiciele RM Sotheby’s:

To oficjalnie najdroższe Ferrari F50, jakie kiedykolwiek sprzedano.

Dla kolekcjonerów to jasny sygnał – kto chce dołączyć do gry o najrzadsze Ferrari, musi szykować czeki na kwoty, które jeszcze kilka lat temu wydawały się absurdalne.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl